niewygodne.info.pl

 

     Stronniczy jak Tusk. Dlaczego Bruksela to akceptuje? Bo w Komisji Europejskiej rządzą dziś ludzie zaprzyjaźnieni z PO

czwartek, 30.11.2017 r.

    

foto: EPPOfficial (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Donald Tusk zasugerował niedawno, że rząd PiS realizuje "plan Kremla". Pomijam, że wypowiedział to człowiek, który powinien otrzymać złoty medal od Federacji Rosyjskiej za zasługi na rzecz interesów Gazpromu. Fakt jest taki, że stronnicza wypowiedź Tuska była bardzo poważną insynuacją, sprzeczną z zasadami Kodeksu Dobrego Postępowania Administracyjnego KE. Dlaczego Komisja Europejska to akceptuje? Bo zasiadają tam osoby zaprzyjaźnione z Tuskiem i PO, przez co dzisiaj nie może być ona traktowana jako organ obiektywny i nieuprzedzony politycznie.

 

Czy ktoś kiedyś się zastanawiał dlaczego Komisja Europejska atakuje tylko jedną ze stron politycznego sporu w Polsce? Dlaczego eurokraci z Brukseli milczeli, kiedy ekipa Platformy Obywatelskiej w trybie pilnym zmieniała ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, tak aby rzutem na taśmę, tuż przed wyborami parlamentarnymi z 2015 roku obsadzić swoimi ludźmi wszystkie wolne stanowiska sędziowskie w TK? Dlaczego Komisja Europejska nie interesowała się wycinką w Puszczy Białowieskiej, jaka miała miejsce przed 2015 rokiem? A przecież była ona wówczas znacznie większa niż obecnie. Dlaczego wybory samorządowe z 2014 roku, gdzie doszło do całego mnóstwa nieprawidłowości i "cudów" nad urnami, nie wzbudziły wśród przedstawicieli brukselskiej elity żadnego niepokoju? Dlaczego nie widzi błędów po stronie partii, którą założył obecny szef Rady Europejskiej, czyli Donald Tusk?

              

r e k l a m y


       

Odpowiedź jest prosta - tak się składa, że w wyniku wyborów do europarlamentu z 2014 roku, czołowe stanowiska w Komisji Europejskiej pozajmowali kumple Platformy Obywatelskiej z Europejskiej Partii Ludowej (EPP) z Donaldem Tuskiem na czele. Tak się też składa, że władzę u naszych zachodnich sąsiadów piastowali do tej pory również ludzie powiązany z EPP. Platforma Obywatelska, Merkel i Komisja Europejska to zatem jedno, powiązane wspólnymi poglądami i interesami towarzystwo. W takim układzie nie trudno przewidzieć unijną nawalankę w rząd, który nie ma kumpli w EPP, lecz w opcji alternatywnej dla EPP, czyli wśród Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR). 

       

r e k l a m y


 

Gdyby wybory do Parlamentu Europejskiego z 2014 roku wygrali przedstawiciele ECR, a dzięki temu obsadzili kluczowe stanowiska w Komisji Europejskiej, to dziś zapewne nie byłoby żadnego postępowania Unii przeciwko Polsce w/s praworządności, a niemieccy politycy oraz niemieckie media byłyby zdecydowanie bardziej powściągliwe. 

Warto pamiętać, że Komisja Europejska nie jest żadnym obiektywnym czy nieuprzedzonym politycznie organem. To zbiór ludzi, którzy mają określone poglądy i sympatie. Dzisiaj rządzą tam ludzie związani lub sympatyzujący z PO. Nie wykluczone jednak, że przy okazji najbliższych wyborów do Parlamentu Europejskiego sytuacja ta ulegnie totalnej zmianie. Na tym polega współczesna polityka.

wpis z dnia 30/11/2017

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP