niewygodne.info.pl

 

     Zakaz e-handlu w niedzielę, czyli jak Unia (!) poskromiła socjalistyczną utopię PiS

środa, 8.11.2017 r.

    

foto: Kancelaria Premiera (Flickr.com / PD 1.0)

PiS nazywany jest czasem "partią socjalistyczną", która zbyt wiele kwestii chce ograniczyć lub uregulować prawnie (mimo, iż nie ma takiego zapotrzebowania). Trudno się z tą opinią nie zgodzić, kiedy czytamy projekt ustawy o zakazie handlu w niedzielę. Okazuje się, że przy okazji przemycono w nim regulacje ograniczające handel jaki odbywa się w... internecie. Mimo, iż e-commerce ma tyle wspólnego z niedzielnym kupowaniem w galerii handlowej, co Petru z błyskotliwymi ripostami, to w pierwotnej wersji projektu chciano nam zafundować to ograniczenie. Na przeszkodzie stanęła... UE (!). 

 

Przypomnijmy - projekt ustawy ograniczającej handel w niedziele został skierowany do drugiego czytania w Sejmie. Projekt ten zakłada, że handel ma być dozwolony w drugą i czwartą niedzielę miesiąca oraz w dwie kolejne niedziele poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia. Ponadto projekt ten przewiduje objęcie zakazem handlu w wyznaczonych dniach również sprzedaży odbywającej się za pośrednictwem sklepów i platform internetowych (tzw. e-commerce).

              

r e k l a m y


       

Okazuje się jednak, że nie tak prosto wprowadzić w życie założenie ograniczenia handlu w sieci, o czym przekonali się... sami posłowie PiS. Najpierw na stronie MSZ pojawił się komunikat o następującej treści:

"Projektowana ustawa przewiduje objęcie zakazem handlu w wyznaczonych dniach sprzedaży w sklepach i platformach internetowych. Biorąc pod uwagę, że handel elektroniczny stanowi usługę społeczeństwa informacyjnego wydaje się, że zakaz tego rodzaju może zostać uznany za zasadę dotyczącą usług społeczeństwa informacyjnego zdefiniowaną w art. 1 lit. e) dyrektywy 2015/1535 ustanawiającej procedurę udzielania informacji w dziedzinie przepisów technicznych oraz zasad dotyczących usług społeczeństwa informacyjnego".

Tuż po wydaniu powyższego komunikatu głos zabrał szef sejmowej podkomisji Janusz Śniadek, który stwierdził, że projekt ustawy ograniczającej handel w niedziele wymaga naniesienia poprawek, bowiem dotyka również handlu w niedziele. A to wymaga notyfikacji w UE. - "Jeżeli chcemy zachować termin 1 stycznia na wprowadzenie ograniczenia niedzielnego handlu, to nie ma mowy ani o notyfikacji, ani o ograniczeniach w internecie" - powiedział Śniadek.

      

r e k l a m y


 

Wygląda więc na to, że PiS dokona korekty projektu ustawy i nie ograniczy ludziom niedzielnego e-commerce. Powstaje jednak pytanie - co by zrobili, gdyby konieczność notyfikacji do UE nie istniała? Czy wówczas wprowadziliby zakaz niedzielnego handlu w internecie, mimo iż ma on tyle wspólnego z niedzielnym kupowaniem w galerii handlowej, co Petru z błyskotliwymi ripostami?

 

Źródło: MSZ: zakaz e-handlu w wybrane dni wymaga notyfikacji KE (Stooq.pl)
Źródło: Zakaz handlu w niedzielę? Tak, ale nie w Internecie! (TelewizjaRepublika.pl)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP