niewygodne.info.pl

 

     Po co komu Trybunał Stanu? Sprawa Emila Wąsacza w zw. z aferą PZU (4,75 mld zł strat) ciągnie się już 14. rok!

piątek, 14.03.2019 r.

  

foto: Vmenkov (Wikipedia / CC by SA 3.0)

Trybunał Stanu to konstytucyjny organ władzy sądowniczej, który powinien sądzić najwyższych urzędników państwowych za naruszenie konstytucji lub ustaw. W praktyce jest to jednak organ niemal kompletnie martwy, co pokazuje przykład Emila Wąsacza. W 2005 roku Sejm przyjął uchwałę o pociągnięciu jego osoby (pełnił funkcję ministra skarbu) do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu w związku z nieprawidłowościami z przy prywatyzacji PZU (sprawa zakończyła się zapłatą przez Polskę 4,75 mld zł odszkodowania). Przez 14 lat Trybunał nie był w stanie rozpatrzeć tej sprawy!

 

Przypomnijmy - sprawa odpowiedzialności Emila Wąsacza przed Trybunałem Stanu rozpoczęła się jeszcze w 2005 roku. Wówczas to Sejm przyjął uchwałę o pociągnięciu tego byłego ministra Skarbu Państwa, jako osoby nadzorującej przebieg prywatyzacji PZU, do odpowiedzialności przed Trybunałem za domniemane nieprawidłowości przy prywatyzacji tego ubezpieczeniowego giganta. Posłowie uznali, że sprzedaż pakietu akcji PZU do zagranicznej spółki Eureko jaka miała miejsce w 1999 roku (a którą nadzorował Wąsacz) doprowadziła do problemów, które zakończyły się rozprawą przed międzynarodowym trybunałem arbitrażowym, a ostatecznie wypłatą przez Polskę gigantycznego odszkodowania (4,75 mld zł).

     

r e k l a m y


       

Podczas pierwszej rozprawy w 2006 roku Trybunał Stanu uznał, że dokumenty Sejmu nie spełniały warunków prawnych aktu oskarżenia. Jednak w II instancji w 2007 r. Trybunał zwrócił sprawę do I instancji. Niestety, wkrótce po tej decyzji ówczesny Sejm uległ samorozwiązaniu, co w praktyce oznaczało, że posłowie nie zdążyli powtórnie wyłonić oskarżyciela w sprawie (musi być wybrany spośród posłów). Bez niego proces Wąsacza formalnie nie mógł się rozpocząć. 

Pod koniec 2007 roku do władzy dochodzi koalicja PO-PSL.
Przez pięć kolejnych lat parlamentarzyści tych partii blokowali wybór oskarżyciela, co powodowało, że proces Wąsacza przed Trybunałem Stanu nie mógł ruszyć. W sprawie wielokrotnie były kierowane ponaglenia do Sejmu przez pierwszego prezesa Sądu Najwyższego (który z mocy prawa przewodniczy Trybunałowi Stanu), ale nie specjalnie przynosiły one skutek. 

Oskarżyciel został wybrany dopiero w 2012 roku. Został nim
poseł PO Jerzy Kozdroń, który jednak szybko z tej funkcji zrezygnował, kiedy okazało się, że powołano go na stanowisko wiceministra sprawiedliwości.

Oskarżyciel w sprawie Wąsacza ponownie wybrano dopiero w lipcu 2016 r. Została nim
posłanka PiS Halina Szydełko. Do pierwszej rozprawy doszło dopiero 24 lutego 2017 r. Podczas jej trwania obrona Emila Wąsacza wniosła o umorzenie postępowania z uwagi na przedawnienie deliktu konstytucyjnego, jakiego Wąsacz miał się dopuścić. Mając na względzie wniosek obrony Trybunał Stanu podjął wówczas decyzję, aby odroczyć postępowanie do 31 marca 2017 r. Do tego czasu miał zbadać czy rzeczywiście doszło do przedawnienia deliktu konstytucyjnego, jakiego miał się dopuścić Wąsacz. 

Do rozprawy 31 marca doszło, jednak
Trybunał uznał na niej, iż nie jest w stanie rozstrzygnąć kwestii ewentualnego przedawnienia w niepełnym składzie sędziowskim. Zarządzono wówczas, że o tym czy doszło do przedawnienia odpowiedzialności konstytucyjnej Wąsacza zadecyduje pełny skład Trybunału Stanu pod przewodnictwem I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf. Posiedzenie zostało odroczone na czas nieokreślony (tj. do chwili zaprzysiężenia nowych sędziów Trybunału i uformowania się pełnego składu) i do dziś nie wyznaczono jego terminu. A kolejne lata lecą...

 

r e k l a m y


 

Pomijam już kwestie tego czy Emil Wąsacz jest winny deliktu konstytucyjnego, czy nie. W tej sprawie chodzi mi tylko o sposób działania konstytucyjnego organu, który 14. rok zajmuje się przypadkiem jednego człowieka. Podkreślam - jednego! Trybunał Stanu nie ma obecnie innych spraw do rozpatrzenia, a mimo to nie może wydać jednego rozstrzygnięcia. Ten stan rzeczy uzasadnia zadanie pytania o sens dalszego istnienia tego "konstytucyjnego organu władzy sądowniczej".

    

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

Dostępne na blogu niewygodne.info.pl pliki cookies zbierają, udostępniają i wykorzystują dane w ramach usług reklamowych Google. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat polecam kliknąc w następujący link: Jak Google wykorzystuje dane gromadzone podczas korzystania z witryn i aplikacji naszych partnerów?

 

     

yyy

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP