niewygodne.info.pl

 

     Ciekawostka: ustawa o SN, którą PiS tak bardzo chciał zmienić, wcześniej została przyjęta... głosami posłów PiS

środa, 4.07.2018 r.

  

foto: Kancelaria Premiera (Flickr.com / PD 1.0)

W kontekście sporu o Sąd Najwyższy (SN) warto zauważyć, że przyjęta przez posłów PiS pod koniec ubiegłego roku nowa ustawa o SN uchyliła wcześniej obowiązującą ustawę o SN z dnia 23 listopada 2002 r. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że ta wcześniejsza ustawa została przyjęta... głosami posłów PiS. Głosowali za nią m.in.: Zbigniew Ziobro, Marek Suski, Marek Kuchciński, Mariusz Kamiński, Adam Bielan, jak i sam Jarosław Kaczyński. Powyższe pokazuje, że reforma sądownictwa wcale nie jest taka oczywista i zero-jedynkowa, jakby niektórzy chcieli ją widzieć.

 

Przypomnijmy - 3 kwietnia tego roku weszła w życie nowa ustawa o Sądzie Najwyższym (SN), która została przyjęta przez PiS w grudniu 2017 roku. Uchyliła ona przede wszystkim poprzednią ustawę o SN z 2002 roku.

           

r e k l a m y


       

Narracja partii rządzącej może sugerować, że zmiany w sądownictwie - a szczególnie w Sądzie Najwyższym - są konieczne, bowiem uregulowania prawne w tej mierze sięgają "epoki komunizmu". Nic bardziej mylnego - poprzednia ustawa o SN, nie dość że uchwalona w 2002 roku, to jeszcze przyjęta została przez cały ówczesny PiS ze Zbigniewem Ziobrą, Markiem Suskim, Markiem Kuchcińskim, Mariuszem Kamińskim, Adamem Bielanem oraz samym Jarosławem Kaczyńskim na czele. PiS nie był może wówczas zbyt liczny (miał łącznie 43 posłów), ale w dniu głosowania na sali Sejmu było 36 posłów tej partii i wszyscy oni zagłosowali za przyjęciem tej ustawy. Dokładnie tak samo, jak posłowie najliczniejszego na tamten dzień SLD, jak i posłowie PO. 

W tym kontekście trudno nie zgodzić się, ze stwierdzeniem
Michała Szułdrzyńskiego (publicysta i dziennikarz "Rzeczpospolitej"), który wczoraj zauważył rzecz następującą: "To jednak niezły paradoks, że dla PiS końcem postkomunizmu ma być wyrzucenie z SN M. Gersdrof, która od 1980 roku działała w "Solidarności", a do SN nominował ją w 2008 r. sp. Lech Kaczyński".

r e k l a m y


 

Powyższe każe się zastanowić, czy aby na pewno PiS chodzi o zmiany w sądownictwie, które mają "zakończyć erę postkomunizmu", czy też może o kolejny przyspieszony "skok na stołki", który zalegalizowany będzie szeregiem nowych ustaw przyjętych tylko dlatego, że partia Jarosława Kaczyńskiego ma dzisiaj potrzebną do tego większość bezwzględną w Sejmie i Senacie.

 

Źródło: Głosowanie nad przyjęciem w całości projektu ustawy o Sądzie Najwyższym (Sejm.gov.pl)
Źródło: Michał Szułdrzyński (Twitter.com)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP