niewygodne.info.pl

 

     "Wolne sądy" powiadacie? Horror tego przedsiębiorcy trwa już 16 lat (!). Jego współpracownika (Marka Karpa) zabił białoruski TIR

poniedziałek, 9.07.2018 r.

  

foto: Vmenkov (Wikipedia / CC by SA 3.0)

Sprawa Mirosława Ciełuszeckiego przez niektórych nazywana jest jedną z największych kompromitacji wymiaru sprawiedliwości III RP. W 2002 roku został on oskarżony, że sprzedał spółce, której był właścicielem należące do siebie nieruchomości, a uzyskane pieniądze wpłacił na konto spółki. Zdaniem prokuratury miał tym działać przeciwko interesowi swojej własnej firmy (!). Po 16 latach procesu Ciełuszecki usłyszał wyrok - sąd w Białymstoku skazał go na 3 lata bezwzględnego więzienia! Czy tak wygląda bezmiar niesprawiedliwości?

 

Mirosław Ciełuszecki był założycielem i właścicielem spółki Farm Agro Planta. Firma ta zajmowała się przede wszystkim z importem do Polski nawozów sztucznych ze Wschodu. Oprócz tego sama również produkowała nawozy. W szczytowym momencie rozwoju dla Farm Agro Planta bezpośrednio i pośrednio pracowało ok. 1000 osób. Ze spółką współpracował również założyciel Ośrodka Studiów Wschodnich - Marek Karp, który wykonywał na jej rzecz działalność o charakterze doradczo-lobbingowym.

           

r e k l a m y


       

Dynamiczny rozwój spółki został przerwany nagle w 2002 roku. Wówczas to Ciełuszecki został aresztowany, a prokuratura postawiła mu zarzut działania na niekorzyść swojej własnej spółki. Miało się objawiać m.in. tym, że sprzedał on Farm Agro Plancie nieruchomości, których był właścicielem, a uzyskane pieniądze wpłacił na konto spółki (czyli de facto powiększył majątek swojej spółki poprzez przeniesienie na jej rzecz majątku prywatnego). Ponadto, jako prezes i właściciel spółki miał on wypłacać sobie wysokie premie uznaniowe (sic!), co zdaniem prokuratury było działaniem uderzającym w interesy firmy.

Zarzuty usłyszał także założyciel i dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich - Marek Karp.
Zdaniem prokuratorów otrzymywał on ze spółki odpłatne zlecenia, które następnie nie miały być realizowane (w rzeczywistości chodziło o działalność lobbingową)

Mirosław Ciełuszecki nie ma wątpliwości - stawiane mu przez prokuraturę zarzuty były całkowicie bezpodstawne. Chodziło tylko i wyłącznie o to, aby
zniszczyć jego firmę, której działalność komuś bardzo wysoko postawionemu przestała pasować. Po drugie - prokuratorskie uderzenie miało również na celu skompromitowanie i usunięcie ze stanowiska twórcy i dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich Marka Karpa. Zleceniodawcą w tym przypadku miała być ekipa SLD, która doszła do władzy w 2001 roku.

Odnośnie Karpa warto odnotować, że 13 sierpnia 2004 r. w Białej Podlaskiej, kierowany przez niego Opel Astra, podczas manewru wyprzedzania został
zepchnięty przez TIR-a na białoruskich tablicach na przeciwny pas jezdni, gdzie zderzył się czołowo z nadjeżdżającą z naprzeciwka betoniarką. Świadkowie zdarzenia mówili otwarcie, że manewr kierowcy białoruskiej ciężarówki przypominał "drogową egzekucje". Mimo skasowania Opla Astry, założyciel Ośrodka Studiów Wschodnich jakimś cudem przeżył. W stanie krytycznym został przewieziony do szpitala. Miał połamane nogi i żebra oraz poważny uraz brzucha i krtani. Zmarł dopiero miesiąc później. 

Kierowca białoruskiego TIR-a -
Siergiej Zhuk - został zatrzymany przez policję. Okazało się, że posługiwał się fałszywymi dokumentami na nazwisko Siergiej Zawidow. Prokuratura Rejnowa w Białej Podlaskiej postawiła Zhukowi zarzuty umyślnego spowodowania wypadku drogowego i... pozwoliła mu wyjechać na Białoruś, nie stosując wobec niego żadnego środka zapobiegawczego. Zhuk już nigdy nie pojawił się w Polsce. Mimo wielokrotnych wezwań i wniosków o pomoc prawną do białoruskich organów ścigania, nie udało się go zatrzymać i postawić przed polskim sądem. Rozpłynął się po przekroczeniu białoruskiej granicy. Namiary i adresy na siebie, które zostawił polskim prokuratorom, okazały się być fałszywe.

r e k l a m y


 

Wracając do Ciełuszeckiego - na podstawie opinii biegłego, który okazał się być oszustem (sporządził opinię na potrzeby procesu będąc dyscyplinarnie pozbawionym uprawnień biegłego sądowego), właściciel Farm Agro Planty trafił na kilka miesięcy do aresztu. Po kilku latach procesu sąd rejonowy w Bielsku Podlaskim skazał Ciełuszeckiego na 4 lata więzienia. Jesienią 2007 roku Sąd Apelacyjny skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Sprawa wróciła do sądu pierwszej instancji, który w ostatni piątek orzekł - Ciełuszecki jest winny i musi iść do więzienia na 3 lata

Niezależnie od zupełnie absurdalnych zarzutów, które prokuratura postawiła Ciełuszeckiemu oraz tego, że proces trwał 16 lat (
sformułowanie "wolne sądy" nabiera nowego znaczenia), należy podkreślić, iż "grupa trzymająca władzę" swój cel osiągnęła. Otóż spółka Farm Agro Plana, po tym jak jej właściciel trafił do aresztu, została zmiażdżona i musiała ogłosić bankructwo. Majątek został spieniężony przez syndyka. Rynek nie lubi jednak pustki i ktoś musiał przejąć te wielomilionowe kontrakty ze Wschodem na dostawę do Polski nawozów sztucznych. Odpowiedź na pytanie kto to był i kto na tym najwięcej zyskał powinna być bardzo interesująca...

 

Źródło: Trzy lata bez zawieszenia. Szokujący wyrok w sprawie przedsiębiorcy (DoRzeczy.pl)
Źródło: Mirosław Ciełuszecki: Show medialny jaki przygotowała prokuratura, był zaplanowany (Poranny.pl)
Źródło: Bezprawie w prawie (Niezalezna.pl)
Źródło: Sprawa Mirosława Ciełuszeckiego i spółki Farm Agro Planta S.A. (Cieluszecki.pl)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP