>> POWRÓT

     Przeciętne zarobki Polaków to kpina

bezpośredni link do tekstu | wpis nr 123 - 30/05/2012

 

Zestawienie wynagrodzeń europejskich z polskimi to bolesny demotywator

 

Media, pochłonięte tematami zastępczymi czy też pustymi i nic nie wnoszącymi do życia publicznego pyskówkami pomiędzy PO-PiSem, zapominają (może celowo?) o jednej, ale bardzo ważnej kwestii w kontekście patologii wstępujących w naszym kraju: o przeciętnych zarobkach. Wielka szkoda, że mainstream unika tego tematu jak ognia i nikt na poważnie nie diagnozuje dlaczego Polacy zarabiają tak mało. Warto przypomnieć: minimalna płaca w Polsce to obecnie 1500 zł brutto (ok. 345 euro), zaś średnia płaca to około 3500 zł brutto (ok. 800 euro). Tak dla kontrastu: minimalna płaca w Irlandii (do której, swego czasu, establishment lubił porównywać Polskę) to 1400 euro (ok. 6000 zł), natomiast przeciętne płaca w tym kraju blisko 3000 euro (ok. 12900 zł). Pojawia się pytanie - dlaczego, pomimo upływu 23 lat od początku transformacji ustrojowej-gospodarczej, polskie płace nadal są dalekie od płac europejskich (dla porównania wziąłem Irlandię, ale nie chcę nawet wspominać że kontrast byłby jeszcze większy, gdyby polskie płace porównać z płacami krajów skandynawskich, Beneluksu czy Niemcami). Dlaczego polskojęzyczne media o tym milczą? Gdzie popełniono błędy? Czy kiedykolwiek Polacy będą zarabiali godnie? Czy niskie zarobki nie są tożsame z tym, że nasz kraj jest po prostu kolonią, a ludzie tutaj mieszkający są tanią siłą roboczą, na co wyrazili zgodę okrągłostołowi "bohaterowie"? Warto się zastanowić nad tą kwestią.

 

Powyższe zestawienie obejmuje przeciętne miesięczne wynagrodzenia brutto liczone w euro. Powstało ono w oparciu o dane publikowane w latach 2009-2012 przez urzędy statystyczne poszczególnych państw oraz unijny Eurostat. 

 

 

Źródło informacji i cytatów:

- List of countries in Europe by monthly average wage (en.wikipedia.org)

 

Tagi: PATOLOGIE III RP | ZAROBKI POLAKÓW | GOSPODARKA

bezpośredni link do tekstu

 


 

     Biedny jak Polak

bezpośredni link do tekstu | wpis nr 162 - 19/07/2012

 

Statystyki są bezlitosne - wg zestawienia przygotowanego przez OECD, wśród 29 państw skupionych w tej organizacji, najgorzej zarabia się właśnie w naszym kraju.

W 2011 roku nasze średnie wynagrodzenia wyniosły rocznie 13,8 tys. $ (co po przeliczeniu na polską walutę - po kursie 3,40 zł za 1 $ - daje nam kwotę ok. 46,9 tys. zł, zaś miesięcznie ok. 3,9 tys. zł). Wynik ten był najniższym w zestawieniu 29. państw należących do OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju). Pierwsze miejsce zajęła Szwajcaria (średnie roczne zarobki na poziomie 93,2 tys. $; po przeliczeniu na zł daje nam to kwotę 316,8 tys. zł, zaś miesięcznie ponad 26 tys. zł). Irlandia zajęła 6. pozycję (średnie roczne zarobki na poziomie 66,8 tys. $; po przeliczeniu na zł daje nam to kwotę 227,1 tys. zł, zaś miesięcznie blisko 19 tys. zł). Borykające się z kryzysem Hiszpania i Grecja zajęły odpowiednio 19. i 23. miejsce. Mimo niższych pozycji, średnie kwoty, które można tam rocznie zarobić, są - w porównaniu z Polskimi - niemalże 'kosmiczne'. W Hiszpanii możemy liczyć na średnie zarobki w granicach 37,5 tys. $ rocznie (po przeliczeniu na zł daje nam to kwotę 127,5 tys. zł, zaś miesięcznie ok. 10,5 tys. zł). W Grecji zarobimy w ciągu roku średnio 28,4 tys. $ (po przeliczeniu na zł daje nam to kwotę 96,5 tys. zł, zaś miesięcznie ok. 8,0 tys. zł). Szczegóły poniżej:

 

 

 

Źródło informacji:

- http://stats.oecd.org >> Data by theme >> Labour >> Earnings >> Average annual wages (2011)

 

Tagi: PATOLOGIE III RP | ZAROBKI POLAKÓW | GOSPODARKA

bezpośredni link do tekstu

 


 

     Wzrost płac najgorszy od 20 lat / Indeks PMI dla polskiego przemysłu czwarty miesiąc z rzędu poniżej progu oznaczającego recesję

bezpośredni link do tekstu | wpis nr 171 - 01/08/2012

Coraz gorsze informacje dotyczące polskiej gospodarki spływają z różnych, niezależnych od siebie źródeł. Niestety Polacy nie dowiedzą się o tym oglądając pro-rządowe telewizje. Tam królują igrzyska...

 

"Dziennik Gazeta Prawna" zbadał realny wzrost płac w polskich przedsiębiorstwach. Okazało się, że jest najgorzej od 1992 roku! Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że średnia pensja wynosi 3673 złote i jest wyższa o 4,2 proc. niż rok temu. Jeśli jednak wziąć pod uwagę inflację, to wzrost ten wynosi jedynie 0,3 proc., co oznacza, że jest najgorszy od 1992 roku, czyli dwudziestu lat. Wtedy to realny wzrost płac wynosił 0,8 proc. Analitycy nie mają też wątpliwości, że jeżeli poziomu inflacji nie uda się ustabilizować, to w najbliższym czasie realny wzrost zarobków w polskich firmach będzie oscylował wokół zera lub będzie ujemny. Jakby tego było mało inne prognozy gospodarcze dla naszego kraju także nie napawają optymizmem - do końca tego roku liczba osób bezrobotnych może wzrosnąć o ponad 100 tys., co będzie równoznaczne ze wzrostem stopy bezrobocia do ponad 13%. Także comiesięczny odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu, po raz czwarty z rzędu okazał się być poniżej 50 pkt. (zejście poniżej 50 pkt. oznacza pogarszanie się sytuacji w przemyśle). Niestety tendencja jest cały czas spadkowa (od końca 2010 roku) i nic nie zapowiada jej odwrócenia. 

Mimo coraz gorszych informacji odnoszących się do polskiej gospodarki, mimo coraz słabszych odczytów i statystyk, media mainstreamowe - zamiast wywierać presję na rządzących poprzez nieustanne bicie na alarm - promują tematy zastępcze, zajmują się kwestiami trzeciorzędnymi, nie mającymi jakiegokolwiek wpływu na jakość życia przeciętnego Polaka. Powstaje retoryczne pytanie - kto na tym zyskuje? Czyż przypadkiem nie będzie to stojący od 5 lat u steru władzy establishment polityczny, który - dzięki takiemu, a nie innemu zachowaniu głównych mediów - nie musi tłumaczyć się przed społeczeństwem z tego, że jedyną formą walki z kryzysem jaką podjął jest zaciąganie na Zachodzie nowych, coraz to większych pożyczek na wysoki procent?

 

 

Źródło informacji i cytatów:

- Wzrost płac najgorszy od 20 lat (Stefczyk.info)

- Indeks PMI przemysłu (PMMNPL.M) (stooq.pl)

- Ministerstwo przyznaje: wzrośnie bezrobocie! (niezalezna.pl)

 

Tagi: GOSPODARKA | ZAROBKI POLAKÓW

bezpośredni link do tekstu

 


 

     KWOTA WOLNA OD PODATKU

- czyli niewygodna prawda o polskim systemie fiskalnym 

POLUB TO NA FACEBOOKU | wpis nr 200 - 22/09/2012

 

POLUB TO NA FACEBOOKU

 

Tagi: GOSPODARKA | ZAROBKI POLAKÓW | PODATKI

bezpośredni link do tekstu

 


 

     Ponad połowa Polaków w ogóle nie oszczędza, bo nie ma na to pieniędzy! 
bezpośredni link do tekstu | wpis nr 226 - 05/11/2012

 

 

Według badań Fundacji Kronenberga jedynie 8 proc. dorosłych Polaków regularnie oszczędza. 34 proc. deklaruje, że oszczędza w sposób nieregularny, tylko wówczas gdy ich sytuacja finansowa jest lepsza. Aż 56 proc. Polaków przyznaje, że nie oszczędza w ogóle, bowiem całe swoje zarobki przeznacza na bieżące potrzeby.

Jeśli już regularnie oszczędzamy, to raczej niewielkie kwoty. Blisko połowa z grupy tych Polaków, którzy są w stanie oszczędzać, odkłada miesięcznie jedynie od 100 do 500 zł. Warto także zauważyć, że wśród oszczędzających dominują raczej ci, którzy biorą pod uwagę krótki horyzont czasu - 45 proc. odkłada na okres do 1 roku, a tylko 20 proc. do 3 lat. 

Pisałem już o tym kiedyś, ale nie zaszkodzi powtórzyć - wg szacunków GUS blisko 2,5 mln Polaków żyje w skrajnej biedzie (brak środków gwarantujących egzystencję). W 2011 roku liczba takich osób wzrosła o 18%. Wg Eurostatu aż 27,8% polskiej populacji (ponad 10 mln osób) żyje na co dzień w warunkach wykluczenia społecznego (spowodowanych niskimi dochodami). To te grupy Polaków najmocniej odczuwają wszelkie podwyżki podatków, cen energii czy żywności. 

W celu zatuszowania niekorzystnych statystyk propagandziści z ośrodków pro-rządowych dwoją się i troją, aby zaszczepić wśród nas urzędowy optymizm oparty na iluzorycznej wizji stanu gospodarki i finansów publicznych. Działania te niestety stoją w opozycji do rzeczywistości. Zwykły obywatel naszego kraju, jeśli już ma jakąś pracę, zarabia ochłapy po 1500-2500 zł brutto. Porównując te kwoty do przeciętnych zarobków europejskich można głośno powiedzieć, że zarobki w Polsce to jeden wielki szwindel, największa patologia trawiąca nasz kraj, która sprawia że wszyscy dookoła traktują nas jako kolonię, dostarczyciela darmowej siły roboczej. Wielka szkoda, że media unikają tego tematu jak ognia i nikt na poważnie nie diagnozuje dlaczego Polacy zarabiają tak mało. Przypomnijmy, że minimalna płaca w Polsce to obecnie 1500 zł brutto (ok. 370 euro), zaś średnia płaca to około 3600 zł brutto (ok. 850 euro). Tak dla kontrastu: minimalna płaca w Irlandii (do której, swego czasu, establishment lubił porównywać Polskę) to 1400 euro (ok. 6000 zł), natomiast przeciętne płaca w tym kraju blisko 3000 euro (ok. 12900 zł). Nie trzeba być specjalnie bystrym, aby zauważyć, że zarobki obecne Polaków mają bezpośredni wpływ na odsetek osób, które mogą oszczędzać. W tym kontekście nie dziwi, że jedynie 8 proc. z nas jest w stanie regularnie odkładać pieniądze.

 

Powstaje pytanie - czy ta patologiczna sytuacja kiedyś ulegnie zmianie? Czy mieszkańcy Polski będą zarabiali normalne pieniądze? W mojej opinii jest to możliwe, gdy spełniony zostanie jeden, podstawowy warunek - od władzy w naszym kraju muszą być odsunięte "elity" reprezentujące interesy innych państw oraz zagranicznych korporacji, wierzące w to, że Polska jest jedynie kolonią i nigdy nie będzie wstanie wybić się na gospodarczą niepodległość.

 

Jeśli te osoby zostaną odsunięte od mediów i stanowisk decyzyjnych, jest wielka szansa na to, że w naszym kraju, w krótkim okresie czasu, zapanuje normalność zaś płace osiągną poziom zbliżony do europejskiego. Potencjał gospodarczy naszego kraju jest po prostu zbyt wielki na to, aby Polacy nie mogli godnie zarabiać.


Źródło informacji i cytatów:
- Artykuł Moniki Krześniak pt.: "Polacy mają mało oszczędności" opublikowany w serwisie ekonomia24.pl

Tagi: ZAROBKI POLAKÓW | PATOLOGIE III RP | GOSPODARKA
bezpośredni link do tekstu

 


 

     Płaca minimalna w krajach rozwiniętych - porównanie. Polska dramatycznie słabo:
bezpośredni link do grafiki | wpis nr 239 - 19/11/2012

 

 

Tagi: ZAROBKI POLAKÓW
bezpośredni link do grafiki

 


 

     Liczba godzin spędzanych w pracy w ciągu miesiąca przez statystycznego obywatela. Polska w ścisłej czołówce rankingu OECD
bezpośredni link do tekstu | wpis nr 242 - 23/11/2012

 

Nie dość, że zarobki w Polsce są kilka razy mniejsze niż na Zachodzie, to jeszcze statystyczny Polak pracuje o wiele więcej niż Niemiec, Holender czy Francuz. Trzeba to sobie powiedzieć otwarcie - Polska jest w tej chwili gospodarczą kolonią, rynkiem zbytu dla innych oraz dostarczycielem taniej siły roboczej, która pracuje znacznie więcej, za zdecydowanie mniejsze pieniądze niż w innych krajach:

 

 

Tagi: ZAROBKI POLAKÓW | PATOLOGIE III RP
bezpośredni link do tekstu

 


 

     Inflacja "zjada" wszelki wzrost wynagrodzenia statystycznego Polaka! Tak źle nie było od 20 lat!
bezpośredni link do grafiki | wpis nr 244 - 27/11/2012

 

Tak długotrwałego spadku wartości realnego wynagrodzenia nie było w Polsce od 1992 roku! Zamiast zajmować się tą sprawą i bić na alarm, media mainstreamowe rozpisują się np. nad absurdalnym - w dobie cięć wydatków i oszczędzania na wszystkim - pomysłem posłanki Jagny Marczułajtis-Walczak, która chciałaby zorganizować w Zakopanym i Krakowie zimowe igrzyska olimpijskie w 2022 roku. "Rozmawiałam z minister sportu i premierem. Wydają się przekonani do tego pomysłu" - powiedziała posłanka obozu władzy (sic!). 

 

 

Tagi: ZAROBKI POLAKÓW | GOSPODARKA
bezpośredni link do tekstu

 


 

     100 tys. nowych bezrobotnych w ciągu jednego miesiąca? Padnie niechlubny rekord?
bezpośredni link do tekstu | wpis nr 268 - 20/12/2012

 

Zdaniem ekonomistki PKO BP Karoliny Sędzimir - bezrobocie w Polsce nadal będzie rosło: "Spodziewamy się, że w końcu roku jego stopa osiągnie 13,4 proc. podczas gdy jeszcze w listopadzie wynosiła 12,9 proc.". Oznacza to, że w najbliższym czasie przybędzie 100 tys. bezrobotnych!

foto: www.sxc.hu

Jakby tego było mało, z danych GUS wynika, że ci, którym utrata pracy nie grozi, też nie mają powodów do zadowolenia. Okazuje się bowiem, że realna wartość ich płac cały czas spada z uwagi na inflacje, która "zjada" statystyczny wzrost wynagrodzeń. Ta tendencja utrzymuje się już od pół roku. Ekonomiści są zgodni - pod tym względem rok 2012 będzie najgorszym od dwudziestu lat. 

W tym kontekście niezbyt optymistycznie dla pracowników w Polsce brzmią ustalenia opublikowanego kilka dni temu raportu kancelarii Deloitte Legal, która zbadała jakie są koszty pracodawcy w przypadku zwolnienia pracownika zatrudnionego na etacie na czas nieokreślony w poszczególnych krajach Europy (odprawy pieniężne, wynagrodzenia za okres wypowiedzenia, odszkodowania itp). Okazało się, że w naszym kraju koszt pracodawcy w przypadku zwolnienia takiego pracownika jest ponad dwa razy niższy niż w krajach tzw. starej Unii. To powoduje, że międzynarodowe korporacje, których centrale mieszczą się w Europie Zachodniej, ponoszą o wiele mniejsze koszty w przypadku redukcji zatrudnienia w Polsce, aniżeli np. w Niemczech czy we Francji. Nie trzeba podkreślać, kto na tym najbardziej traci.

Co na to rząd Donalda Tuska? Co na to, wspierające go media mainstreamowe?? - Okazuje się, że zamiast informacji o tragicznej sytuacji gospodarczej Polski, której przyczyną jest trwająca od 5 lat polityka rządu, polegająca na zaciąganiu bez umiaru coraz to nowych pożyczek pod zastaw swoich obywateli oraz tego co wytworzą i oddadzą w podatkach, prawdziwym "newsem" ostatnich dni były rozważania na temat opozycyjnej przeszłości... Jarosława Kaczyńskiego (sic!). Nie dziwie się zatem, dlaczego obecna władza tak bardzo kocha media głównego nurtu. 

 

 

Źródło informacji i cytatów:
- Artykuł Janusza K. Kowalskiego pt.: "Pensje raczej nie wzrosną. Po raz pierwszy od 20 lat", opublikowany w serwisie gazetaprawna.pl

Tagi: BEZROBOCIE | ZAROBKI POLAKÓW | GOSPODARKA
bezpośredni link do tekstu

 


 

     Kasjer w Polsce musi pracować ponad 20 dni, aby zarobić na świąteczne zakupy
bezpośredni link do tekstu | wpis nr 273 - 26/12/2012

 

Według raportu firmy Deloitte w 2012 roku na zakupy bożonarodzeniowe statystyczna polska rodzina przeznaczyła ok. 1280 zł. Tyle netto zarabia w Polsce kasjer na pełnym etacie.

 

 

Tagi: ZAROBKI POLAKÓW
bezpośredni link do tekstu

  


    

     W państwie o charakterze kolonii pensje są nikczemnie niskie
wpis z dnia 14/05/2013

 

 

Ponad 800 tys. osób w Polsce zarabia jedynie tzw. pensje minimalną, czyli około 1186 zł na rękę (285 euro). Zarobki ok. 70 % pracujących w Polsce znajdują się poniżej kwoty tzw. średniego wynagrodzenia ustalanego przez GUS (obecnie 3740 zł brutto, czyli ok. 2672 zł netto). Aż 56 % Polaków przyznaje, że nie jest w stanie oszczędzać w ogóle, bowiem całe swoje zarobki przeznacza na bieżące potrzeby życiowe. Wg szacunków GUS blisko 2,5 mln Polaków żyje w skrajnej biedzie (brak środków gwarantujących egzystencję). Wg Eurostatu aż 27,8% polskiej populacji (ponad 10 mln osób) żyje na co dzień w warunkach wykluczenia społecznego (spowodowanych niskimi dochodami).

Weź udział w dyskusji na Facebooku
wpis z dnia 14/05/2013

 


 

     Zarabiamy więcej, ale mniej
wpis z dnia 15/09/2013

Mimo, że wartości nominalne dochodów gospodarstw domowych w Polsce rosną, to w ciągu ostatnich dwóch lat - w ujęciu realnym - kwota tych dochodów spadła. Jaki pod tym względem będzie 2013 rok?

Zgodnie z danymi GUS w 2012 roku na jedną osobę w polskim gospodarstwie domowym przypadało średnio 1270 zł. W porównaniu z 2011 rokiem nastąpił wzrost o +3,5 proc (patrząc w kategoriach nominalnych). Jeśli jednak uwzględnimy inflację z jaką mieliśmy do czynienia w 2012 roku, to okaże się, że dochód rozporządzalny na osobę spadł realnie o -0,2 proc. To samo tyczy się 2011 roku, kiedy w kategoriach realnych dochód na jedną osobę spadł aż o -1,4 proc. Warto zauważyć, że lata 2011 i 2012 były pierwszymi spadkami po pięciu latach (2006-2010) realnego wzrostu dochodu. Jak pod tym względem będzie się prezentował rok 2013? Patrząc przez pryzmat niskiej inflacji prawdopodobnie nastąpi lekki wzrost realnych dochodów na jedną osobę w gospodarstwie domowym. Problemem pozostanie jednak cały czas bardzo niski pułap przeciętnego dochodu, który będzie oscylował prawdopodobnie wokół 1300 zł, czyli około 300 euro. Oznacza to, że dochody polskich gospodarstw domowych są o około 30 proc. niższe niż w Portugalii, o 50 proc. niższe niż w Grecji czy Hiszpanii, oraz o około 250 proc. niższe aniżeli w krajach rozwiniętych takich jak: Belgia, Holandia czy Niemcy. W tym kontekście realny wzrost dochodów polskich gospodarstw domowych na poziomie +1,0 proc. rocznie (jaki prawdopodobnie nastąpi w 2013 roku) nie spowoduje, abyśmy znacząco zbliżyli się do krajów rozwiniętych. 

 

Nawet jeśli nasze dochody będą rosły w realnym tempie +3,0 proc. rocznie, to kraje Europy zachodniej dogonimy dopiero za około 50 lat - zakładając, że tam w ogóle nie będzie przez ten okres wzrostu realnych dochodów (sic!).

 

Źródło informacji: Dochód rozporządzalny, czyli ile faktycznie możemy wydać (Forsal.pl)

wpis z dnia 15/09/2013


   

>> POWRÓT do STRONY GŁÓWNEJ


  niewygodne.info.pl | niewygodne@gmail.com