niewygodne.info.pl

 

     Francja ma 58 reaktorów atomowych. Polska od 10 lat wybiera lokalizację dla 1 (i do dziś wybrać nie może)!

środa, 26.09.2018 r.

  

foto: Pixabay.com

W dobie rosnących cen za uprawnienia do emisji CO2, które w przypadku krajów takich jak Polska windują ceny energii do absurdalnych poziomów, zupełnie naturalnym procesem powinien być rozwój sektora energetyki jądrowej (który nie generuje żadnych emisji). Od blisko dekady nasz kraj chce wybudować swoją pierwszą elektrownie atomową. Niestety, póki co, tylko na intencjach się skończyło. Pomimo wydania miliarda złotych nie udało się nawet wskazać lokalizacji, w której budowa miałby się rozpocząć.

 

Koszt wytworzenia 1MWh w elektrowni węglowej to ok. 154 USD (zakładając, że cena za emisję 1 tony CO2 wyniesie 30 USD). Dla elektrowni wiatrowej to ok. 177 USD. Dla paneli słonecznych - 222 USD. Tymczasem koszt wytworzenia 1MWh w elektrowni jądrowej to zaledwie ok. 85 USD.

     

r e k l a m y


       

Co bardziej się opłaca widać, gdy porównamy ceny prądu dla gospodarstw indywidualnych we Francji oraz w Niemczech. We Francji dominuje sektor energetyki jądrowej. Kraj ten na swoim terytorium ma obecnie 58 czynnych reaktorów atomowych. W efekcie za 1 kWh przeciętne gospodarstwo domowe musi płacić 0,17 euro. W Niemczech, gdzie ponad 1/3 wyprodukowanej energii pochodzi z OZE (głównie farmy wiatrowe), a drugie tyle z wysokoemisyjnych elektrowni węglowych, cena jaką za 1 kWh musi zapłacić przeciętne gospodarstwo domowe to 0,29 euro

Polska również chce dołączyć do krajów posiadających swoją własną elektrownie atomową. Wszystko zaczęło się dokładnie 13 stycznia 2009 roku. Wówczas to
rząd Tuska przyjął uchwałę, zgodnie z którą do 2020 roku wybuduje pierwszą polską elektrownie atomową. Lata jednak mijały, specjalne "atomowe" spółki pobierały kasę w najlepsze, podpisywano kolejne umowy na "konsulting i doradztwo", ale elektrowni jak nie było tak nie ma. Dojście do władzy ekipy PiS niewiele tutaj zmieniło. Pieniądze płyną nadal (do końca III kwartału 2017 roku program atomowy pochłonął już 958 mln zł), ale decyzja w sprawie budowy jest wciąż przekładana.

W efekcie narażamy się jako państwo na
ryzyko ponoszenia coraz większych kosztów produkcji energii ze źródeł wysokoemisyjnych oraz ryzyko uzależnienia się od dostaw prądu z krajów ościennych. Nawet Najwyższa Izba Kontroli (NIK) w swoim raporcie dotyczącym realizacji programu polskiej energetyki jądrowej wskazała, że w latach 2024 - 2030 dodatkowe koszty z tytułu braku elektrowni jądrowej, a w konsekwencji wyższych kosztów produkcji prądu ze źródeł konwencjonalnych, będą się kształtowały w przedziale od 1,5 mld zł do nawet 2,6 mld zł rocznie!

r e k l a m y


 

Powstaje pytanie - dlaczego Francji udało się wybudować na swoim terytorium aż 58 reaktorów atomowych, a w Polsce gigantycznym problemem jest postawienie 1 tylko siłowni jądrowej? Czy rzeczywiście blokerem są tutaj pieniądze, czy też może jakieś lobby, które zachęca do tego, aby polska energetyka opierała się nadal na węglu, co w perspektywie kilku lat ograniczy konkurencyjność naszej gospodarki (wyższe ceny prądu) oraz uzależni nas od innych państw w zakresie dostaw energii elektrycznej (głównie z Niemiec, Szwecji, Litwy i Czech)?

 

Źródło: Ekonomiczne porównanie energetyki jądrowej z węglową i odnawialną (Seren.org.pl)
Źródło: NIK o realizacji Programu polskiej energetyki jądrowej (NIK.gov.pl)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP