niewygodne.info.pl

 

     Gdy przedstawiciele byłej władzy kpią z rozwiązań antykorupcyjnych, to znaczy że tkwią jeszcze głęboko w Azji Środkowej

środa, 25.10.2017 r.

  

foto: Twitter.com

Dwa dni temu światło dzienne ujrzał projekt ustawy o jawności życia publicznego. Projekt ten zakłada powołanie do polskiego porządku prawnego instytucji tzw. sygnalisty (z ang. "Whistleblower"), czyli kogoś kto otrzymuje specjalną ochronę prawną, gdy ujawni mechanizmy korupcyjne lub patologiczne. Niestety, nie wszystkim to się spodobało. Krzysztof Luft, były członek PO, zasiadający przez 6 lat w KRRiTV z nadania B. Komorowskiego, porównał sygnalistę do donosiciela. Jeszcze dalej poszedł Janusz Kaczmarek, który napisał w tym kontekście, że "lepiej być kurtyzaną niż k..rwą".

 

- "Człowiek już myśli, że się cywilizujemy i nasza wspólnota coraz mniej przypomina plemię, gdy po raz kolejny się przekonuje, że jednak mentalnie wciąż tkwimy głęboko w Azji Środkowej" - napisał wczoraj na Facebooku w kontekście wystąpień Lufta i Kaczmarka, publicysta i komentator polityczny Piotr Wójcik. Czytając słowa obu panów trudno się z Wójcikiem nie zgodzić.

           

r e k l a m y


       

Projekt ustawy o jawności życia publicznego w kilku miejscach wzbudza kontrowersje (głównie przez tzw. "przepisy wytrychy", które będą mogły być wykorzystywane, aby odmawiać udzielenia informacji obywatelom). Jedno trzeba mu jednak przyznać "in plus" - wprowadza on przepisy konstytuujące w polskim porządku prawnym instytucję Whistleblowera, czyli - tłumacząc na polski - sygnalisty.

Sygnalista otrzyma specjalną ochronę prawną, gdy ujawni korupcję lub patologiczne mechanizmy, które dzieją się w jego zakładzie pracy lub urzędzie. Co istotne - instytucja sygnalisty to pomysł prawa anglosaskiego. W USA od 1989 roku funkcjonuje ustawa regulująca specjalne prawa takich osób.

W tym kontekście zupełnie absurdalnie brzmiały komentarze Krzysztofa Lufa i Janusza Kaczmarka. Ten pierwszy napisał: "Sygnalista zamiast donosiciela �� Uwielbiam tę  pisowską nowomowę - tym razem już nawet w terminologii prawniczej". Z kolei Kaczmarek, w odpowiedzi na tweeta Lufta, popełnił sam następującego: "Prawda, że piękne. Lepiej być sygnalistą niż donosicielem. Zawsze lepiej być kurtyzaną niż k..rwą".
   

r e k l a m y


 

Przypomnijmy - Luft i Kaczmarek to byli wysocy urzędnicy państwowi. Luft był przez 6 lat członkiem KRRiTV z nadania B. Komorowskiego. Z kolei Kaczmarek był prokuratorem krajowym i ministrem spraw wewnętrznych za rządów "pierwszego PiS-u". Gdy dziś piszą oni o sygnalistach w kontekście donosicieli i k...rew, to w mojej ocenie znaczy, że mentalnie tkwią oni jeszcze gdzieś w głębokiej Azji Środkowej. Niestety.

 

Źródło: Krzysztof Lutf (Twitter.com)
Źródło: Janusz Kaczmarek (Twitter.com)
Źródło: Piotr Wójcik (Twitter.com)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP