niewygodne.info.pl

 

     Cała strefa euro miała w ub.r. 267,4 mld euro nadwyżki handlowej. Na Niemcy przypadło 95 proc. tej kwoty! Komu służy euro?

piątek, 25.08.2017 r.

   

foto: European People's Party (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Fakty są następujące - gospodarka Niemiec opiera się przede wszystkim na eksporcie. Aby był on opłacalny waluta, za pomocą której dokonywane są transakcje, nie może być zbyt silna. Szczególnie względem walut obowiązujących u największych partnerów handlowych. Niemieccy stratedzy finansowi doskonale zdawali sobie z tego sprawę. Dlatego już od lat 90-tych robili dosłownie wszystko, aby na terenie EWG (a później UE) wprowadzić jednolitą walutę, która uratowałaby niemiecką gospodarkę przed utratą konkurencyjności. W ten sposób powstało euro. 

 

Dlaczego Niemcy tak chętnie zrezygnowali ze swojej marki? Odpowiedź jest niezwykle prosta - zrobili to dla... pieniędzy! Gospodarka naszego zachodniego sąsiada jest największą, a zarazem najbardziej stabilną gospodarką całej Europy. Dodatkowo jej siła wynika w głównej mierze z eksportu produkowanych na terytorium Niemiec dóbr i usług. Funkcjonowanie w takich okolicznościach własnej waluty niesie ze sobą poważne ryzyko. Im niemiecka gospodarka byłaby silniejszą, tym automatycznie silniejsza byłaby niemiecka marka. A taka konfiguracja jest najgorsza dla zysków wynikających z eksportu.

      

r e k l a m y


       

Aby eksport był rzeczywiście opłacalny waluta, za pomocą której dokonywane są transakcje powinna być relatywnie słaba. Szczególnie względem walut obowiązujących u największych partnerów handlowych danego kraju. Gdyby dzisiaj w Niemczech obowiązywała marka (DM), to nasz sąsiad podzieliłby los Szwajcarii, której gospodarka utraciła sporą część swojej konkurencyjności poprzez zbyt silną wartość franka szwajcarskiego. Eksport do innych państw przestał być na tyle zyskowny jak kiedyś, a import dóbr i usług jest niezwykle kosztowny. 

Niemieccy stratedzy finansowi doskonale zdawali sobie z tego sprawę. Dlatego już od lat 90-tych robili dosłownie wszystko, aby na terenie EWG (a później UE) wprowadzić jednolitą walutę. Plan ten został zrealizowany w 100 proc. Dzięki funkcjonowaniu euro w ubiegłym roku naszym zachodnim sąsiadom udało się wygenerować rekordową nadwyżkę handlową w wysokości niemal 253 mld euro. Warto w tym kontekście wiedzieć, że cała strefa euro w tym czasie miała 267,4 mld euro. To oznacza, że tylko na niemiecką gospodarkę przypadło prawie 95 proc. tej kwoty!

  

r e k l a m y


  

W kontekście powyższego nie powinno nas dziwić to, że niemieccy politycy zachęcają państwa UE, które jeszcze w strefie euro się nie znajdują, do tego aby jak najszybciej przyjęły wspólną walutę. Najzwyczajniej w świecie jest to bowiem w interesie naszego zachodniego sąsiada, którego politycy w wejściu do strefy euro Polski, Węgier, Rumunii czy Bułgarii upatrują szansę na zwiększenie konkurencyjności własnej gospodarki.

 

Źródło: Bruksela krytykuje Berlin: Taki bilans handlu zagranicznego Niemiec zagraża strefie euro (Dziennik.pl)
Źródło: To wszystko wina Niemiec. Korzenie europejskich problemów są w Berlinie (Forsal.pl)
Źródło: Euro-Area - Balance of trade (tradingeconomics.com)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP