niewygodne.info.pl

 

     Sprawa częściowej blokady portu w Świnoujściu przez Nord Stream pokazała ile są warte niemieckie gwarancje

czwartek, 2.05.2019 r.

  

foto: Kremlin.ru (Wikipedia / CC by-SA 4.0)

Kanclerz Niemiec chciałaby dla Ukrainy gwarancji pozostania państwem tranzytowym dla rosyjskiego gazu. Ta "taryfa bezpieczeństwa" miałaby zapewnić, że niemiecko-rosyjski Nord Stream nie będzie wykorzystywany przez Kreml do destabilizacji sytuacji na Ukrainie. Warto przypomnieć, że również i nam Merkel dawała już swoje gwarancje. W 2011 r. obiecywała Tuskowi, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to Niemcy pogłębią położenie gazociągu, aby port w Świnoujściu mógł przyjmować większe statki. Gdy jednak w 2015 r. o to zawnioskowaliśmy, to odprawili nas z kwitkiem.

 

Kilka tygodni temu Berlin złożył Kijowowi swego rodzaju "gwarancje" utrzymania tranzytu rosyjskiego gazu przez ukraińskie terytorium. Słowa o konieczności utrzymania transferu gazu przez Ukrainę powtórzyła Angela Merkel podczas niedawnej wizyty Petra Poroszenki w Berlinie. W kontekście budowy gazociągu Nord Stream 2 miało to z jednej strony uspokoić Ukraińców (którzy obawiają się, że jak ten niemiecko-rosyjski projekt infrastruktury przesyłowej powstanie, to Rosjanie zakręcą kurek z gazem na Ukrainę), a z drugiej strony - pokazać innym krajom UE (szczególnie Polsce, Słowacji i państwom nadbałtyckim), że Niemcy wiedzą jak istotna jest kwestia bezpieczeństwa energetycznego.

      

r e k l a m y


       

Gdy tylko usłyszałem o "niemieckich gwarancjach" w kontekście Nord Streamu, to natychmiast przypomniałem sobie historię innej złożonej przez Niemców obietnicy, która jednak nigdy nie została zrealizowana. Otóż w czerwcu 2011 roku, kiedy Nord Stream 1 był jeszcze w budowie, doszło do ustaleń między kanclerz Angelą Merkel, a ówczesnym premierem Polski Donaldem Tuskiem w sprawie położenia gazociągu na dnie Bałtyku. Tusk de facto zgodził się na to, aby budowany gazociąg częściowo blokował dostęp do portów w Świnoujściu i Szczecinie dla statków o większym zanurzeniu. Uzasadniano to tym, że do wspomnianych portów i tak nie wpływają duże dalekomorskie kontenerowce (brak odpowiedniego toru wodnego) i nie wiadomo czy kiedykolwiek w przyszłości będą, dlatego też rury Nord Streamu będzie można umiejscowić stosunkowo płytko (bez ponoszenia dodatkowych kosztów). 

Co jednak istotne - Merkel obiecała, że gdy tylko pojawi się taka potrzeba i wspomniane porty będą chciały przyjmować większe statki handlowe, to
Niemcy "uregulują kwestie prawne" dotyczące pogłębienia położenia rur po swojej stronie, tak aby odblokować drogę morską do Świnoujścia i Szczecina dla dużych statków handlowych.

W efekcie powyższych ustaleń Rosjanie z Niemcami tak ułożyli na dnie Bałtyku dwie pierwsze rury gazociągu Nord Stream, że
do portu w Świnoujściu i w Szczecinie nie są w stanie wpływać statki o zanurzeniu większym niż 13,5 metra (duże kontenerowce osiągają zanurzenie około 14-15 metrów).

Kilka lat później (2015 r.)
Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście (ZMPSiŚ) rozpoczął prace przygotowawcze do budowy w Świnoujściu terminala kontenerowego i terminala ładunków masowych, które miały pozwolić na przyjmowanie statków o zanurzeniu większym niż 13,5 metra. W konsekwencji wystąpił do niemieckiego Federalnego Urzędu ds. Żeglugi Morskiej i Hydrografii o zgodę na przebudowę dwóch pierwszych nitek gazociągu Nord Stream I ułożonych w poprzek toru wodnego zapewniającego ruch statków z i do Świnoujścia. Występując z takim wnioskiem wszyscy mieli w pamięci obietnicę Angeli Merkel, że gdy tylko pojawi się taka potrzeba, to Niemcy "uregulują kwestie prawne" dotyczące pogłębienia położenia rur po swojej stronie (tor wodny statków wpływających do Świnoujścia krzyżuje się z gazociągiem Nord Stream na niemieckich wodach terytorialnych).

  

r e k l a m y


 

Niestety decyzja niemieckich urzędników była negatywna. Z uwagi na powyższe ZMPSiŚ złożył do sądu w Hamburgu pozew przeciwko niemieckiemu Federalnemu Urzędowi ds. Żeglugi Morskiej i Hydrografii domagając się, aby na skrzyżowaniu gazociągu ze szlakiem żeglugowym do Świnoujścia rury gazowe zostały położone głębiej, co umożliwiłoby poruszanie się statków o większym zanurzeniu. 17 grudnia 2015 r. sąd w Hamburgu odrzucił jednak w/w pozew

Obietnice Angeli Merkel złożone w 2011 roku Donaldowi Tuskowi, o tym, że w razie potrzeby Niemcy "uregulują kwestie prawne" dotyczące pogłębienia położenia rur po swojej stronie, okazały się być nic nie warte.
W kontekście powyższego ciekawe jest to, ile będą warte niemieckie "gwarancje" wobec Ukrainy? Czy znowu przekonamy się, iż były to tylko nic nie znaczące słowa?

 

Źródło: Angela Merkel chce zachować tranzyt gazu przez Ukrainę mimo Nord Stream 2 (Wnp.pl)
Źródło: Merkel jak Chamberlain. Gwarancje gazowe Berlina dla Ukrainy powtórką polityki Anglii z 1939 roku (Energetyka24.com)
Źródło: Niemcy blokują rurą Nord Stream rozwój portu w Świnoujściu (Wyborcza.pl)
Źródło: Niemcy nie dotrzymały słowa. Polska przegrała sprawę przeciwko Nord Stream (BiznesAlert.pl)

    

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

Dostępne na blogu niewygodne.info.pl pliki cookies zbierają, udostępniają i wykorzystują dane w ramach usług reklamowych Google. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat polecam kliknąc w następujący link: Jak Google wykorzystuje dane gromadzone podczas korzystania z witryn i aplikacji naszych partnerów?

 

     

yyy

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

     


   

UE zgodziła się na Nord Stream 2, bo firmy z Niemiec wiążą z tym gazociągiem miliardowe interesy

        

Niemcy z Rosją dociskają obręcz wokół Polski. Kolejny omijający nasz kraj gazociąg z kompletem zgód na budowę!