niewygodne.info.pl

 

     Ziobro coraz większym balastem dla PiS. Kaczyński wkrótce będzie musiał się go efektownie pozbyć

środa, 24.10.2018 r.

  

foto: Kancelaria Premiera (Flickr.com / CC 1.0)

Rok 2018 miał być rokiem wielkiego świętowania 100-lecia odzyskania niepodległości, wyciszania bieżących konfliktów politycznych oraz dobijania PiS-u do 50 proc. poparcia. Zamiast tego mieliśmy aferę z nowelizacją ustawy o IPN, kolejne odsłony walki o stołki w SN oraz eskalację konfliktu z UE przy coraz toporniejszej propagandzie TVP. Co ciekawe - za wszystkim stoi albo Zbigniew Ziobro, albo jego ludzie. Jeśli Kaczyński chce rządzić samodzielnie po 2019 roku i nadal mieć "swojego" prezydenta w 2020 roku, będzie musiał zagrać va banque i efektownie usunąć Ziobrę.

 

Druzgocąca porażka PiS w średnich i dużych miastach całej Polski wcale nie pokazuje, że mieszkają tam miłośnicy "szczawiu i mirabelek" (jak sugeruje poseł Marek Suski). Ta porażka pokazuje, że bez przekonania do siebie choćby części wielkomiejskiego elektoratu, PiS-owi nie uda się zdobyć większości umożliwiającej samodzielne rządzenie po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych (łączna przewaga tzw. antyPiS-u będzie zbyt wielka), jak również nie uda się wygrać wyborów prezydenckich (do czego - co trzeba pamiętać - potrzeba większości aż 50 proc. + 1 głos).

     

r e k l a m y


       

Na zwyczajnego Kowalskiego, który ma pracę, rodzinę, własne mieszkanie oraz ambicje na osiągnięcie, jeśli nie sukcesu, to przynajmniej życiowej stabilizacji, coraz mniejsze wrażenie robią wszelkiego rodzaju programy "plus" (500+, 300+, mieszkania+). Coraz większy wpływ mają za to kwestie związane z reputacją naszego kraju, jego potencjałem na arenie międzynarodowej oraz realnymi możliwościami dalszego rozwoju. Ważne jest również poczucie traktowania obywateli w sposób partnerski.

Skundlenie Polski, jakie nastąpiło po przyjęciu ustawy o IPN, zła prasa związana ze spartaczoną "reformą" wymiaru sprawiedliwości (która w istocie sprowadziła się do przejęcia stołków w Sądzie Najwyższym w zamian za rozpętanie konfliktu z instytucjami unijnymi) oraz skrajnie toporna propaganda, jaka sączy się z ekranów TVP, spowodowały, że
spora część ludzi, która wcześniej głosowała na PiS, przestała w tej partii upatrywać powiernika swojego głosu. Zamiast dobijać do 50-procentowego poparcia w społeczeństwie oraz spokojnie patrzeć w przyszłość u Jarosława Kaczyńskiego pojawiła się niepewność - co będzie za rok? Czy uda się wygrać podwójną elekcję na wiosnę i jesień 2019 roku? Czy Andrzej Duda będzie miał szansę pokonać Donalda Tuska w 2020 roku?

Dziwnym zbiegiem okoliczności za wszystkie główne
wtopy (ustawę o IPN, nieudaną reformę sądownictwa oraz tępą propagandę w TVP), które idą na konto partii Jarosława Kaczyńskiego, odpowiada albo Zbigniew Ziobro, albo ludzie z jego najbliższego otoczenia. Środowisko Solidarnej Polski stało się dla PiS dużym balastem, który ciągnie na dno. Jeśli do tego doliczyć otwarty konflikt personalny między Ziobrą a Mateuszem Morawieckim oraz "dogadanie się" Kaczyńskiego z ojcem Rydzykiem (który, jak do tej pory ręczył za ziobrystów i był dla nich swego rodzaju polisą bezpieczeństwa), to jasnym się staje, że w najbliższym czasie czeka nas niemała rewolucja w obozie Zjednoczonej Prawicy

Obrażanie się na wyborców w dużych miastach, sugerowanie że są oni "moralnie upadli" (bo głosują na przestępców), czy wyśmiewanie się z nich z pewnością nie pomoże PiS-owi w przekonaniu do siebie tego elektoratu. Tutaj
potrzeba politycznego sprytu i odwagi, które to Jarosław Kaczyński bez wątpienia posiada. Jasne wskazanie, że za dotychczasowe "błędy i wypaczenia" PiS odpowiadają ludzie Solidarnej Polski, potwierdzenie, że tym, który rzucał piach w tryby "dobrej zmiany", tworzył konflikty i wzbudzał nieufność był Ziobro oraz przyznanie, że TVP pod rządami Kurskiego poszła w złym kierunku, nie dość, że zmarginalizuje środowisko ziobrystów i ustawi na poziomie partii z poparciem 2-3 proc., to jeszcze na powrót rozpali nadzieję zwykłych wyborców z dużych miast, którzy w 2015 roku głosowali na PiS, ale później z przyczyn wyżej opisanych odwrócili się od partii Kaczyńskiego.

r e k l a m y


 

Skoro Kaczyński poszedł swego czasu na układ z Ziobrą, darował mu wcześniejszą zdradę i umożliwił powrót na ministerialne stanowisko, to ten sam Kaczyński może go teraz strącić do politycznych piekieł, jako winnego wypaczeń i nieprawidłowości. Jedno jest pewne - jeśli PiS ma rządzić samodzielnie po 2019 roku i nadal mieć "swojego" prezydenta w 2020 roku, to prezes nie będzie mógł już dłużej "cackać" się z Ziobrą.

 

Inspiracja: Markus Kranz (Twitter.com)
Inspiracja: Stanisław Żerko (Twitter.com)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

yyy

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP