niewygodne.info.pl

 

     Na ustawie zakazie hodowli zwierząt futerkowych gigantyczny biznes mają szansę zrobić... niemieckie firmy!

piątek, 1.12.2017 r.

    

foto: cba.gov.pl

Do Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) wpłynęło zawiadomienie w sprawie przejęcia przez jedną z niemieckich firm utylizacyjnych kontroli nad trzema innymi, działającymi w naszym kraju. Dzięki temu Niemcy mogą osiągnąć pozycję monopolisty. Wszystko to zbiega się z planowaną ustawą o zakazie hodowli zwierząt futerkowych. Jeśli wejdzie ona w życie, to firmy zajmujące się utylizacją odpadów mięsnych zwielokrotnią swoje przychody. Do tej pory bowiem około miliona ton odpadów rocznie zjadały norki na farmach. 

 

Pisałem już wcześniej o gospodarczej szkodliwości planowanej przez PiS ustawy o zakazie hodowli zwierząt futerkowych. Branża, która przynosi przychody rzędu 2 miliardów złotych i daje zatrudnienie kilku tysiącom osób, będzie musiała zniknąć (a de facto - zostanie przejęta przez największych konkurentów polskiego przemysłu futrzarskiego, tj. Duńczyków, Niemców i Rosjan). Tym razem jednak warto na sprawę spojrzeć z innego punktu widzenia.

              

r e k l a m y


       

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że działające na terenie Polski farmy zwierząt futerkowych utylizują w ekologiczny sposób około 1 miliona ton odpadów mięsnych. Utylizacja ta polega na tym, że nie nadające się już do niczego odpady mięsne są zjadane przez... hodowane na farmach norki. 

Ten specyficzny "ekosystem" może potężnie zaburzyć forsowana przez część posłów z PiS ustawa o zakazie hodowli zwierząt futerkowych. Jeśli wejdzie ona w życie ekologiczną utylizacją odpadów mięsnych nie będą już mogły się zajmować farmy. Odpady gdzieś jednak będą musiały trafić i tutaj w grę wchodzą już tylko firmy wyspecjalizowane w utylizacji takich odpadów.

W tym kontekście warto odnotować informację o ostatniej decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który wyraził zgodę na przejęcie przez spółkę Saria Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie wyłącznej kontroli nad spółkami: Struga S.A. z siedzibą w Rojewie, Kemos sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku, Eko-Stok sp. z o.o. z siedzibą w Górskich Ponikłach – Stoku. Problem jednak w tym, że spółka Saria Polska, podobnie jak inne spółki z branży utylizacji odpadów działające na terytorium Polski, należą do niemieckiego koncernu Rethmann GMBH. Co za tym idzie faktyczny udział niemieckiego kapitału w branży utylizacji odpadów może się ocierać o monopol rynkowy.

       

r e k l a m y


 

Zauważył to przytomnie poseł Robert Winnicki, który złożył do CBA zawiadomienie z wnioskiem o weryfikację w/w decyzji UOKiK-u wiążąc sprawę z planowaną przez PiS ustawą o zakazie hodowli zwierząt futerkowych, która gdy wejdzie w życie wielokrotnie zwiększy przychody branży utylizacji odpadów. - "Po likwidacji hodowli zwierząt futerkowych producenci mięsa będą musieli słono płacić za utylizację odpadów. Teraz otrzymują za nie zapłatę. Rodzą się więc pytania, jaki jest zatem główny cel zmian w prawie o ochronie zwierząt oraz działań ich rzekomych obrońców zwierząt" – pytał w zawiadomieniu do CBA poseł Winnicki.

 

Źródło: Saria Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (UOKiK.gov.pl)
Źródło: Niemieckie firmy utylizacyjne umacniają pozycję w Polsce (RadioMaryja.pl)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP