niewygodne.info.pl

 

     Rosjanie płacili zachodnim politykom za przychylność wobec Nord Stream. Jeśli to nie korupcja, to co?

czwartek, 7.12.2017 r.

    

foto: Das blaue Sofa (Flickr.com / CC by 2.0) | brianc (Flickr.com / CC 2.0)

Rosyjski Gazprom oraz niemieckie E.ON Ruhrgas i BASF/Wintershall wynajęły całą armię lobbystów, którzy za gigantyczne pieniądze przekonywali zachodnie elity polityczne, że inicjatywa budowy po dnie Bałtyku drogiego gazociągu jest opłacalna, niegroźna dla środowiska naturalnego i nie uderza w kraje Europy Środkowej Kluczowe wydawało się być przekonanie kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera. Tuż przed odejściem z urzędu kanclerskiego w 2005 r. dał on Nord Streamowi "zielone światło". W zamian Rosjanie przyszykowali dla niego lukratywną posadę.

 

Było kilku ważnych polityków, którzy w grze o Nord Stream I odegrali istotne role. Bez zaangażowania byłego szwedzkiego premiera Gorana Perssona czy byłego premiera Finlandii Paavo Lipponena (obaj "załatwili" Rosjanom zgody na budowę gazowej nitki przez wody ekonomiczne swoich krajów), budowa tego gazociągu na dnie Bałtyku nie mogłaby się odbyć. W nagrodę Lipponen został nawet oficjalnym lobbystą Gazpromu obejmując dobrze opłacane stanowisko doradcy ds. kwestii środowiskowych oraz pozyskiwania pozwoleń na budowę rurociągu w wodach Finlandii. Najważniejsze było jednak poparcie kogoś innego i o wiele bardziej możnego.

              

r e k l a m y


       

Gerhard Schröder był kanclerzem Niemiec w latach 1998-2005 z ramienia Socjaldemokratycznej Partii Niemiec - SPD (dziś liderem tej partii jest niekryjący niechęci do Polski Martin Schulz). W ostatnich tygodniach urzędowania na stanowisku kanclerza, Schröder zgodził się na zawarcie z Rosją umowy w/s budowy Gazociągu Północnego (Nord Stream) na dnie Bałtyku, omijającego Polskę, Ukrainę i kraje bałtyckie. 

Zgoda Schrödera na Nord Stream była dla niego bardzo opłacalna finansowo. Tuż po tym jak jesienią 2005 r. przegrał wybory, a kanclerzem została Angela Merkel, Schröder otrzymał z Gazpromu propozycję objęcia stanowiska szefa rady dyrektorów spółki, która ułożyła przez Bałtyk pierwszą nitkę gazociągu Nord Stream. Oczywiście nie odmówił, lecz chętnie przyjął tę intratną opcję. W ubiegłym roku z kolei Schröder został szefem rady dyrektorów spółki-córki Gazpromu, która planuje ułożyć przez Morze Bałtyckie drugą nitkę omijającego nasz kraj gazociągu Nord Stream.

    

r e k l a m y


 

Pisałem już o tym, ale nie zaszkodzi powtórzyć - pomimo jednoznacznego wpływu Kremla na Gerharda Schrödera, mało kto za naszą zachodnią granicą robi z tego powodu aferę. Afera jest za to grzana w przypadku Donalda Trumpa i domniemanych relacji z Rosją jego bliskich współpracowników. To dla niemieckich mediów i niemieckiego establishmentu politycznego ma być groźniejsze niż zupełnie otwarte uwikłanie niezwykle wpływowego Schrödera w rosyjskie interesy. Jednym słowem - paradoks.

 

Źródło: KGB, Stasi i astronomiczna fortuna. Nord Stream pod lupą (TVP.info)
Źródło: Na sukcesy Gazpromu pracuje armia lobbystów (Forsal.pl)
Źródło: Lobbyści Gazpromu w Europie (Niezalezna.pl)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP