3 x 15% - podstawowa obietnica PO z 2007 r. Jej realizacja to nie- ustanne podwyższanie wszystkich podatków przez 8 kolejnych lat
wpis z dnia 11/08/2015

foto: PlatformaRP (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Coraz mniej osób pamięta, że naczelnym hasłem idącej w 2007 roku po władze Platformy Obywatelskiej było "3 x 15", czyli wprowadzenie 15% podatku PIT, 15% podatku VAT oraz 15% podatku CIT. Kiedy jednak partia Donalda Tuska wybory wygrała, zamiast obniżek rozpoczął się prawdziwy festiwal podwyżek podatków i danin publicznych. Dociskanie podatkowej śruby trwało przez 8 długich lat, przez co z portfeli obywateli znikło kilkadziesiąt miliardów złotych. Wszystko po to, by żyło się lepiej... Kolesiom!
                 

r e k l a m y


         

Platforma Obywatelska szła po władze z hasłem istotnego obniżenia podatków płaconych przez Polaków. Warto przypomnieć słowa jej lidera - Donalda Tuska - który w trakcie wygłaszania swojego pierwszego expose (listopad 2007 r.) wypowiedział następujące słowa: "Przysięgam Polakom, że każdy, kto w moim rządzie zaproponuje podwyżkę podatków, zostanie osobiście przeze mnie wyrzucony!". Tymczasem tuż po przejęciu władzy ekipa Platformy bardzo szybko zapomniała o swoich obietnicach i hasła wyborczych, w tym o naczelnym haśle "3 x 15". Rozpoczął się festiwal podnoszenia podatków, likwidowania kolejnych ulg podatkowych oraz opracowywania coraz to nowych obciążeń fiskalnych. Rząd Tuska, później przekształcony w rząd Kopacz, nieustannie dociskał podatkową śrubę, co przyczyniło się do drenażu portfeli obywateli na dziesiątki miliardów złotych.

Przypomnijmy, że rządowa ekipa podniosła nam podatek VAT, kilkukrotnie podnosiła akcyzę, podwyższyła składki na ZUS, podwyższyła składkę rentową dla przedsiębiorców, nałożyła na Lasy Państwowe podatkowy haracz w formie 2 proc. podatku od przychodów, zlikwidowała ulgi: budowlaną i internetową, obniżyła o 1/3 zasiłek pogrzebowy, opodatkowała lokaty 1-dniowe oraz kilkukrotnie podnosiła maksymalne limity na podatki lokalne. Jakby tego było mało począwszy od 2008 roku ekipa Tuska i Kopacz utrzymywała kwotę wolną od PIT, kwoty kosztów uzyskania przychodu oraz progi podatkowe na tym samym, dziś już kuriozalnie niskim, poziomie. W ten sposób przyczyniała się do wzrostu kwot płaconych przez Polaków w podatku dochodowym PIT. Co więcej - z przyjętego kilka miesięcy temu przez platformerski rząd "Wieloletniego Planu Finansowego Państwa" wynika, że aż do 2018 roku Polacy mieliby zapomnieć o jakichkolwiek ulgach przy płaceniu podatku PIT. Do tego czasu bowiem rząd PO-PSL nie planuje waloryzacji kwotowych progów podatkowych, kosztów uzyskania przychodu, ani kwoty kwoty wolnej od podatku. 

Wygląda więc na to, że fiskalna paranoja platformianej władzy trwa w najlepsze. Jedynym sposobem na jej zatrzymanie będzie definitywne odsunięcie PO od władzy podczas październikowych wyborów parlamentarnych. Pozostaje mieć nadzieję, że do tego czasu Ewie Kopacz nie uda się już w sposób istotny utrudnić życia zwykłym Polakom... 

 

wpis z dnia 11/08/2015

              

r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

   

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu