niewygodne.info.pl

 

     Spółki Skarbu Państwa łożą na polskie kluby piłkarskie grube miliony, a te przegrywają z leszczami z Armenii, Słowacji i Mołdawii

poniedziałek, 30.07.2018 r.

  

foto: Kancelaria Premiera (Flickr.com / PD 1.0)

Państwowy bank PKO BP został niedawno sponsorem piłkarskiej Ekstraklasy. Z kolei sponsorem tytularnym tych rozgrywek pozostanie marka Lotto, która również należy do spółki zależnej od Skarbu Państwa. W ślad za tymi umowami do prywatnych klubów popłynie strumień pieniędzy. Mówi się o 30 mln zł rocznie. Powstaje jednak pytanie - czy warto? Najbogatsze kluby piłkarskie w Polsce (z budżetami na ponad 100 mln zł) już teraz przegrywają w eliminacjach do europejskich pucharów z drużynami ze Słowacji czy Armenii. Może lepiej przekazać te 30 mln na lekką atletykę?

 

Lech Poznań, drugi najbogatszy klub piłkarski w Polsce (w 2017 roku miał 66 mln zł przychodu) w preeliminacjach do Ligi Europy przegrał z armeńskim Gandzasar 2:1. Co prawda przeszedł do kolejnej rundy eliminacji (w dwumeczu był wynik 3:2), ale tam tylko zremisował z drużyną z białoruskiego Soligorska. Drugi mecz z tą drużyną Lech rozegra w najbliższy czwartek. 

Jeszcze większy blamaż zaliczył najbogatszy klub piłkarski w Polsce, czyli
Legia Warszawa (w 2017 roku miała 138 mln zł przychodu). Już w drugiej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów (a są cztery) mistrz Polski przegrał ze słowackim Spartakiem Trnawa 0:2. Jutro okaże się, czy Słowacy postawią "kropkę nad i", a polska drużyna chyba pierwszy raz w historii odpadnie z eliminacji do Ligi Mistrzów na tak wczesnym etapie.

             

r e k l a m y


       

Jeżeli najbogatsze kluby piłkarskie w Polsce nie potrafią przebrnąć przez preeliminacyjne rundy europejskich pucharów i przegrywają z "leszczami" ze Słowacji, Armenii czy innych egzotycznych piłkarsko państw (w ubiegłym roku Legia odpadła w eliminacjach do Ligi Europy z drużyną z Mołdawii), to zasadnym jest pytanie o sens dokładania do tego "interesu" przez spółki kontrolowane przez Skarb Państwa. Kwota 30 milionów złotych, jakie co roku ma przekazywać PKO BP oraz Lotto, mogłaby postawić na nogi nie jedną dyscyplinę sportową w naszym kraju (inną niż piłka nożna). Co równie istotne - najlepsze w naszym kraju kluby piłkarskie (które reprezentują Polskę w europejskich pucharach) na brak pieniędzy nie narzekają. Mimo to dostają regularny łomot w trakcie rund eliminacyjnych od egzotycznych drużyn, których nazwy ciężko spamiętać. Po co im zatem dodatkowe miliony złotych, które i tak nie zmienią ich dramatycznie niskiego poziomu gry, a mogłyby przydać się np. kolarzom, lekkoatletom czy łyżwiarzom szybkim? 

r e k l a m y


 

Aby była jasność - chciałbym, tak samo jak prezes PKO BP, by polska liga była wśród 10 najsilniejszych lig w Europie. Sukcesy w sporcie, a szczególnie w piłce nożnej, są bez wątpienia elementem tzw. "soft-power" danego państwa i realnie wpływają na jego zewnętrzne postrzeganie. Niestety, obserwując dotychczasowe budżety polskich klubów piłkarskich, poziom ligowych rozgrywek oraz wyniki (a raczej ich brak) w europejskich pucharach mam poważne wątpliwości czy decyzja o przekazaniu kolejnych pieniędzy (tym razem ze strony spółek Skarbu Państwa) na rzecz drużyn, które w konfrontacji z dużo słabszymi rywalami muszą uznać ich wyższość, to aby na pewno dobra inwestycja...

 

Źródło: Gigantyczne przychody Legii Warszawa. Lech zarobił ponad połowę mniej (sport.pl)
Źródło: Ekstraklasa. Do LOTTO dołącza PKO BP. Czy kilkanaście milionów złotych skusi kluby na stawianie na młodzież? (Sport.pl)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP