niewygodne.info.pl

 

     Na zaprzysiężeniu Putina Niemcy stali w pierwszym rzędzie. Ile jeszcze na Zachodzie będą kłamać, że to Polska jest partnerem kremlowskiego reżimu?

wtorek, 8.05.2018 r.

  

foto: twitter.com

Hipokryzja zachodnioeuropejskich elit nie zna granic. W ciągu ostatnich 2,5 roku wielokrotnie oskarżali Polskę o sprzyjanie Putinowi z powodu niechęci polskiego rządu wobec planów przyjmowania islamskich imigrantów oraz braku automatycznego akceptowania wszystkich decyzji podejmowanych przez Brukselę. Reżim Putina przestaje być jednak reżimem, gdy chodzi o interesy zachodnioeuropejskich korporacji. Wówczas to kombinowanie na temat tego, jak ominąć sankcje jest spoko, a uczestnictwo w uroczystościach na część kremlowskiego władcy nikogo nie razi.

 

Dla większości krajów Zachodu, to czy dane państwo jest reżimem, czy tylko "rządzoną twardo demokracją" zależy od tego, czy występują między nimi jakieś finansowe interesy i relacje. Jeżeli występują, to nie ma mowy, aby w oficjalnej narracji pojawiło się coś o "reżimowości".

           

r e k l a m y


       

Emmanuel Macron, jeszcze w trakcie prezydenckiej kampanii wyborczej, krzyczał do swoich sympatyków, że "sojusznikami Marie Le Pen są reżimy Kaczyńskiego, Orbana i Putina". Dodatkowo przekonywał, że w Polsce, na Węgrzech i w Rosji codziennie są łamane liczne swobody i zasady jakimi kieruje się francuska demokracja. Zaledwie 23 dni po wypowiedzeniu tych słów Macron - już jako prezydent Francji - zaprosił do siebie... Władimira Putina

Ktoś zapyta - jak to możliwe, że "sojusznik Marie Le Pen", prezydent państwa, gdzie "codziennie łamane są liczne swobody oraz zasady, którymi kieruje się francuska demokracja" jest zapraszany jako jeden z pierwszych do Wersalu? Odpowiedź jest prosta - jak zwykle chodzi o pieniądze.
Okazało się bowiem, że francuska spółka Engie (państwowy gigant na rynku paliwowo-energetycznym) zadeklarowała rosyjskiemu Gazpromowi pomoc w pozyskaniu 9,5 mld euro na budowę gazociągu Nord Stream 2. Temat trzeba było przegadać "w cztery oczy", tak więc narrację o "reżimowości" i "łamaniu licznych swobód i zasad" poszła w odstawkę. Rosja to żaden wróg tylko partner w interesach, a reżimami pozostały już tylko Polska i Węgry.

   

r e k l a m y


 

Hipokryzję jeszcze bardziej widać, gdy spojrzymy na Niemcy. Tamtejsi politycy (pokroju Martina Schulza) oskarżali nasz kraj o sprzyjanie reżimowi Putinowi tylko dlatego, że rząd w Warszawie był niechętny wobec planów przyjmowania islamskich imigrantów na masową skalę oraz nie wyrażał aprobaty dla idei automatycznej akceptacji wobec wszystkich decyzji podejmowanych przez Brukselę. Reżim Putina przestawał być jednak reżimem, gdy w grę zaczęły wchodzić wspólne interesy. Pod tym względem dwulicowość Niemców jest naprawdę ciężka do pobicia. Bo z jednej strony - ustami swojej kanclerz - pohukują oni na kremlowskich dygnitarzy za dokonanie agresji na Ukrainie, a z drugiej strony - za pomocą swoich firm i koncernów - inwestują w dobre relacje z Putinem grube miliardy euro.

W kontekście powyższego wczorajszy udział możnych obywateli RFN w uroczystym zaprzysiężeniu Putina na czwartą kadencję nie powinien nas dziwić.
Dziwić może jedynie zachowanie medialnego establishmentu zachodniej Europy, który nie dostrzega (lub stara się nie dostrzec) skrajnej hipokryzji swoich politycznych elit oraz faktu, iż to nie Polska, lecz takie państwa jak Niemcy oraz Francja są dziś prawdziwymi partnerami kremlowskiego reżimu.

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP