niewygodne.info.pl

 

     Progi podatkowe zamrożone już 10. rok z rzędu. Przez to coraz więcej Polaków musi dziś płacić 32 proc. podatek dochodowy!

piątek, 6.04.2018 r.

  

foto: niewygodne.info.pl

Z roku na rok coraz więcej Polaków musi płacić 32 procentowy podatek dochodowy. Jesteśmy coraz bogatsi? - Nie do końca. Okazuje się, że rządzący nami politycy od 10 lat nie aktualizowali kwotowego progu rocznych dochodów, po przekroczeniu którego trzeba płacić 32 proc. podatek. Roczny limit dochodu gwarantujący wejście w tzw. drugi próg podatkowy (wspomniane 32 proc.) wynosi 85 528 zł i od 2009 r. ani drgną. Problem w tym, że w 2009 r wartość pieniądza była inna, średnia krajowa wynosiła 3100 zł i za wspomniane 85,5 tys. zł można było kupić znacznie więcej niż dziś.

 

Rozmawiając o fiskalizmie obowiązującym w Polsce większość z nas wskazuje na podwyżki VAT czy kuriozalnie niską kwotę od PIT. Mało kto jednak wspomina o limicie dochodowym, po przekroczeniu którego trzeba płacić wyższą stawkę podatku dochodowego - nie 18 proc., lecz 32 proc. 

          

r e k l a m y


       

Limit dochodów w wysokości 85 528 zł (po przekroczeniu którego jest się traktowanym przez fiskusa tak samo, jak Sebastian Kulczyk) wszedł w życie z początkiem 2009 roku. Wówczas to średnia krajowa wynosiła ok. 3100 zł brutto, co oznacza, że aby wejść w 32-proc. próg podatkowy trzeba było przez cały rok zarabiać co najmniej 2,8-krotność ówczesnej średniej.

Problem polega na tym, że od 2009 roku - mimo, iż wartość pieniądza się zmieniła, dochody Polaków wzrosły (średnia krajowa to dziś ok. 4600 zł brutto), a dodatkowo inflacja zrobiła swoje - wspomniany limit 85 528 zł ani drgną. Z tego powodu,
aby obecnie wejść w 32-proc. próg podatkowy i być traktowany przez fiskusa jak bogacz, wystarczy zarabiać niespełna 1,9-krotność średniej krajowej. Konsekwencją powyższego jest to, że liczba Polaków płacąca znacznie wyższe podatki dochodowe w ciągu 10 lat istotnie wzrosła, mimo iż rządzący nami politycy nie zwiększali stawek podatkowych.

   

r e k l a m y


 

Powstaje pytanie - czy sytuacja, w której limit dochodu gwarantujący wejście w tzw. drugi próg podatkowy (wspomniane 32 proc.) przez wiele lat nie uwzględnia zmieniających się okoliczności społeczno-gospodarczych (zmiana wartości pieniądza, inflacja, wyższe nominalne zarobki) jest sytuacją normalną? Wyobraźmy sobie, że limit ten nie będzie aktualizowany jeszcze przez kilka kolejnych lat. Może dojść do sytuacji, w której 32-procentowy podatek dochodowy (zamiast 18-procentowego) będą płacić osoby zarabiające już tylko 1-krotność tzw. średniej krajowej. Czy będzie sprawiedliwe traktowanie ich pod względem podatkowym tak samo, jak Kulczyków, Solorzów i innych miliarderów?

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP