niewygodne.info.pl

 

     Polski EM-10 Bielik wyprzedził swój czas o dekadę. Niestety projekt porzucono (2003 r.), bo MON nie było zainteresowane

czwartek, 15.02.2018 r.

    

foto: KGyST (Wikipedia / CC by-SA 3.0)

Jeśli ktoś myśli, że Polacy nie są w stanie budować własnych samolotów odrzutowych to jest w dużym błędzie. Począwszy od 1998 r. zakłady lotnicze Margański & Mysłowski realizowały projekt dotyczący stworzenia nowego samolotu szkolno-treningowego dla polskich sił powietrznych. W efekcie powyższego powstał prototyp EM-10 "Bielik". W 2003 roku doszło do oficjalnego oblotu maszyny i... cisza. Ówczesne MON nie wyraziło zainteresowania mimo, iż właściwości "Bielika" odpowiadały wówczas najlepszym myśliwcom IV generacji (F-16 czy Mig-29).

 

Edward Margański jest polskim konstruktorem lotniczym i wynalazcą. Był założycielem Zakładu Remontów i Produkcji Sprzętu Lotniczego w Bielsku-Białej, który z czasem został przemianowany na Margański&Mysłowski Zakłady Lotnicze Sp. z o.o. (firma specjalizuje się w produkcji szybowców). Począwszy od 1998 roku Margański pracował nad projektem taniego samolotu odrzutowego, o konstrukcji kompozytowej, który mógłby zastąpić wysłużone samoloty szkolno-treningowe TS-11 "Iskra". 

              

r e k l a m y


       

W 2003 roku, po pięciu latach prac projektowych oraz budowy, zaprezentowano prototyp odrzutowego samolotu szkolno-treningowego EM-10 "Bielik". Bardzo nowatorska konstrukcja (zbudowana z materiałów kompozytowych) oraz ogólne właściwości lotnicze ("Bielik" mógł "udawać" charakterystyki lotu innych myśliwców IV generacji takich jak F-16 czy MiG-29, co umożliwiłoby w tani sposób szkolić wojskowych pilotów) powodowały, że przez wielu ekspertów prototyp stworzony w zakładach lotniczych Margański & Mysłowski był uważany za fantastyczną maszynę, która wyprzedzała swój czas o dekadę.

4 czerwca 2003 roku doszło do udanego oblotu maszyny i... cisza. Samolot, który według zamysłu konstruktorów mógłby zastąpić wysłużone "Iskry" i stać się głównym samolotem szkolno-treningowym dla polskich pilotów z sił powietrznych, na którego produkcję wydano zaledwie 3 mln zł (w przypadku konstrukcji samolotów odrzutowych to wręcz śmieszne pieniądze) nie wzbudził zainteresowania MON. Mała prywatna firma, jaką były zakłady lotnicze Margański&Mysłowski, z uwagi na brak odpowiednich środków finansowych nie była w stanie samodzielnie kontynuować prac nad projektem "Bielika", a ówczesne polskie władze wolały szukać "rozwiązań z zagranicy" niż wspierać krajowe inicjatywy i projekty.

    

r e k l a m y


 

Na marginesie: Uważa się, że projektowi bardzo zaszkodził artykuł opublikowany w "Rzeczypospolitej" pt. "KBN dał pieniądze handlarzowi bronią", napisany przez Bertolda Kittela (autor wyemitowanego ostatnio przez TVN materiału o 5 neonazistach świętujących w lesie urodziny Hitlera). Wielu ekspertów stwierdziło, że zarzuty stawiane "Bielikowi" oraz jego projektantom były wyssane z palca.

 

Źródło: Przetargi i konkursy czyli lift'em do nieba (SamolotyPolskie.blogspot.com)
Źródło: Stracona szansa - EM-10 Bielik, polski samolot odrzutowy, który mógł podbić świat (Wp.pl)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP