niewygodne.info.pl

 

     Bankierskie zarobki. Prezes PEKAO w 1,5 dnia zarabiał tyle, ile przeciętny Polak w cały rok

czwartek, 10.01.2019 r.

  

foto: niewygodne.info.pl

Ostatnio głośno o różnego rodzaju płacach w bankowości. Z ujawnionych wczoraj danych wynika, że na stanowisku dyrektorskim w NBP można zarobić średnio po 30-34 tys. zł miesięcznie. Okazuje się jednak, że to stosunkowo niewielkie pieniądze, gdy popatrzy się przez pryzmat zarobków osiąganych w polskich bankach komercyjnych. Luigi Lovaglio, który zasiadał w fotelu prezesa Banku Pekao, w 2016 roku dziennie zarabiał po 32,8 tys. zł. W ciągu zaledwie 1,5 dnia na jego konto wpływała równowartość całorocznych zarobków statystycznego Polaka.

 

Wysokie zarobki zawsze rozpalały wyobraźnie. Tak się akurat w polskiej rzeczywistości złożyło, że największe uposażenia wypłacane są w sektorze bankowym. Pośrednio potwierdzają to wczorajsze informacje z Narodowego Banku Polskiego, gdzie okazało się, że na stanowiskach dyrektorskich w ciągu miesiąca można wyciągnąć 33-36 tys. zł.

     

r e k l a m y


       

Pieniądze zarabiane w NBP to jednak drobna część z tego, co można zarobić w polskich bankach komercyjnych. Luigi Lovaglio to Włoch, który został wskazany przez Unicredit do pełnienia funkcji prezesa zarządu Banku Pekao SA (Unicredit przez wiele lat miała pakiet kontrolny nad Pekao). Okazuje się, że przez 6 lat bycia prezesem tego banku (lata 2011 - 2017) zainkasował z tego tytułu blisko 52 mln zł (wynagrodzenia zasadnicze + premie).

Najwięcej Lovaglio zarobił w 2016 roku - była to kwota
11 933 653 zł (tak wynika z raportów rocznych publikowanych przez Pekao SA). To oznacza, że średnio dziennie zarabiał po 32,8 tys. zł. Zaledwie 1,5 dnia pracy wystarczyło, aby zarobił tyle, ile statystyczny Polak zarabiał wówczas w ciągu całego roku.

Lovaglio szedł na rekord w 2017 roku. Do końca czerwca zarobił bowiem
9,8 mln zł. Ostatecznie go nie pobił, bowiem Pekao SA został przejęty przez polski kapitał (PZU), a Lovaglio został zwolniony. Na prezesa banku wyznaczono Michała Krupińskiego, który do końca 2017 roku zarobił "zaledwie" 1 mln zł.

 

r e k l a m y


 

Ktoś powie - prywatny bank, to mogą tam sobie ustalać pensje prezesa na astronomicznym poziomie. I w sumie się z tym zgadzam. Nie widzę powodów, dla których prywatne spółki miałyby się w tym samoograniczać. No chyba, że mowa o działaniu na niekorzyść spółki, której wysokie zarobki prezesa i członków zarządu pogłębiają ujemne wyniki finansowe. To jednak w przypadku Pekao SA nie miało miejsca. Co innego instytucje publiczne. NBP (choć właściwie lepszą nazwą byłby Urząd ds. kreacji pieniądza) taką instytucją jest. Co za tym idzie siatka płac powinna być tam jawna, tak jak ma to miejsce w przypadku innych urzędów i ministerstw.

 

Źródło: Prezes Lovaglio, czyli 52 mln zł w sześć lat (Bankier.pl)
Źródło: Ile zarabia prezes banku? Rekordzista 12 mln zł rocznie (Bankier.pl)
Źródło: Ile zarabiają prezesi banków? Znamy stawki z 2017 roku (Bankier.pl)

  

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

Dostępne na blogu niewygodne.info.pl pliki cookies zbierają, udostępniają i wykorzystują dane w ramach usług reklamowych Google. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat polecam kliknąc w następujący link: Jak Google wykorzystuje dane gromadzone podczas korzystania z witryn i aplikacji naszych partnerów?

 

     

yyy

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP