niewygodne.info.pl

 

     Dopiero co rozpoczęli budowę Nord Stream 2, a już skazili Bałtyk toksycznymi substancjami. Czy polskie plaże są bezpieczne?

środa, 6.06.2018 r.

  

foto: wikipedia

Niemcy ledwo co zaczęli budowę gazociągu Nord Stream 2, a już wyniknął z tego tytułu skandal. Okazało się, że ze statków "pogłębiarek" pracujących przy niemieckim nadbrzeżu w rejonie Zatoki Greifswaldzkiej wyciekały toksyczne substancje, które zanieczyściły tamtejsze plaże, aż po wyspę Uznam (a stąd już bardzo blisko do Polski). Powstaje pytanie - gdzie są organizacje ekologiczne? Czy znowu siedzą cicho, tak jak przy Nord Stream 1, kiedy to ich szefowie objęli posady w kierownictwie sponsorowanej przez Rosjan ekofundacji?

 

Nord Stream 2 to wspólna inicjatywa rosyjskiego Gazpromu, niemieckich E.On i BASF-Wintershall, brytyjsko-holenderskiego Royal Dutch Shell, austriackiego OMV i francuskiego Engie (dawny GdF Suez), która dotyczy budowy dwunitkowej magistrali gazowej o przepustowości 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie z ominięciem Polski

           

r e k l a m y


       

Porozumienie w sprawie budowy tego gazociągu zostało podpisane jeszcze w 2015 roku. Początkowo były problemy z zagwarantowaniem odpowiedniego finansowania tej inwestycji. Najwyraźniej jednak zostały one zażegnane, skoro w ostatnich tygodniach ruszyły prace ziemne (a raczej podwodne) po stronie niemieckiej. Kilka statków "pogłębiarek" przygotowywało nadbrzeże w rejonie Zatoki Greifswaldzkiej, gdzie gazociąg ma wyjść na ląd. I z tego tytułu zrodził się poważny problem. Otóż plaże w okolicach Greifswaldu oraz wyspy Uznam zostały zanieczyszczone grudkowatymi bryłami oleju o różnych kolorach. Okazało się, że te toksyczne substancje pochodzą ze wspomnianych statków "pogłębiarek", które w ostatnich tygodniach pracowały przy nadbrzeżu. 

Obecnie
trwa pilna akcja niemieckich służb w zakresie czyszczenia plaż przed rozpoczęciem sezonu wakacyjnego. Chodzi o to, aby wyciek nie odstraszył turystów (Zatoka Greifswaldzka i wyspa Uznam to w Niemczech regiony turystyczne).

Powstaje pytanie - gdzie są organizacje ekologiczne? Czy znowu siedzą cicho, tak jak przy Nord Stream 1, kiedy to ich szefowie objęli posady w sponsorowanej przez Rosjan ekofundacji?

 

Warto przypomnieć, że jeszcze w 2009 roku kierownictwo niemieckich organizacji ekologicznych głośno protestowało przeciwko budowie gazociągu z Rosji do Niemiec. Dużo zmieniło się jednak wczesną wiosną 2011 roku, kiedy to konsorcjum Nord Stream zostało sponsorem Fundacji Ochrony Przyrody Niemieckiego Bałtyku. Założyły ją m.in. niemieckie organizacje ekologiczne WWF Deutschland, BUND ("Przyjaciele Ziemi") i NABU (Związek na rzecz Ochrony Przyrody i Bioróżnorodności). Jej prezesem został szef WWF Deutschland Jochen Lamp, a jego zastępczynią - szefowa organizacji "Przyjaciele Ziemi" Corinna Cwielag.

r e k l a m y


 

Największą konsekwencją obsadzenia "gazpromowej" fundacji przez członków i przedstawicieli niemieckich organizacji ekologicznych oraz złożenia przez Nord Stream obietnicy wyłożenia sporych pieniędzy na ochronę środowiska Bałtyku było to, że nagle - jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - ustała większość protestów przeciwko budowie gazociągu Nord Stream. Dodatkowo z niemieckich sądów wycofano skargi w sprawie udzielonych przez władze zezwoleń na układanie gazpromowej rury.

Ciekawe jak finalnie potoczą się sprawy tym razem i
czy wyciek do Bałtyku toksycznych substancji rzeczywiście pozostanie bez jakichkolwiek konsekwencji?

Źródło: Ein fettes Problem (Zeit.de)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP