niewygodne.info.pl

 

     Ilu Niemców nie ma pojęcia, że są Polakami zabranymi z rąk matek do III Rzeszy?

środa, 14.02.2018 r.

    

foto: twitter.com

W trakcie II wojny światowej, oprócz wielu zbrodni ludobójstwa, Niemcy wdrożyli również w życie plan uprowadzania i germanizowania dzieci uznanych za "wartościowe rasowo". Tak zwany "plan rabunku polskich dzieci" (koordynowany przez niemiecki Lebensborn) był realizowano w sposób niemal instytucjonalny. Szacuje się, że uprowadzono 200 tys. dzieci, z których po wojnie wróciło jedynie 30 tys. Co istotne - rząd RFN odmówił uznania "zrabowanych dzieci" za ofiary nazizmu i wypłacenia im jakichkolwiek odszkodowań.

 

Rabunek dzieci był częścią szerszego planu przesiedleńczo-germanizacyjnego. Uprowadzane przez Niemców dzieci najpierw trafiały do specjalnych obozów selekcyjnych, gdzie niszczono ich oryginalne metryki urodzenia zastępując je nowymi, zmieniano nazwiska dzieci na niemieckie i dokonywano wstępnej germanizacji. Naukowcy niemieccy oceniali je tam pod kątem posiadania pożądanych cech rasowych.

              

r e k l a m y


       

Dzieci, co do których stwierdzono, że jednak nie posiadają odpowiednich cech (za bardzo "słowiańskie") były uznawane za "niepełnowartościowe". W najlepszym wypadku odsyłano je do Generalnego Gubernatorstwa. Te które miały mniej szczęścia trafiały do obozów koncentracyjnych lub do specjalnych ośrodków, gdzie przeprowadzano eksperymenty medyczne. 

Jeden z takich ośrodków, o nazwie Medizinische Kinderheilanstalt znajdował się w Lublińcu na Górnym Śląsku. Dzieciom podawano duże ilości substancji psychoaktywnych. Słabsze dzieci poddane tym eksperymentom zwykle umierały w stosunkowo krótkim czasie od podania dużej dawki leków (na podstawie statystyk umieralności zakładu w Lublińcu stwierdzono po wojnie, iż na 235 dzieci w wieku od 10 do 14 lat, które otrzymały zastrzyki z luminalu, zmarło aż 221). Te które nie umierały wzbudzały szczególne zainteresowanie "naukowców" – w dokumentacji medycznej rejestrowano wszelkie efekty uboczne i sposób ich zachowania.

    

r e k l a m y


 

Po zakończeniu wojny sprawą rewindykacji polskich dzieci zajmował się aktywnie Roman Hrabar (polski prawnik, członek Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Senior Child Research Officers w barwach Polskiego Czerwonego Krzyża). Niestety, akcja ta napotykała na wiele formalnych przeszkód ze strony władz zachodnich stref okupacyjnych w Niemczech. Przede wszystkim wymagano od strony polskiej udowodnienia, że dane dziecko zostało "skradzione" z terytorium Polski. W następnej kolejności wymagano, aby dzieci powyżej 16 roku życia składały oświadczenia o chęci powrotu do Polski, co w przypadku dzieci uprowadzonych w młodym wieku i tam już nieraz stosunkowo dobrze zaaklimatyzowanych, które uznały swoich nowych "rodziców" za swoich bywało problematyczne.

Rabunek dzieci został uznany przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze za zbrodnię ludobójstwa. Konferencja UNESCO z 1948, mająca miejsce w Trogen w Szwajcarii, uznała proceder rabunku i eksterminacji dzieci za zbrodnię przeciwko ludzkości.

 

Źródło: „Zrabowane Dzieci – Zapomniane Ofiary”. Wystawa w Niemczech przypomina wstrząsające losy polskich dzieci (DW.com)
Źródło: Rabunek polskich dzieci (Wikipedia)
Źródło tytułu: Marta Smolańska (Twitter.com)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP