niewygodne.info.pl

  

     Biuro Analiz Sejmowych masakruje nową ustawę Ziobry. Po co PiS-owi kolejny Wietnam, z którego i tak się wycofa?

czwartek, 19.12.2019 r.

foto: Youtube.com (screen)

Zgłoszony przez grupę posłów PiS projekt ustawy dyscyplinującej sędziów (nazywany przez opozycję "ustawą kagańcową") został zmiażdżony przez Biuro Analiz Sejmowych, jako naruszający konstytucję oraz fundamentalne zasady prawa UE. Nie rozumiem - po co PiS brnie w sprawę, która jest nie do wygrania? Czy kolejny etap "wojny z sądami" został uruchomiony po to, by coś przykryć, zakamuflować? Dlaczego Kaczyński chce kolejnego "Wietnamu", który wykrwawi jego formację i znacząco ograniczy szansę Andrzeja Dudy na zwycięstwo w majowych wyborach?

  

Biuro Analiz Sejmowych (BAS) opublikowało opinię na temat najnowszego poselskiego projektu ustawy nowelizującej m.in. prawo o ustroju sądów powszechnych czy ustawę o Sądzie Najwyższym. Nowelizacja ta wprowadza słynne już narzędzia dyscyplinujące sędziów (przez niektórych członków opozycji nazywana jest przez to "ustawą kagańcową"). BAS nie ma wątpliwości - wniesiona przez posłów PiS ustawa jest sprzeczna z prawem UE oraz zasadą niezależności sądów i niezawisłości sędziów. W liczącej 67 stron opinii BAS przywołuje bardzo wiele orzeczeń europejskiego TSUE, które potwierdzają, że zgłaszane przez PiS pomysły będą za chwile stanowiły problem.

         

r e k l a m y


       

Warto podkreślić, że uzyskanie opinii BAS jest warunkiem sine qua non dla prawidłowego procesu legislacyjnego w parlamencie, ale nie ma mocy wiążącej dla posłów. Mimo to na miejscu PiS zastanowiłbym się nad ideą tej ustawy i odpowiedział sobie poważnie na pytanie - po co w to brniemy? Dlaczego na własne życzenie organizujemy kolejny polityczny "Wietnam", z którego i tak - pod naporem UE oraz opinii międzynarodowej - będziemy musieli się wycofać?

Im dłużej patrzę na tę sprawę, tym bardziej nabieram przekonania, że PiS-owi taka wojna z sądami po prostu jest potrzebna. Politycy tej partii dobrze czują się w sytuacja zero-jedynkowych, kiedy można być albo "ZA", albo "PRZECIW". Taka konfiguracja spaja twardy elektorat, ale przede wszystkim stanowi dobrą zasłonę dla innych tematów, które z różnych względów mogą być dla PiS-u niewygodne. 

Z drugiej strony jednak trzeba pamiętać, że już za pięć miesięcy mamy wybory prezydenckie. Eskalacja napięcia wokół kwestii sądownictwa, wywołana inicjatywą ustawodawczą członków klubu PiS skupionych wokół Zbigniewa Ziobry, może zdecydowanie zniechęcić "zwykłych" Polaków do Andrzeja Dudy, jako reprezentanta środowiska stanowiącego tylko jedną grupę sporu. Oczywiście, ktokolwiek by nie startował w wyborach, to prezydent Duda nadal ma największe szanse na zwycięstwo i reelekcję na kolejne 5 lat, jednak protesty społeczne rządzą się własnymi, często bardzo dynamicznie występującymi, regułami. Przeciwnicy PiS na dziś są w stanie wyprowadzić na ulice góra kilkanaście tysięcy ludzi. Ale ta sytuacja do wiosny może się zmienić. Czasem wystarczy jakaś nieprzemyślana decyzja, zbieg okoliczności czy inne okoliczności, których nie sposób przewidzieć i ze zgromadzenia 3 tysięcy osób robi się 300-tysięczna potężna manifestacja, nad którą nie można zapanować.

r e k l a m y


 

Jarosław Kaczyński powinien zatem zadać sobie i swoim najbliższym towarzyszom jedno, zasadnicze pytanie - czy warto dalej procedować ustawę "kagańcową"? Czy dalsza wojna z sądami nie przerodzi się ostatecznie w polityczny "Wietnam", który wykrwawi jego formację i znacząco ograniczy szansę Andrzeja Dudy na zwycięstwo w majowych wyborach? Jest jeszcze jedna opcja, której w przypadku prezesa PiS, wykluczyć nie można. Otóż jako wytrawny strateg wpuszcza on w tzw. maliny grupę ziobrystów. Dając pozorne zielone światło na działanie i "rozprawienie się z kastą" w decydującym momencie, pod naporem opinii publicznej, powie, że został przez swojego ministra sprawiedliwości i jego ludzi wprowadzony w błąd. Ziobro wyleci z rządu z hukiem, Zjednoczona Prawica się rozpadnie, ale dzięki temu zagraniu PiS zachowa władzę i odetnie się od ziobrowskiego okresu "błędów i wypaczeń". Niemożliwe? W polityce mało co jest niemożliwe. Świat już nie takie zwroty akcji widział.

 

Źródła informacji:
> Opinia Biura Analiz Sejmowych do druku nr 69 (Sejm.gov.pl) (PDF)

         

Udostępnij ten tekst na swoim 

       

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

Dostępne na blogu niewygodne.info.pl pliki cookies zbierają, udostępniają i wykorzystują dane w ramach usług reklamowych Google. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat polecam kliknąc w następujący link: Jak Google wykorzystuje dane gromadzone podczas korzystania z witryn i aplikacji naszych partnerów?

 

     

yyy

R E K L A M Y

a

 

Udostępnij ten tekst:

  

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP