niewygodne.info.pl

 

     W ciągu roku PGE, Enea, Tauron i Energa straciły na wartości 18,4 mld zł! Co się dzieje?!

wtorek, 4.09.2018 r.

  

foto: Kancelaria Premiera (Flickr.com / PD 1.0)

Jeszcze rok temu wartość czterech największych polskich spółek energetycznych (PGE, Enea, Tauron i Energa) wyceniana była na giełdzie w Warszawie na 46,3 mld zł. Minął rok i wycena tych spółek spadła o 18,4 mld zł do poziomu 27,9 mld zł! Co takiego się wydarzyło, że wartość strategicznych przedsiębiorstw kontrolowanych przez Skarb Państwa spadła w tak krótkim czasie o blisko 40 proc.?

 

Odpowiedź na zadane powyżej pytanie jest prosta. Po pierwsze: wszystkie spółki (PGE, Enea, Tauron i Energa) w przeważającej mierze produkują energię elektryczną z węgla, a to staje się coraz bardziej kosztowne (coraz więcej trzeba bowiem płacić za uprawnienia do emisji CO2 - w ciągu kilku miesięcy ich ceny wzrosły o kilkaset procent). Po drugie: część ze wspomnianych spółek zaangażowana jest w nierentowne projekty węglowe w górnictwie. Efekt jest taki, że wycena takiej spółki, która wchodzi swoim kapitałem w coś, co nie będzie przynosić zysków, musi automatycznie spadać.

     

r e k l a m y


       

Po trzecie: brak dywidend. Posiadając akcje PGE, Enei, Taurona lub Energi raczej się na nich nie zarobi (nawet, gdy spółki te będą generowały zyski; po prostu nie będą one dzielone na akcjonariuszy). Po czwarte: polityka. Każda z tych spółek jest kontrolowana przez Skarb Państwa (czytaj: rząd). Nie musi to oznaczać nic złego, ale inwestor giełdowy powinien uwzględniać wiążące się z tym pewne czynniki ryzyka (które w przypadku części wymienionych powyżej spółek już się zmaterializowały - patrz "po drugie"). 

Efekt jest taki, że jeszcze rok temu (tj. 4.09.2017 r.) za jedną akcję
PGE na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie trzeba było zapłacić 14,50 zł. Wczoraj było to już tylko 9,10 zł, co zmniejszyło kapitalizację tej spółki z poziomu 27,111 mld zł do 17,014 mld zł. W przypadku Enei za jedną akcję trzeba było zapłacić 15,01 zł. Dziś to już tylko 8,63 zł, co oczywiście zmniejszyło całkowitą wartość tej spółki z poziomu 6,626 mld zł do 3,809 mld zł. Nie inaczej było w przypadku Tauronu. Rok temu za jedną akcję trzeba było płacić 3,93 zł. Obecnie cena ta kształtuje się na poziomie 1,98 zł. Kapitalizacja spółki spadła w tym czasie z 6,887 mld zł do zaledwie 3,470 mld zł. Jedna akcja gdańskiej Energi rok temu kosztowała 13,73 zł. Obecnie za jedną akcję tego koncernu trzeba płacić 8,75 zł, co wpłynęło na jej wycenę, która spadła z poziomu 5,685 mld zł do 3,623 mld zł.

r e k l a m y


 

Inwestorzy giełdowi chcą przede wszystkim zarabiać pieniądze. Jeśli strategiczne dla bezpieczeństwa energetycznego kraju spółki nie dają ku temu perspektyw (bo koszty emisji CO2 są coraz większe, bo nierentowne aktywa węglowe będą coraz bardziej "toksyczne", bo brakuje dywidend a ryzyko polityczne jest duże), to nie powinno nas dziwić, że ich wycena giełdowa spada. Pytanie tylko - gdzie jest granica? Jak tanie mogą być największe polskie przedsiębiorstwa?

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP