niewygodne.info.pl

 

     Główny ekonomista PO prognozował 100 mld zł deficytu w 2018 roku. Póki co jest 3,2 mld zł nadwyżki

piątek, 2.11.2018 r.

  

foto: Platforma RP (Flickr.com / CC by SA 2.0) | Piviso.com (Pixabay.com / CC0)

Andrzej Rzońca, uchodzący za głównego ekonomistę Platformy Obywatelskiej, w sierpniu 2016 roku prognozował, że deficyt budżetowy Polski w 2018 roku może wynieść nawet 100 mld zł! Po dziewięciu miesiącach tego roku mamy, póki co, 3,2 mld zł nadwyżki. Czy Rzońca, który w momencie wypowiadania swoich prognoz przewodniczył Radzie Towarzystwa Ekonomistów Polskich, a nieco wcześniej przez 6 lat był członkiem Rady Polityki Pieniężnej, mógł aż tak bardzo się pomylić? Czy też może prognoza na 100 mld zł była policzona na podkręcenie antypisowskiej histerii?

 

Gdy pobieżnie spojrzy się na biogram Andrzeja Rzońcy można dojść do wniosku, że to doświadczony ekonomista i ekspert. W 2001 roku został absolwentem Szkoły Głównej Handlowej (SGH) w Warszawie. Również na tej uczelni w 2005 roku uzyskał stopień doktora nauk ekonomicznych. W 2007 ukończył studia podyplomowe MBA na University of Minnesota w USA. W 2010 Senat powołał go w skład Rady Polityki Pieniężnej (RPP) na sześcioletnią kadencję. W 2015 roku uzyskał na SGH stopień doktora habilitowanego nauk ekonomicznych. W kwietniu 2016 roku został wybrany na przewodniczącego rady Towarzystwa Ekonomistów Polskich.

     

r e k l a m y


       

Zatem gdy w sierpniu 2016 roku Rzońca prognozował publicznie, że deficyt budżetowy Polski w 2018 roku może sięgnąć astronomicznej kwoty 100 mld złotych, teoretycznie nie było powodów, aby mu nie wierzyć. Teoretycznie. Gdy jednak spojrzymy głębiej w jego życiorys, to znajdziemy pewne punkty, które mogą podważać jego wiarygodność jako obiektywnego komentatora

Od 1998 do 2000 roku był stażystą, a potem asystentem ówczesnego ministra finansów
Leszka Balcerowicza - dziś nieprzejednanego krytyka PiS. Później przez rok pracował w Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych - organizacji współzałożonej m.in. przez Ewę Balcerowicz (żonę Leszka) oraz Jana Vincenta Rostowskiego (późniejszego ministra finansów w rządzie Tuska). Członkiem RPP został dzięki rekomendacji senatorów Platformy Obywatelskiej. W 2017 roku przyjął funkcję głównego ekonomisty tej partii. 

Czy Rzońca, ogłaszając w 2016 roku swoją prognozę, mógł się aż tak bardzo pomylić?
Dziura budżetowa w 2018 roku na 100 mld zł byłaby największą w historii III RP. Tymczasem po dziewięciu miesiącach tego roku mamy 3,2 mld zł nadwyżki. To efekt rosnących wpływów podatkowych (VAT, CIT, PIT), które od czasu wyborczej przegranej PO w 2015 roku zwiększyły się o 25 - 30 proc. Co prawda, gdy popatrzymy na saldo budżetu przez pryzmat ostatnich 12 raportowych miesięcy (od października 2017 roku do września 2018 roku), to okaże się, że zamiast nadwyżki mamy 26 mld zł deficytu, jednak nadal będzie to kwota blisko 4-krotnie niższa od prognozowanej przez Rzońcę.

r e k l a m y


 

W mojej ocenie publiczne sugerowanie, że w 2018 roku deficyt może wynieść 100 mld zł miało za cel podkręcenie antypisowskiej histerii. Kalkulacja o charakterze politycznym sprzed dwóch lat dziś najbardziej szkodzi samemu Rzońcy. Tak wielki przestrzał w prognozie powoduje, że mimo swojego doświadczenia i uczelnianego autorytetu, ten znany ekonomista będzie postrzegany już tylko przez pryzmat koneksji z partią Grzegorza Schetyny.

 

Źródło: Rzońca: W 2018 roku możemy mieć 100 mld zł deficytu budżetowego (Wyborcza.pl)
Źródło: Budżet państwa znów na plusie. Nadwyżka wyniosła 3,2 mld zł (Bankier.pl)
Źródło: Rafał Mundry (Twitter.com)
Źródło: Andrzej Rzońca (Wikipedia)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

yyy

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP