niewygodne.info.pl

 

     Paryż ograniczy możliwość kupowania ziemi przez obcokrajowców. Czy UE znowu powie, że Francja może, bo jest Francją?

czwartek, 15.03.2018 r.

  

foto: cfaobam (Flickr.com / CC by 2.0)

Wystarczyło, że jakiemuś bogatemu Chińczykowi udało się wykupić we Francji ponad 2 tys. ha ziemi (co już teraz nie jest takie proste), a francuscy politycy wpadli w histerię. Emmanuel Macron już zapowiedział wprowadzenie przepisów, które istotnie ograniczą możliwość wykupu francuskiej ziemi przez obcokrajowców. Jak powiedział: "Grunty rolnicze to inwestycja strategiczna, od której zależy nasza suwerenność". Ciekawe jak na zmiany zareaguje Bruksela? Czy znowu ktoś z Komisji Europejskiej powie, że Francja może więcej, bo jest Francją?

 

Okazuje się, że już teraz we Francji osoby nie zajmujące się rolnictwem lub cudzoziemcy mają bardzo niewielkie szanse, aby nabyć grunty rolne. Obrót ziemią reguluje tam rządowa agencja (SAFER), której głównym przywilejem jest prawo pierwokupu sprzedawanych gruntów rolnych. Jeśli agencja nie wykorzysta swojego prawa pierwokupu, to uprawnienie to przechodzi na właścicieli gruntów sąsiednich do gruntu sprzedawanego. Dopiero jeśli sąsiedzi nie zdecydują się odkupić wystawionej na sprzedaż ziemi, to może ona trafić do nowego nabywcy, ale pod kilkoma warunkami.

          

r e k l a m y


       

Pierwszym i najważniejszym jest posiadanie odpowiednich kwalifikacji rolniczych potwierdzonych dowodem (National Diploma). Jeśli się ich nie posiada, to należy udowodnić doświadczenie zatrudnienia w rolnictwie przez odpowiednio długi okres czasu. Poza tym istnieją jeszcze wymogi osobistego użytkowania zakupionej ziemi przez co najmniej 15 lat z zakazem jej dzierżawienia.

W efekcie powyższego obcokrajowcom, szczególnie tym nie posiadającym uprawnień rolniczych, bardzo trudno nabyć grunty we Francji. Jakimś cudem udało się to jednak pewnemu inwestorowi z Chin, który niedawno nabył ponad 2 tys. hektarów ziemi w środkowej części kraju. We Francji zaczęła się istna burza. Zareagować musiał sam
Emmanuel Macron, który zapowiedział wprowadzenie przepisów jeszcze mocniej ograniczających możliwość nabywania ziemi przez obcokrajowców. - "Dla mnie grunty rolnicze we Francji to inwestycja strategiczna, od której zależy nasza suwerenność, więc nie możemy pozwolić, by setki hektarów były wykupywane przez obce mocarstwa, nie znając celu tych zakupów" - powiedział prezydent.

  

r e k l a m y


 

Powstaje pytanie - jak na proponowane zmiany i ograniczenia zareaguje Komisja Europejska? Wszak nie dawno wydała ona zbiór zaleceń w tej kwestii (m.in. w odpowiedzi na polskie ograniczenia w handlu ziemią z 2016 roku). Czy znowu z ust eurokratów padnie magiczna fraza "bo to Francja"? Przypomnijmy, że Francja już w 2009 roku została objęta przez Brukselę procedurą nadmiernego deficytu, jednak Komisja Europejska nie specjalnie kwapiła się do wyciągania wobec Paryża jakichkolwiek konsekwencji. Jean-Claude Juncker, pytany przez dziennikarzy dlaczego Komisja Europejska nie stosuje wobec Francji sankcji, odpowiedział wprost: "Bo to Francja". Czy tak samo będzie teraz, gdy wejdą w życie przepisy ograniczające zakup francuskiej ziemi?

 

Źródło: "Grunty rolne to inwestycja strategiczna". Francja ograniczy zakup ziemi przez cudzoziemców (Forsal.pl)
Źródło: Komisja Europejska: Nierolnik powinien móc kupić ziemię (GazetaPrawna.pl)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP