niewygodne.info.pl

 

     To nie Polska lecz bankrutujące Włochy są dziś największym zagrożeniem dla Europy. W Brukseli wybuchła panika

środa, 3.10.2018 r.

  

foto: screen z Youtube

Nasz kraj był dla Brukseli bardzo wdzięcznym obiektem do wyżywania się. Wszyscy eurokraci doskonale wiedzieli, że narracje o braku demokracji są dęte, ale z racji tej, że generowała je partia (PO), założona przez obecnego szefa Rady Europejskiej (Tusk), który wiernie stoi u boku szefa Komisji Europejskiej (Juncker), a dodatkowo ma bliskie relacje z niemiecką kanclerz (Merkel), to trzeba było w to brnąć. Ot brudna, ale jednak polityka. Teraz percepcja się zmienia, bo Bruksela staje przed obliczem prawdziwego problemu jakim są bankrutujące Włochy.

 

Brexit nie rozwali Unii od środka. Unię rozwalą Włosi, gdy ogłoszą swoją niewypłacalność. Do tej pory Komisja Europejska liczyła, że "włoski problem" nie będzie eskalował, że wybory w tym kraju wygra opcja prounijna, która będzie starała się prowadzić zrównoważoną politykę budżetową. Aby odwrócić uwagę od "Italy-exitowych" nastrojów unijni liderzy podsycali konflikt z Polską, którego zarzewiem miały być rzekome zagrożenia dla demokracji. 

     

r e k l a m y


       

Rzeczywistość znowu jednak zaskoczyła unijnych eurokratów. Wybory we Włoszech wygrała opcja antyunijna, a rząd stworzyła antysystemowa formacja "Ruch 5 Gwiazd", która bardzo szybko pokazała Brukseli swój środkowy palec (co spodobało się włoskiemu społeczeństwu, które w przedziale wiekowym 18 - 45 lat w większości - bo w 51 proc. - chce opuszczenia UE przez Włochy). 

Czarny sen Junckera zaczął być realizowany, gdy nowy rząd Włoch zaproponował budżet kraju na przyszły rok. Okazało się, że
na złość Brukseli rządzący Włochami chcą zwiększyć tempo zadłużania swojego kraju. Deficyt budżetowy ma być trzykrotnie wyższy od tego, który planowali ich pro-unijni poprzednicy. 

Konsekwencje takiego stanu rzeczy są oczywiste - zadłużone "pod korek"
Włochy będą skazane na bankructwo. A to dla Unii oznacza albo kolejny (po greckim) potężny kryzys finansowy (organizowanie zrzutek kasy "na Włochów" + zaciskanie pasa + wzrost kosztów obsługi własnych długów), albo rozpad całej Wspólnoty (gdy okaże się, że np. Berlin powie "stop" i rządzący tam politycy stwierdzą, że nie chcą już dłużej łożyć na "zbuntowane" prowincje, które prowadzą nieodpowiedzialną politykę fiskalną).

r e k l a m y


 

Dwa dni temu szef Komisji Europejskiej, Jean-Claude Juncker stwierdził, że jeżeli Rzym "będzie nadal chciał specjalnego traktowania, to będzie koniec euro". Sformułowanie "koniec euro" w praktyce oznacza koniec całej UE. W Brukseli już wiedzą, że żarty się skończyły, a dalsze granie "tematem Polski" nie przyniesie żadnych pozytywnych (z punktu widzenia UE) rezultatów. Czas bowiem zająć się prawdziwym problemem, jaki stworzyli Włosi. Jeśli nie zostanie on w porę rozwiązany, to Europejską Wspólnotę czekają naprawdę ciężkie chwile.

 

Źródło: Włosi popierają budżet, a na rynku strach (Stooq.pl)
Źródło: Włosi chcą wyjścia kraju z UE i strefy euro [SONDAŻ] (Dziennik.pl)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP