niewygodne.info.pl

 

     Czy zamieszanie wokół rekonstrukcji rządu ma przykryć to, co władze robią przy ordynacji samorządowej?

środa, 6.12.2017 r.

    

foto: Ania Wozniak (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Istotą wyborów samorządowych było do tej pory to, że często wygrywali w nich lokalni działacze, którzy nie byli związani z żadnymi partiami ogólnopolskimi. PiS chce to obecnie zmienić. Likwidacja JOW na poziomie samorządu oraz umożliwienie kandydowania do rad gminy i powiatu osobom, które w danej gminie lub powiecie nie mieszkają, to bardzo istotne zmiany, które mogą spowodować "upartyjnienie" lokalnych wyborów. Czy właśnie z tego powodu PiS uruchomił "zasłonę dymną" pt. zmiana premiera i rekonstrukcja rządu? 

 

To, co politycy PiS-u robią przy ordynacji samorządowej wygląda co najmniej niepokojąco. Szczególnie niepokojąco wygląda to dla lokalnych działaczy i społeczników, którzy poprzez działania na rzecz "małych ojczyzn" budowali swoją popularność w dzielnicach czy osiedlach w jakich żyją i w ten sposób mogli wchodzić do rad gmin czy powiatów. Forsowana obecnie przez PiS zmiana ordynacji samorządowej zdecydowanie to im utrudni.

              

r e k l a m y


       

Wprowadzaniem ordynacji proporcjonalnej w wyborach do rad gmin oraz likwidacja obowiązującej obecnie ordynacji większościowej (tzw. JOW-y), doprowadzi do sytuacji, że jeden popularny lokalnie społecznik nie otrzyma mandatu radnego (mimo, że uzyska największą liczbę głosów), bo nie będzie startował z listy partyjnego komitetu (przedstawiciele tego komitetu razem wzięci otrzymają bowiem większą liczbę głosów od wspomnianego społecznika).

Przyjęcie zapisu mówiącego o tym, że do rady gminy i powiatu może kandydować osoba, która stale zamieszkuje na obszarze województwa (do tej pory do rad gminy i powiatu mogą kandydować osoby, które stale zamieszkują obszar działania danej rady) umożliwi z kolei przywożenie kandydatów "w teczkach". W takich okolicznościach mieszkaniec np. Słupska będzie mógł kandydować do rady miasta Gdańska (wszak oba miasta leżą w obrębie jednego województwa).

 

O takich detalach jak likwidacja głosowania korespondencyjnego (zupełnie niezrozumiała decyzja), czy sugestie aby wójtów, burmistrzów i prezydentów miast nie wybierać w drodze głosowania bezpośredniego lecz pośredniego (poprzez członków rad gmin) nawet nie będę wspominał.

    

r e k l a m y


 

Powstaje pytanie - czy nie jest przypadkiem tak, że aby zmniejszyć zainteresowanie forsowanymi zmianami w ordynacji wyborczej, władze PiS wypuściły "zasłonę dymną" w postaci tematu rekonstrukcji rządu? Wszak trzeba przyznać, że temat wymiany premier Szydło na Morawieckiego pochłania dość sporą część uwagi, którą naturalnie nie sposób poświęcić na to, co dzieje się dookoła. Czy PiS zaczął na dobre stosować technikę tematów zastępczych?

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP