niewygodne.info.pl

 

     Macron przepycha ustawy przez dekrety bez głosowania w parlamencie. Gdyby tak robił PiS to Timmermans udławiłby się od krzyku

poniedziałek, 25.09.2017 r.

  

foto: thierryleclercq (Flickr.com / PD 1.0)

We Francji dziesiątki tysięcy ludzi protestuje na ulicach przeciwko polityce Emmanuela Macrona, który przepycha kontrowersyjne ustawy przez dekrety bez głosowania w parlamencie. Ostatnio podpisał dekret w sprawie reformy kodeksu pracy, który rewolucjonizuje dotychczasowe relacje między pracownikami, a pracodawcami. W tym kontekście racje ma publicysta i komentator polityczny Stanislas Balcerac, który zauważył, że gdyby tak samo robił rząd PiS (rządził dekretami), to taki Timmermans w swej histerii udławiłby się od krzyku.

 

Francuska ulica nie przebiera w słowach. Dziesiątki tysięcy ludzi, którzy wzięli udział w antyrządowych manifestacjach oskarża swojego prezydenta - Emmanuela Macrona - o dokonanie "zamachu stanu". O co dokładnie chodzi protestującym? O sposób rządzenia Macrona, który wydając prezydenckie dekrety w najważniejszych dla Francuzów kwestiach, omija parlamentarną procedurę.

          

r e k l a m y


       

Ostatni dekret podpisany przez Macrona dotyczył reformy kodeksu pracy. Nowe przepisy dają znacznie więcej swobody pracodawcom w negocjacjach z zatrudnionymi pracownikami bez uciekania się do mediacji związków zawodowych. W kraju takim jak Francja, gdzie związki zawodowe są niezwykle silne, nie mogło to pozostać bez konsekwencji. Szczególnie w kontekście dekretowego trybu przyjęcia zmian w prawie.

W efekcie powyższego Emmanuel Macron traci zaufanie społeczne w bardzo szybkim tempie. Od czerwca stracił już 22 pkt. procent poparcia. Jak zauważyła agencja Reutersa żaden francuskim polityk od 1995 roku nie tracił poparcia w takim tempie jak obecny prezydent Francji.

W kontekście powyższego niezwykle celna wydaje się być uwaga publicysty i komentatora politycznego Stanislasa Balceraca. Na swoim twitterze napisał: "Macron przepycha kontrowersyjne ustawy przez dekrety bez głosowania w parlamencie. Gdyby tak robił PiS to Timmermans udławiłby się od krzyku".

   

r e k l a m y


 

Nie mam nawet najmniejszych wątpliwości - gdyby PiS rzeczywiście zdecydowałby się wprowadzić możliwość wprowadzania zmian w prawie za pomocą dekretów, to histeria takiego Timmermansa (czy innego Junckera, Schulza lub Tuska) sięgnęłaby zenitu. Co jednak wolno wojewodzie, to nie tobie... Francja to nie Polska i tutaj na większe rzeczy Bruksela przymyka oczy, czym daje niesamowicie kaloryczne paliwo dla wszystkich eurosceptyków. Wszak nic tak nie pobudza i mobilizuje, jak przypadki rażącej hipokryzji.

 

Źródło: Stannislas Balcerac (Twitter.com)
Źródło: "Prawdziwa rewolucja" we Francji. Prezydent Macron podpisał dekret w sprawie nowego kodeksu pracy (PolskieRadio.pl)
Źródło: Macron zapowiada, że najważniejsze reformy będzie wprowadzać dekretami (Polityka.pl)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP