MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI  | << POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ | IDEA | KONTAKT

x
 

c   c

 

 

wpis nr 18 - 17/11/2011

Przekaz jest jasny - jesteście faszystami.

bezpośredni link do tekstu

 

Marta Brzezińska w artykule pt.: "Jak z patriotów zrobić faszystów" opublikowanym w "Gazecie Polskiej" zauważyła, że w 1943 r., po wymordowaniu polskich oficerów w Katyniu, Charkowie i Miednoje, ukazała się stalinowska dyrektywa, która zalecała:

Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej.

Nie sposób nie zauważyć, że z uwagi na umiarkowany sukces idei marszu niepodległości 11/11/2011 (w którym wg różnych szacunków uczestniczyło od 20 do 30 tys. ludzi), spora część mediów głównego nurtu w Polsce zalecenie Józefa Stalina zaczęła wprowadzać w życie z wyjątkową gorliwością. W ten oto sposób faszystami stały się osoby o prawicowych poglądach, zwykli uczestnicy marszu czy patrioci-bohatrowie z Armii Krajowej czy Narodowych Sił Zbrojnych, którzy tego dnia także zdecydowali się świętować poprzez udział w wielotysięcznym pochodzie.

 


Marsz Niepodległości, Warszawa 11/11/2011 (foto: Adam Kliczek (CLI) / Wikimedia Commons)

 

Z wulgarnym nadużywaniem pojęć, z diametralnym wypaczeniem semantycznych znaczeń poszczególnych słów do jakiego dochodzi w mediach mainstreamowych, należy walczyć bezwzględnie, tak jak walczy się na zachodzie z "polskimi obozami koncentracyjnymi", czy ze stwierdzeniami o współodpowiedzialności Polaków za eksterminację Żydów podczas II Wojny Światowej (Holocaust). Jeśli w tej kwestii nie będzie wyraźnego sprzeciwu, umysł i dusza masowych odbiorców informacji (a pośrednio całego narodu) pozostaną zawłaszczone przez grupy interesu, których jednym z nadrzędnych celów jest stworzenie u zwykłego obywatela przekonania, że żyje w strasznie zacofanym światopoglądowo, faszystowsko-katolickim kraju, przez co winien się wstydzić po wieki i przeżywać kompleksy za każdym razem, gdy zobaczy obcokrajowca. Warto o tym pamiętać, szczególnie wówczas, gdy w jednej z newsowych telewizji słyszymy relację "na żywo" z blokowania "marszu narodowców" przez grupy "antyfaszystów". Skoro marsz blokują antyfaszyści to znaczy, że narodowcy muszą być faszystami - proste. Takie językowe konstrukcję są jak najbardziej celowe, a przez to jeszcze bardziej groźniejsze dla umysłu odbiorcy informacji siedzącego przed TV. 

 

Źródło cytatu: artykuł Marty Brzezińskiej pt.: "Jak z patriotów zrobić faszystów", opublikowany w "Gazecie Polskiej" nr 45/2011 (953), 9/11/2011, s. 14.

Źródło zdjęcia: link (foto: Adam Kliczek (CLI) / Wikimedia Commons)

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Warszawa,_Marsz_Niepodległości_2011_32.jpg 

 

Tagi: MEDIA | MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI | CYTATY | STALIN, Józef

bezpośredni link do tekstu

 


wpis nr 20 - 20/11/2011

Tego TVN nie pokazał - czyli: dziesiątki tysięcy zwykłych obywateli na Marszu Niepodległości (bardzo niewygodne dla mainstreamu)

bezpośredni link do tekstu

 

 

Tagi: MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI | MEDIA

bezpośredni link do tekstu

 


wpis nr 21 - 23/11/2011

Kreowanie rzeczywistości

bezpośredni link do tekstu

 

Środowiska lewicowych elit postanowiły 11/11/2011 wykorzystać swoją pozycję w establishmencie i mediach mainstreamowych, by przeprowadzić test siły kreowania rzeczywistości. O tym jakie były tego efekty mogliśmy się przekonać oglądając główne stacje telewizyjne, przeglądając czołowe serwisy informacyjne w internecie czy czytając większość gazet, które ukazują się w Polsce (z "Gazetą Wyborczą" na czele). Wszystkie te media skupiły się jedynie na starciach policji z grupami lewackimi czy na podpalonym samochodzie TVN24. Nikt nie wspomniał zaś o tym, że 11/11/2011 odbyła się największa w historii III RP manifestacja patriotyczna. Nikt nie wspomniał, że przez kilka godzin po ulicach Warszawy swoje przywiązanie do ojczyzny manifestowało spokojnie kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Czy zdjęcia z tego biało-czerwonego pochodu były aż tak bardzo niewygodne dla establishmentu i mediów mainstramowych w Polsce? W czym Marsz Niepodległości ustępował Kolorowej Niepodległej?

 

Warto w tym miejscu zacytować fragment listu Iwony Koniecznej, który ukazał się na łamach tygodnika "Uważam Rze" (nr 42/2011). List ten jest doskonałym świadectwem testu siły kreowania rzeczywistości, który 11/11/2011 dokonał się w Polskich mediach mainstreamowych, przy widocznym błogosławieństwie establishmentu:

W piątek byłam z mężem i małą córeczką na Marszu, spotkaliśmy m.in. inne rodziny z dziećmi. Ani przez moment nie czuliśmy się zagrożeni, nie czuliśmy się też faszystami ani też straszną nacjonalistyczną prawicą, przyszliśmy uczcić fakt, że żyjemy w niepodległej Polsce. Po powrocie do domu nie mogliśmy uwierzyć w to, co zobaczyliśmy w TV, rozdzwoniły się telefony od rodziny i przyjaciół zaniepokojonych, czy wszystko z nami w porządku. W TV zobaczyliśmy inną rzeczywistość, daleką od tej, która była naszym udziałem parę godzin temu. O prawdziwym Marszu nie usłyszeliśmy NIC. Czy my żyjemy w jakimś „Matriksie”? Teraz obejrzałam program pana Lisa i szok trwa.

Odnośnie samych organizacji, które 11/11/2011 starały się zakłócić Marsz Niepodległości, to Krzysztof Feusette, w tym samym numerze "Uważam Rze" (42/2011), dokonał analizy informacji dostępnych na ich stronach internetowych. Myślę, że warto przytoczyć kilka fragmentów:

W dniu 11 listopada 2011 r. znów jesteśmy na ulicach, ale nasze hasła znów nie ograniczają się jedynie do odrzucenia faszyzmu. Naszym wrogiem jest nie tylko skrajna prawica, ale sama idea państwa narodowego i kapitalizmu.

 

(oficjalna strona Centrum Informacji Anarchistycznej)

 

Maski na twarzy niektórym bardzo pomagają psychicznie, albowiem dają pełną anonimowość oraz radykalizują sam wygląd dymu, a pośrednio przez to sam dym. (...) Przed akcją opróżnijcie kieszenie ze wszystkiego, co w przypadku aresztowania może być dla was lub innych niebezpieczne (adresy, notatki, antyfaszystowska propaganda, numery telefonów). (...) Jeśli masz przy sobie jakieś przedmioty nielegalne – gaz, broń, petardy etc. – zostaw je pod ławką w samochodzie (policyjnym – przyp. red.). (...) W protokole są rubryki dot. zapytania o stan zdrowia, a także o to, czy wnosisz skargę do sądu na zatrzymanie. Odpowiadasz, że tak, wnosisz skargę, a co do stanu zdrowia – to powiedz, że cię pobito przy zatrzymaniu. (...) W czasie jazdy na komisariat rozmawiaj z innymi zatrzymanymi na temat waszych praw, ale ani słowa o tym, co ty/wy zrobiłeś/zrobiliście. Pamiętaj, iż może być między wami szpicel lub podsłuchuje policjant. Zwracaj uwagę na innych i okaż się być odpowiedzialnym, jeśli oni z pewnymi sytuacjami (aresztowanie itd.) gorzej sobie radzą niż ty. Mów im, iż od tej chwili najlepiej jest mieć zamkniętą mordę, tj. odmówić zeznań.

(Antifa.bzzz.net)

Źródło informacji i cytatów:

- List Iwony Koniecznej opublikowany w nr 42/2011 tygodnika "Uważam Rze"; wersja elektroniczna: http://uwazamrze.pl/2011/11/18899/do-i-od-redakcji-30/ (wejście 23/11/2011)

- Artykuł Krzysztofa Feusette pt.: "Lekcja Antify" opublikowany w nr 42/2011 tygodnika "Uważam Rze"; wersja elektroniczna: http://blog.rp.pl/feusette/2011/11/21/lekcja-antify/ (wejście 23/11/2011) 

 

Tagi: MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI | MEDIA | ANTIFA | CYTATY

bezpośredni link do tekstu

 


wpis nr 22 - 24/11/2011

Igor Janke o stanie polskich mediów

bezpośredni link do tekstu

 

Igor Janke [wikipedia], w tekście pt.: "Tak się kończą telewizje" opublikowanym w "Plus/Minus" (weekendowy dodatek do "Rzeczpospolitej") z 19-20/11/2011 w ciekawy sposób diagnozuje stan polskich mediów. Warto przytoczyć szczególnie jeden fragment:

Do tej pory ekscytowaliśmy się, że użytkownicy Twittera, Facebooka czy blogerzy umieją pokazać lepiej i bardziej wiarygodnie niż reżimowe media zdarzenia w Egipcie czy Iranie. 11 listopada niezależni nadawcy pokazali, że umieją to robić lepiej niż tradycyjne media w wolnym kraju w centrum Europy. To pokazuje nie tylko stan naszych mediów, ale też kierunek, w którym zmierza świat i sposób komunikowania się. I zmierza coraz szybciej.

Wydarzenia z 11 listopada, a dokładnie sposób ich relacjonowania, pokazały dosadnie, że w polskiej przestrzeni publicznej funkcjonują obok siebie dwie rzeczywistości: ta wykreowana przez media mainstreamowe i ta, którą wspomniane media starają się nieustannie zniekształcać według swojego uznania. Całe szczęście, że liczba osób, które widzą deformacje rzeczywistości dokonywane przez mainstream, z roku na rok rośnie. I nic nie wskazuje, aby proces ten miał zostać zahamowany. Stąd zapewne główne media będą coraz intensywniej próbowały testować swoją siłę kreacji rzeczywistości, tak jak miało to miejsce 11 listopada. Chcą po prostu sprawdzić, na ile mogą sobie jeszcze pozwolić, w coraz to bardziej zmieniających się warunkach (rozwój niezależnego internetu) oraz jakie jest ryzyko utraty reputacji i wiarygodności wśród swoich odbiorców.

 

źródło informacji i cytatów:

- artykuł Igora Janke pt.: "Tak się kończą telewizje" opublikowany w "Plus/Minus" (weekendowy dodatek do "Rzeczpospolitej") z 19-20/11/2011. Wersja elektroniczna:

http://blog.rp.pl/janke/2011/11/19/tak-sie-koncza-telewizje/ (wejście 24/11/2011)

 

Tagi: MEDIA | MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI | CYTATY

bezpośredni link do tekstu

 


 

     Według dziennikarki TVN wypisane na transparencie hasło "Bóg - Honor - Ojczyzna" jest oznaką agresywnego nastawienia (sic!)
bezpośredni link do tekstu | wpis nr 231 - 09/11/2012

 

11 listopada 2011 r. dziennikarz prowadzący wieczorne wydanie TVN24 pyta się dziennikarki "Dzień Dobry TVN" Agaty Kowalskiej - która została wysłana na Marsz Niepodległości - czy widziała na transparentach hasła rodzące agresje. Dziennikarka odpowiada, że widziała. Według niej takim hasłem rodzącym agresję miało być przede wszystkim sformułowanie "Bóg - Honor - Ojczyzna".

Poniżej cytat z tej rozmowy. Warty odnotowania szczególnie teraz, w przeddzień Marszu Niepodległości 2012. Pokazuje on bowiem jacy ludzie pracują dla pro-rządowej telewizji oraz w jaki sposób wydarzenia niewygodne dla władzy (kilkudziesięciotysięczny pochód patriotyczny) są relacjonowane:

- Dziennikarz prowadzący TVN24: Czy było widać na transparentach niesionych przez jednych i drugich jakieś hasła, które potem mogłyby rodzić takie podejrzenie, że z intencją agresji jednak przyszli w to miejsce?
-
Agata Kowalska (dziennikarka "Dzień Dobry TVN"): Były takie hasła. Były to przede wszystkim hasła: "Bóg - Honor - Ojczyzna". Były to hasła przeciwko in vitro. To były najróżniejsze hasła.

Przypomnijmy jednak czego TVN nie pokazał relacjonując przebieg Marszu Niepodległości z roku poprzedniego. Czy w tym roku będzie podobnie?

 

 



Tagi: TVN | MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI
bezpośredni link do tesktu

 


 

     Media prorządowe: Całkowicie przekłamana relacja z Marszu Niepodległości
bezpośredni link do tekstu | wpis nr 232 - 11/11/2012

 

Oglądając zarówno polsatowskie "Informacje" (godz. 18.50) jak i TVN-owskie "Fakty" (godz. 19.00) można było odnieść wrażenie, że w Marszu Niepodległości szli jedynie chuligani i zadymiarze. Żadna stacja nie podała, że było około 80-100 tysięcy ludzi. Żadna stacja nawet nie sugerowała, że mogło dojść do prowokacji. Kadry były umiejętnie montowane, tak by przypadkiem nie ukazać spokojnie maszerującego, biało-czerwonego tłumu. Były za to zdjęcia policyjnych suk na sygnale, zadymy, wybuchających petard. Wszystko po to, aby utwierdzić widza, że popołudniowy spacer prezydenta Komorowskiego z ochroniarzami był tym jedynym, właściwym marszem na 11 listopada. 

Co gorsza - wiele wskazuje na to, że na czele Marszu Niepodległości doszło do prowokacji. Jak podaje portal wPolityce.pl: "W tłumie osób idących w Marszu biegali zamaskowani mężczyźni uzbrojeni w teleskopowe pałki. Wycofali się, gdy uczestniczący w demonstracji posłowie PiS zażądali od nich wylegitymowania się podejrzewając, że są to policjanci". Naoczni świadkowie twierdzą, że początkiem całej zadymy było wrzucenie petard w uczestników marszu przez "kominiarzy" stojących na chodnikach, którzy od razu uciekli za kordon policji. Później ci sami "kominiarze" mieli wybiec zza kordonu policji i rzucić się na operatora jednej ze stacji relacjonującej przebieg wydarzeń, niszcząc mu kamerę. Część osób ze środowisk kibicowskich odebrała to jako prowokację policji i tak miały zacząć się zamieszki, które zatrzymały pochód Marszu Niepodległości na około 45 min.

Poniżej prezentuję zdjęcia "kominiarzy", które już obiegają cały internet:

 

 

 

Tagi: MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI | MEDIA
bezpośredni link do tekstu

 


 

 

c   c
 
 

(c) Niewygodne.info.pl  2011-2012 | idea | kontakt