niewygodne.info.pl

 

     Protestują bo mają 1500€ i płacą 1,5€ za litr paliwa. W Polsce mają 500€, płacą 1,2€ za litr i siedzą cicho

wtorek, 27.11.2018 r.

  

foto: Rama (Wikipedia / CC by SA 2.0)

Komentując ostatnie wydarzenia we Francji prof. Stanisław Żerko dokonał ważnego spostrzeżenia: "Jest wielkim osiągnięciem elit i mediów III RP (na ogół zblatowanych ze sobą), że oszukiwani, wyzyskiwani i poniżani pracownicy nigdy nie wyszli na ulice i że nie zapłonęła Warszawa. Majstersztyk - tak umiejętnie zrobić ludziom wodę z mózgu". Trudno się z tą opinią nie zgodzić. Wszak Polacy, zarabiający znacznie mniej niż Francuzi, po 1989 roku rzeczywiście nigdy nie wyszli masowo na ulice zaprotestować przeciwko biedzie, w którą ich wpakowano.

 

Przeciętne wynagrodzenie we Francji to około 3000€ brutto na miesiąc. Minimalne jest równe kwocie 1498€ brutto. Za te pieniądze można tam kupić (zakładając, że wyda się pełną kwotę brutto) odpowiednio: 2000 lub blisko 1000 litrów paliwa (1 litr = 1,5€). 

W Polsce, zgodnie z ostatnim odczytem GUS za październik, przeciętne wynagrodzenie jest równe
4580,20 zł (czyli ok. 1065€), natomiast minimalne - 2100 zł (czyli ok. 488€). Za wspomniane pieniądze (zakładając, że wyda się pełną kwotę brutto) można sobie zafundować odpowiednio: 888 lub 407 litrów paliwa (1 litr = 1,2€).

     

r e k l a m y


       

Po blisko 30 latach obowiązywania gospodarki wolnorynkowej nasze przeciętne wynagrodzenia nadal są 3-krotnie niższe od wynagrodzeń "zachodnich". W kontekście powyższego oraz ostatnich wydarzeń we Francji, gdzie pracownicy o najniższych uposażeniach (które i tak są wielokrotnie wyższe niż w Polsce) wyszli masowo na ulice, powstaje pytanie - dlaczego mimo niskich zarobków i powolnego tempa ich wzrostu nikt w naszym kraju do tej pory nie odważył się zorganizować masowych protestów? Dlaczego Polacy są pod tym względem aż tak bardzo bierni? Dlaczego nie powstała partia, która byłaby w stanie poderwać tłumy na bazie narracji celującej w konieczność realnego zwiększenia płac?

Odpowiedzi na te pytania udzielił
prof. Stanisław Żerko. Komentując na twitterze ostatnie wydarzenia we Francji spostrzegł on rzecz następującą: "Jest wielkim osiągnięciem elit i mediów III RP (na ogół zblatowanych ze sobą), że oszukiwani, wyzyskiwani i poniżani pracownicy nigdy nie wyszli na ulice i że nie zapłonęła Warszawa. Majstersztyk - tak umiejętnie zrobić ludziom wodę z mózgu".

 

r e k l a m y


 

W mojej ocenie trudno się z prof. Żerko nie zgodzić. Okrągłostołowym elitom popsułaby się narracja o "sukcesie transformacji", gdyby "Warszawa zapłonęła", tak jak zapłonął ostatnio Paryż. Główne media (tu też słuszna uwaga o "zblatowaniu" z elitami) przez wiele lat pomijały istotne tematy, aby nie wzbudzać społecznych niepokojów. W efekcie Polacy, zarabiający znacznie mniej niż Francuzi, po 1989 roku rzeczywiście nigdy nie wyszli masowo na ulice zaprotestować przeciwko biedzie, w którą ich wpakowano. I to rzeczywiście był "majstersztyk - tak umiejętnie zrobić ludziom wodę z mózgu".

 

Źródło: Wzrost minimalnego wynagrodzenia we Francji od 1 stycznia 2018 (iFrancja.fr)
Źródło: Francja - przeciętne wynagrodzenie (TradingEconomics.com)
Źródło: Stanisław Żerko (Twitter.com)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

Dostępne na blogu niewygodne.info.pl pliki cookies zbierają, udostępniają i wykorzystują dane w ramach usług reklamowych Google. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat polecam kliknąc w następujący link: Jak Google wykorzystuje dane gromadzone podczas korzystania z witryn i aplikacji naszych partnerów?

 

     

yyy

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP