niewygodne.info.pl

 

     Mała Estonia podnosi kwotę wolną od podatku do równowartości 25,5 tys. zł. To prawie tyle ile mają polscy posłowie!

poniedziałek, 4.12.2017 r.

    

foto: piviso.com (Pixabay.com / cc0)

Estonia od początku 2018 roku podnosi dla swoich obywateli kwotę wolną od podatku o 178 proc. z poziomu 2.160 euro do 6.000 euro rocznie. Wspomniane 6.000 euro to równowartość ok. 25,5 tys. zł, czyli niemal tyle, ile wynosi poziom kwoty wolnej dla polskich parlamentarzystów z tytułu przysługującym im diet poselskich (27,3 tys. zł). Powstaje pytanie - kiedy sejm zdecyduje się podnieść kwotę wolną dla polskich obywateli do poziomu estońskiego lub obniży swoje przywileje w ramach solidarności ze zwykłymi Polakami?

 

Przypomnijmy - nasi posłowie i senatorowie w zakresie swoich parlamentarnych diet mogą korzystać z kwoty wolnej na poziomie 27 360 zł rocznie (tj. 2 280 zł miesięcznie). To znacznie więcej niż wynosi kwota wolna dla zwykłych ludzi w Polsce, która kształtuje się od poziomu 0 zł (w przypadku ludzi zarabiających powyżej 127 tys. zł rocznie) do maksymalnie 6 600 zł (dla ludzi zarabiających mniej niż 6,6 tys. zł rocznie).

              

r e k l a m y


       

Powstaje pytanie - dlaczego beneficjentami "poselskiej" kwoty wolnej od podatku mogą być tylko parlamentarzyści? Dlaczego polscy posłowie i senatorowie nie mogą korzystać z takich samych podatkowych reguł jak reszta społeczeństwa? Już raz próbowano w Sejmie przeforsować projekt ustawy zmieniający ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz ustawę o podatku dochodowym. Przewidywał on, że "poselska" kwota wolna od PIT w zakresie parlamentarnych diet (27 360 zł) zostanie zlikwidowana, a posłowie i senatorowie będą mogli wykorzystywać tylko taką kwotę wolną, jak reszta społeczeństwa - czyli od 0 do 6600 zł. Niestety, projekt ten głosami PiS został skierowany do prac w Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych, gdzie leży nieruszony od półtora roku. 

A może zamiast podnosić/obniżać kwoty wolne lepiej byłoby... zlikwidować podatek dochodowy od osób fizycznych? Wszak obowiązywanie kwoty wolnej od podatku dochodowego, a w konsekwencji samego PIT, wiążą się niewątpliwie z większą biurokracją. Ktoś po stronie administracji podatkowej musi bowiem to wszystko zliczyć, sprawdzić, zwrócić przelewem. Większe skomplikowanie systemu podatkowego (a z tym de facto będziemy mieli do czynienia) to oczywiście większe koszty funkcjonowania fiskusa. 

Warto w tym kontekście przypomnieć badania OECD, z których wynika, że administracja podatkowa w Polsce już teraz na swoje utrzymanie pochłaniała proporcjonalnie największą część środków pieniężnych zabranych podatnikom spośród wszystkich administracji podatkowych państw należących do UE. 

       

r e k l a m y


 

Czy zamiast kombinować przy kwocie wolnej i komplikować system podatkowy, nie lepiej byłoby całkowicie zlikwidować podatek dochodowy w Polsce? Brakujące wpływy można by swobodnie zastąpić ujednoliconym podatkiem VAT - o wiele prostszym w naliczaniu i ściąganiu niż podatek PIT. Efekt? - Każdy obywatel pod względem podatkowym byłby traktowany tak samo, a państwo mogłoby przyoszczędzić z kilka miliardów złotych w skali roku na cięciu zatrudnienia w administracji podatkowej, która dzisiaj jest oddelegowana do walki na odcinku pt. PIT.

 

Źródło: Estonian government approves 2018 state budget (News.err.ee)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP