niewygodne.info.pl

 

     Wszyscy inwestują w węgiel. Jego produkcja rośnie na całym świecie. Wyjątkiem jest... Polska (!)

czwartek, 19.07.2018 r.

  

Wykorzystane zdjęcie: Pixabay.com

Międzynarodowa Agencja Energii (MAE) poinformowała, iż w 2017 r. globalna produkcja węgla kamiennego wyniosła 7 mld ton i w relacji do 2016 r. wzrosła o 200 mln ton. Co istotne - zdaniem ekspertów z MAE do 2040 r. wydobycie tego surowca powinno nadal rosnąć i nic nie wskazuje na to, aby węgiel miał spaść z podium najczęściej wykorzystywanych nośników energii (po gazie i ropie naftowej). Tymczasem w Polsce ten rok jest kolejnym, w którym wydobycie węgla spada, a import rośnie. Co się stało? Czy nasza gospodarka nie miała być oparta na węglu z polskich kopalni?

 

Najnowsze statystyki Międzynarodowej Agencji Energii (MEA) przeczą tezie, jakoby węgiel miał być "wymierającym" surowcem energetycznym. Okazuje się, że w 2017 roku globalna produkcja "czarnego złota" wyniosła 7 mld ton. To o 200 mln ton więcej niż w 2016 roku. Dodatkowo eksperci z MAE prognozują, że zużycie tego surowca do 2040 roku nie tylko będzie stabilne, ale nawet jeszcze wzrośnie o minimum kolejne 200 mln ton.

             

r e k l a m y


       

Tymczasem statystyki z polskich kopalni w ogóle nie wpisują się w to, co publikuje MAE. Jeszcze 6 lat temu (2012 rok) polskie kopalnie wydobyły 79,8 mln ton węgla. W roku 2017 było to już tylko 65,8 mln ton (spadek o 18 proc.). W tym samym czasie istotnie wzrosły ilości węgla importowanego z zagranicy. W ubiegłym roku wwieziono do Polski 13,3 mln ton węgla, czyli aż o 60 proc. więcej niż w roku 2016. Jeśli zaś spojrzymy na pierwsze cztery miesiące tego roku, to okaże się, że import węgla do naszego kraju wzrósł aż o 90 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku 2017 r. To może oznaczać, że w całym 2018 roku zanotujemy historyczny rekord ilości węgla wwożonego na terytorium Polski (szacuje się, że może to być ponad 17,5 mln ton).

Okazuje, że sytuacja w zakresie braku węgla jest już na tyle dramatyczna, że nawet
państwowy Węglokoks (spółka zajmująca się handlem polskim węglem) musi ratować się importem czarnego złota z zagranicy, aby móc realizować zawarte wcześniej kontrakty.

r e k l a m y


 

Niektóre szacunki mówią, że całkowite złoża węgla kamiennego w Polsce, które są możliwe do wydobycia, to ok. 16 mld ton. Zatem Polska na węglu leży? I tak, i nie. To, że węgiel jest możliwy do wydobycia nie oznacza, że jego wydobycie będzie opłacalne. Problem ten od pewnego czasu zaczął dotykać polskich kopalni, które z uwagi na coraz trudniejsze (a zarazem droższe) w eksploatacji zasoby muszą ograniczać wydobycie. To, z kolei, jest jak włożenie w kija w szprychy roweru, na którym porusza się rząd PiS (politycy tej partii chcieliby, aby polski sektor ciepłowniczo-energetyczny oparty był na węglu rodzimej produkcji). W tych okolicznościach założenie przewidujące, że "polski węgiel będzie motorem dla polskiej gospodarki" z roku na rok może być coraz trudniejsze do realizacji.

 

Źródło: Rynek węgla prosty jak budowa cepa? Cena rządzi, ale... (Wnp.pl)
Źródło: Import węgla idzie na rekord. Głównie z Rosji (Rp.pl)
Źródło: Gaz od Rosjan to problem. Ale ich węgiel nas ratuje (GazetaPrawna.pl)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP