niewygodne.info.pl

 

     Do Bono: W Polsce odbierane są nadzwyczajne przywileje gazety A. Michnika, a nie wolność czy demokracja

wtorek, 1.08.2017 r.

 

foto: twitter.com

Lider zespołu U2 stwierdził, że "naszym braciom i siostrom w Polsce zabiera się wolność". Trzeba jednoznacznie sprostować tą wypowiedź, gdyż - po pierwsze - nikt nikomu w Polsce nie zbiera wolności. To zupełnie absurdalny zarzut, tym bardziej że Polska, na tle takich państw jak Francja (permanentny stan wyjątkowy) czy Niemcy (ustawy wprowadzające cenzurę w internecie) jest wzorem do naśladowania. Po drugie - jeśli coś już jest komuś zabierane, to nadzwyczajne przywileje np. gazety założonej przez Adama Michnika, w którą nie tak dawno zainwestował fundusz George'a Sorosa.

 

Stanisław Janecki, prawicowy publicysta związany z portalem wPolityce.pl oraz tygodnikiem "wSieci", komentując artykuł jaki ukazał się na łamach Gazety Wyborczej pt. >> Bono z U2 broni demokracji w Polsce. "Naszym braciom i siostrom w Polsce zabiera się wolność!" <<, napisał w nawiązaniu: "Braciom i siostrom z gazety Michnika i spółki. I nie wolność, tylko nadzwyczajne przywileje". Trudno nie zgodzić się z tą opinią. Po odsunięciu od władzy ekipy Platformy Obywatelskiej gazeta Adama Michnika straciła mnóstwo reklam i ogłoszeń wartych miliony złotych, których dawcami były ministerstwa oraz spółki Skarbu Państwa. Taka strata tylko spotęgowała wściekłość środowiska dziennikarzy, publicystów oraz sympatyków "Gazety Wyborczej", którzy jeszcze ostrzej zaczęli atakować obecny rząd. Porównania do faszyzmu, brunatnego autorytaryzmu czy totalitarnych metod działania stały się nieomal normą.
   

r e k l a m y


  
W tym kontekście nie powinno nas dziwić, że artystyczny establishment Zachodu, który wiedzę o świecie czerpie z ideologicznie lewicowych mediów, dopuszcza się sformułowań pokroju Bono z U2 ("naszym braciom i siostrom w Polsce zabiera się wolność"). Skoro dziennikarz "Wyborczej" (Bartosz Wieliński) na łamach "New York Times'a" pisze, że "sytuacja polityczna w Polsce wciąż się pogarsza, że Kaczyński nie ma żadnych skrupułów, aby zniszczyć instytucje demokratyczne, że Polska powróci do opresyjnych praktyk politycznych z lat osiemdziesiątych", to nie powinniśmy mieć pretensji do poczciwego Bono, że powiedział to, co powiedział.

To, co w takich okolicznościach nam pozostaje, to prostowanie tych wypowiedzi, nawet przy wykorzystaniu oficjalnych kanałów (z MSZ na czele). Należy pokazać, że Bono może przyjechać do Polski, powiedzieć swobodnie co zechce i absolutnie nikt nie będzie tego ograniczał. Potem wypadałoby wskazać różnice, jakie są pomiędzy Polską, a np. Francją czy Niemcami, gdzie wolność słowa i poglądów jest rzeczywiście ograniczana (nie wspominam już o takich państwach jak Rosja czy Turcja). Nasz kraj, na tle wspomnianych państw, jest rzeczywiście wyjątkowy i warto, aby taki Bono (lub ktokolwiek inny) to jednak wiedział. Okazja ku temu doskonała. Warto działać i kuć żelazo póki gorące.

 

Źródło: St. Janecki (Twitter.com)
Źródło: Gazeta Wyborcza ofiarą „dobrej zmiany”? Przychody z reklam o 21,5 proc. w dół (SpidersWeb.pl)
Czytaj także: Jak bardzo oni nie znoszą obecnej Polski, aby tak aż manipulować i oczerniać ją za granicą?! (Niewygodne.info.pl)

  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

     

R E K L A M Y

c

a

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

   

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. 

Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.