niewygodne.info.pl

 

     Nie ma afery, gdy Niemcy wycinają prastary las pod kopalnie. Jest afera, gdy Polska robi wycinkę pod przekop

piątek, 29.03.2019 r.

  

foto: Nordseher (Pixabay.com / CC0)

Niemcy to światowy lider wydobycia węgla brunatnego. Produkują go kilkukrotnie więcej niż Polska. Surowiec ten jest im potrzebny do opalania elektrowni, z których aż 7 jest na liście 10 najbardziej emisyjnych elektrowni w UE. Aby znaleźć nowe miejsca na kopalnie odkrywkowe, nasi zachodni sąsiedzi potrafią równać z ziemią całe miejscowości, wycinają prastare lasy, a z ekologami się nie patyczkują, tylko do nich strzelają. Tymczasem, gdy Polacy wycinają drzewa pod budowę przekopu przez Mierzeję, to nagle jest wielki problem, a w Brukseli kroją z tego powodu aferę. 

 

RWE to niemiecki gigant energetyczny, jedna z największych firm w Europie produkujących energię elektryczną. Koncern ten jest właścicielem kopalni Hambach - jednej z największych na świecie kopalni odkrywkowych węgla brunatnego. Wydobywany w tej kopalni surowiec zaopatruje elektrownię Neurath - drugą na liście najbardziej emisyjnych siłowni węglowych w Europie.

     

r e k l a m y


       

Aby wspomniana kopalnia mogła się rozwijać i dostarczać odpowiednią ilość węgla do elektrowni Neurath, koniecznym było stopniowe wycinanie puszczy Hambach, tj. prastarego (bo liczącego 12 tys. lat) lasu pierwotnego. Wycinka ta jest już prowadzona od 30 lat i w jej efekcie z pierwotnej puszczy Hambach został już tylko niewielki skrawek

Karczowanie lasu często szło w parze z równaniem z ziemią całych miejscowości. Tak było w przypadku
wioski Immerath, gdzie konieczne było zburzenie zabytkowej katedry Świętego Lamberta.

Protesty ekologów w sprawie lasu Hambach na nic się zdają. Niemieckie władze po prostu nie uwzględniają ich argumentów.
Organizacje ekologiczne przegrywają zarówno w niemieckich sądach (sąd administracyjny w Kolonii pod koniec 2017 roku potwierdził legalność wycinki, stwierdzając jednocześnie, iż interes gospodarczy jest w tym przypadku ważniejszy od ekologii), jak i w bezpośrednim starciu z niemiecką policją, która się z nimi nie patyczkuje: - "Przeżyłem tu trzy akcje policji, podczas których w użyciu była broń palna" - opowiadał swego czasu agencji informacyjnej Deutsche Welle jeden z ekologów, który brał udział w akcjach obrony lasu.

Na łamach tego bloga zadałem już kiedyś pytanie o to,
jak wyglądałaby reakcja UE, gdyby las w Hambach leżał niedaleko Bełchatowa, inwestorem dla nowej kopalni zamiast RWE byłaby polska PGE, a do protestujących ekologów strzelali nie niemieccy funkcjonariusze Polizei, lecz polskie oddziały Policji?

Pośrednia odpowiedź na to pytanie wyłania się nam w sprawie
przekopu Mierzei Wiślanej. Przypomnijmy - inwestycja ta ma dwa główne cele. Po pierwsze - ma znacząco poprawić dostęp do portu w Elblągu. Po drugie - ma zagwarantować Polsce swobodny dostęp z Zalewu Wiślanego na Bałtyk z pominięciem kontrolowanej przez Rosję Cieśniny Piławskiej.

Tymczasem spora część polskich polityków związanych z
Europejską Partią Ludową (ostatnio głosowali za ACTA2) chciałaby zatrzymać tę inwestycję. Powód? - Uważają, że przekop nie ma uzasadnienia i kwotę 880 mln zł (tyle ma kosztować) można by wydać na inne cele. Pomorski Urząd Marszałkowski (wiązany z politykami Platformy Obywatelskiej) stwierdził, że wycinka drzew na Mierzei Wiślanej odbywała się bez stosownego zezwolenia, a organizacje ekologiczne wezwały w tej sprawie Brukselę do interwencji. Już 20 grudnia 2018 roku służby Komisji Europejskiej poprosiły stronę polską o wyjaśnienia i o wstrzymanie wszelkich działań. Ponowne wezwanie do niepodejmowania działań budowlanych Komisja Europejska wystosowała na początku tego miesiąca. Brukselscy eurokraci chcą się bowiem dokładnie zapoznać ze stanem faktycznym w sprawie i na tej podstawie wydać wobec polskiego rządu ostateczną decyzję dopuszczającą lub zakazującą realizację tej inwestycji.

 

r e k l a m y


 

Powstaje pytanie - jakie są szanse na to, że Komisja Europejska da "zielone światło" na przekop Mierzei? Jakie są szanse na uznanie, iż interes gospodarczy Polski jest w tym przypadku ważniejszy od ekologii (tak jak uznał swego czasu sąd administracyjny w Kolonii w sprawie puszczy Hambach)? Obawiam się, że może dojść do powtórki z Puszczy Białowieskiej, gdzie Bruksela nakazała wstrzymać coroczną wycinkę gospodarczą (na terenach niebędących rezerwatem). Efekt jest taki, że Puszcza Białowieska zaczęła zamierać, a ryzyko śmierci dla człowieka (z uwagi na spadające konary i martwe drzewa) wzrosło o 1000 procent...

 

Źródło: Klimat albo węgiel? Walka o las Hambach (DW.com)
Źródło: UE zablokuje przekop Mierzei Wiślanej? Źródło KE: Polska nie powinna podejmować żadnych prac do czasu decyzji (Forsal.pl)
Źródło: Puszcza Białowieska. "Ryzyko utraty zdrowia i życia wzrosło o blisko 1000 proc." (Wp.pl)

    

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

Dostępne na blogu niewygodne.info.pl pliki cookies zbierają, udostępniają i wykorzystują dane w ramach usług reklamowych Google. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat polecam kliknąc w następujący link: Jak Google wykorzystuje dane gromadzone podczas korzystania z witryn i aplikacji naszych partnerów?

 

     

yyy

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP