niewygodne.info.pl

 

     Tablica Suskiego, flaszki Dulkiewicz, rodzinne dramaty oraz LGBT. Jak włączyć emocje, a wyłączyć myślenie?

wtorek, 12.03.2019 r.

  

foto: screeny z Twitter.com

Media głównego nurtu oraz czołowi politycy trwonią mnóstwo czasu na nagłaśnianie spraw drugo-, trzecio-, a czasem nawet i czwartorzędnych z punktu widzenia naszych wspólnych interesów. Ostatni tydzień to prawdziwy "wysyp" tematów zastępczych, kompletnie nieistotnych dla tego czy będzie się nam żyło lepiej, czy nie. Najpierw sprawa tablicy z "układem Kaczyńskiego", która rozgrzała do czerwoności TVN. Potem zakupy Dulkiewicz i zrobiony z tego news przez TVP. W między czasie kilkudniowa relacja z rodzinnego dramatu oraz światopoglądowa nawalanka wokół karty LGBT+.

 

Wyniesienie tablicy z "układem Kaczyńskiego" przez posła Suskiego rozgrzało do czerwoności nie tylko całą opozycję, ale również niemal wszystkie media jej sprzyjające. Ten sam mechanizm mogliśmy obserwować, gdy media po prawej stronie zaczęły rozpowszechniać nagranie, na którym prezydent Dulkiewicz robi zakupy butelki 1 wódki i 2 coli. Jeśli do tego doliczymy kilkudniową relację ze sprawy rodzinnego dramatu, gdzie rodzice nie mogli dojść do porozumienia kto ma wychowywać małe dziecko oraz pęczniejący do granic absurdu temat warszawskiej karty LGBT+, to trzeba sobie to powiedzieć wprost - media (i politycy) w ostatnim tygodniu próbowali nam zrobić z mózgu niezłą sieczkę.

     

r e k l a m y


       

Pisałem o tym już kilka lat temu, jeszcze w czasach gdy rządziła ekipa PO-PSL, a teraz to powtórzę niemal słowo w słowo. Otóż szeroko rozumiany mainstream, nagłaśniając tematy "przykrywkowe" - przy odpowiednim uwypukleniu ich sfery emocjonalnej - jest w stanie całkowicie zająć uwagę milionów odbiorców medialnego przekazu. W ten sposób zmiatane pod dywan (zasłaniane) są tematy naprawdę ważne dla funkcjonowania całego państwa, za które odpowiedzialność ponoszą wybierani przez nas politycy (np. służba zdrowia, bezpieczeństwo, zadłużenie, stosunki międzynarodowe itp.).

Taka sytuacja jest z pewnością patologiczna, bowiem o sprawach publicznych, czyli ważnych dla nas wszystkich, powinniśmy być informowani na co dzień w sposób rzetelny i kompleksowy. Tymczasem
dostajemy medialne (partyjne?) wrzutki na temat tablicy posła Suskiego lub zakupów w Biedronce prezydent Dulkiewicz. Czasem na zabicie antenowego czasu roluje się emocjonalne dramaty rodzinne (vide: sprawa 3-letniej dziewczynki i jej matki z Białegostoku). A jak to się znudzi, to zawsze można zagrać jakimś tematem obyczajowo-światopolgądowym. Wachlarz jest w tym przypadku szeroki: od aborcji, poprzez in vitro, wiarę w Boga, na poglądach dot. LGBT skończywszy.

Im większa świadomość społeczna dotycząca mechanizmów władzy oraz tego jak funkcjonuje państwo, tym większa presja wywierana jest na wybieranych polityków. To jest oczywiste. Niestety mam nieodparte wrażenie, że
niektórym, wpływowym środowiskom politycznym w Polsce bardzo zależy, aby zwykli ludzie nie interesowali się poważnymi sprawami publicznymi. Stąd też z gorliwością neofity promowane są tematy zastępcze, uprawiany jest na szeroką skalę inwazyjny "przemysł przykrywkowy" deformujący prawidłową percepcję tego co się wokół nas dzieje. Mamy się kłócić i spierać wokół spraw, które są drugo-, trzecio-, a czasem nawet i czwartorzędne z punktu widzenia naszych wspólnych interesów. Tematy naprawdę istotne i ważne mają być z kolei poza zasięgiem dyskursu kreowanego przez polityczny mainstream.

 

r e k l a m y


 

W kontekście powyższego chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną, ale jakże ciekawą kwestię, o której wspomniał na twitterze Bartłomiej Radziejewski, dyrektor i założyciel think-tanku "Nowa Konfederacja":

"Poświęcając najcenniejsze zasoby czasu i energii na takie sprawy jak tablica Suskiego, flaszka Dulkiewicz, LGBT pamiętajmy, że tym samym nie poświęcamy ich na miejsce Polski w nasilającej się międzynarodowej rywalizacji technologicznej czy geopolitycznej".

Niestety, trudno się z tą opinią nie zgodzić.
Podkręcając emocje na kanwie tematów zastępczych, a jednocześnie wyłączająć myślenie, sami skazujemy się na degradacje.

 

Źródło: Bartłomiej Radziejewski (Twitter.com)

    

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

Dostępne na blogu niewygodne.info.pl pliki cookies zbierają, udostępniają i wykorzystują dane w ramach usług reklamowych Google. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat polecam kliknąc w następujący link: Jak Google wykorzystuje dane gromadzone podczas korzystania z witryn i aplikacji naszych partnerów?

 

     

yyy

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP