niewygodne.info.pl

 

     Dług publiczny Francji to blisko 100% PKB. UE dopuszcza 60%. Dlaczego KE nie stosuje sankcji? Junkcer: "Bo to Francja"

piątek, 6.10.2017 r.

  

foto: Unsplash (Pixabay.com / CC0)

Aktualne zadłużenie Francji wynosi ponad 2 bln 209 mln euro, co stanowi blisko 97 proc. PKB tego kraju. Dopuszczalny przez UE limit długu w relacji do PKB wynosi 60 proc. Co prawda Francja już w 2009 roku została objęta przez Brukselę procedurą nadmiernego deficytu, jednak Komisja Europejska nie specjalnie kwapi się do wyciągania wobec Paryża jakichkolwiek konsekwencji. Jean-Claude Juncker, pytany przez dziennikarzy dlaczego Komisja Europejska nie stosuje wobec Francji sankcji, odpowiedział wprost: "Bo to Francja".

 

Francja jest objęta procedurą nadmiernego deficytu już od 8 lat. Finanse publiczne tego kraju nieprzerwanie od 2009 roku przekraczają dopuszczalne normy. Zgodnie z unijnymi Paktem Stabilności i Wzrostu oraz Paktem Fiskalnym Bruksela mogłaby już dawno zastosować wobec Paryża odpowiednie sankcje i przymusić Francuzów do oszczędniejszego wydawania pieniędzy, by nie generować większego zadłużenia. Z jakiegoś powodu jednak tego nie robi. Dlaczego?

          

r e k l a m y


       

Odpowiedź na powyższe pytanie jest prosta - "Bo to Francja". Tak przynajmniej, na pytanie dziennikarza o to dlaczego Komisja Europejska pozwala Francji na łamanie unijnych zasad fiskalnych i nie stosuje wobec niej sankcji, odpowiedział przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Efekt tego "popuszczania" jest taki, że francuski dług publiczny wcale się nie zmniejsza. W przyszłym roku emisja długu (średnio- i długoterminowego) wyniesie 195 mld euro. W konsekwencji w 2019 r. dług - według rządowych projekcji - może zbliżyć się do poziomu 100 proc. francuskiego PKB.

Co ciekawe - kiedy na początku 2016 roku pojawiły się całkowicie szacunkowe informacje, o tym że deficyt sektora finansów publicznych w Polsce w 2017 roku może przekroczyć dopuszczalne normy (teraz wiemy, że to była bujda), eurokraci z Brukseli niemal od razu rzucili się, by pogrozić Warszawie. A przypomnijmy, że zrobili to tylko w oparciu o szacunki, i to zupełnie wyssane z palca. 

   

r e k l a m y


 

Teraz wyobraźmy sobie co by było, gdyby Polska zamiast długu na poziomie 54 proc. PKB miała dług na poziomie Francji (97 proc. PKB) i z hukiem wpadła w procedurę nadmiernego deficytu? Zakładam, że ryku i ujadania unijnych biurokratów nie byłoby końca. Wszak nie jesteśmy Francją, której wolno więcej ("bo to Francja"), tylko zwykłą Polską.

 

Źródło: Dług publiczny Francji może niedługo sięgnąć nawet 100 proc. PKB (Forsal.pl)
Źródło: EU gives budget leeway to France 'because it is France' - Juncker (Reuters.com)
Źródło: France General Government Debt (tradingeconomics.com)
Źródło: Jacek Saryusz Wolski (Twitter.com)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP