niewygodne.info.pl

 

     Trzeba być TVN-em, aby krytykować ćwiczenia Wojsk Obrony Terytorialnej. W Szwecji takie ćwiczenia to norma!

wtorek, 10.07.2018 r.

  

foto: US Army Europe Images (CC 2.0)

Najpierw przeciwko Wojskom Obrony Terytorialnej (WOT) w Polsce byli przedstawiciele "totalnej" opozycji, którzy twierdzili, że minister obrony narodowej będzie ich używał do "do tłumienia demonstracji KOD" (sic!). Kiedy w końcu udało się powołać tę formację do życia, niespodziewany uderzenie przyszło ze strony... TVN24. Stacja ta właśnie wypuściła jednoznacznie krytyczny wobec WOT materiał, z którego wynika, że ćwiczący żołnierze przeszkadzają w "spokojnym piciu sobie kawki w miłym towarzystwie". Ręce opadają!

 

W malutkiej Danii regularne wojska liczą 25 tys. żołnierzy zawodowych. W razie zagrożenia otrzymują one jednak natychmiastową pomoc wojsk obrony terytorialnej liczących ok. 55 tys. ochotników. Wzorem w zakresie organizacji obrony terytorialnej może być licząca ok. 10 mln ludzi Szwecja. Ochotnicze komórki Gwardii Domowej (Hemvarnet) są obecne w każdej szwedzkiej gminie. Podkreślam - w każdej! Razem liczą one 22 tys. ochotników i trenują bardzo regularnie (zupełną normą jest spotkanie sąsiada w mundurze Hemvarnet na ćwiczeniach pod bronią). Jeśli do tego doliczymy różnego rodzaju organizacje paramilitarne i strzeleckie to według niektórych szacunków ponad pół miliona Szwedów w każdej chwili jest gotowa chwycić za broń.

           

r e k l a m y


       

W naszym kraju Wojska Obrony Terytorialnej liczą póki co ok. 11 tys. osób. Plan jest taki, aby ten rodzaj wojsk liczył finalnie 35 tys. żołnierzy. Nie mam żadnych wątpliwości, że cel ten jest jak najbardziej słuszny i trzeba dopingować, dmuchać i chuchać, aby plan ten w pełni się powiódł, bowiem w istocie chodzi o nasze bezpieczeństwo. Ważne są również regularne szkolenia żołnierzy WOT, aby żołnierze tych formacji trenowali tam, gdzie mieszkają i potencjalnie będą walczyć.

Odmiennego zdania wydają się być redaktorzy z TVN24. Właśnie wypuścili oni
materiał jednoznacznie krytyczny wobec WOT, z którego wynika, że ćwiczący w okolicach Kazimierza Dolnego żołnierze obrony terytorialnej przeszkadzali "spokojnym piciu kawki w miłym towarzystwie". TVN24 wypuścił opinie dwóch kobiet, które w histerycznym tonie wypowiadały się o ćwiczeniach WOT. Jedna z nich nagrała długą kolumnę terytorialsów, którzy przeszli uliczką między domkami w Mięcimierzu, kilka kilometrów na południe od Kazimierza Dolnego. - "Byliśmy ciężko przerażeni. Psy się schowały, my nie wiedzieliśmy, co się dzieje" - relacjonowała TVN-owi kobieta.

Eryk Mistewicz, uchodzący za eksperta d/s komunikacji medialnej, napisał wczoraj na Twitterze: "Nie wierzę. W stacji TV nadającej na podstawie koncesji na terenie RP materiał atakujący podstawy obronne Rzeczypospolitej. Niesamowite. Naprawdę niesamowite. Nie wyobrażam sobie podobnego materiału we Francji. Ani podobnie działającej stacji telewizyjnej. Gdzie my jesteśmy?".

r e k l a m y


 

No właśnie - gdzie my jesteśmy? Dlaczego najbardziej opiniotwórcza telewizja polskojęzyczna promuje materiały krytyczne wobec polskiego wojska, z których wynika, że żołnierze budzą "ciężkie przerażenie", powodują "chowanie się psów" i przeszkadzają w "spokojnym piciu kawki w miłym towarzystwie" (sic!). Czy rzeczywiście warto robić to dla opinii dwóch - prawdopodobnie uprzedzonych politycznie - kobiet?

 

Źródło: "Psy się schowały. My nie wiedzieliśmy, co się dzieje". Terytorialsi zaskoczyli mieszkańców (TVN24.pl)
Źródło: Eryk Mistewicz (Twitter.com)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP