PiS obiecywało likwidację "podatku Tuska". Słowa nie dotrzymali. Kukiz'15 właśnie mówi "sprawdzam!"
wpis z dnia 16/05/2017

foto: Sean McMenemy (Flickr.com / CC by 2.0)

Przypomnijmy - w ramach zaciskania fiskalnej pętli rząd PO-PSL w 2013 roku wprowadził dla twórców i artystów maksymalny próg odliczeń 50-procentowych kosztów uzyskania przychodów (projekt ten był osobiście forsowany przez ówczesnego premiera Donalda Tuska - stąd wzięła się jego nazwa, jako "podatek Tuska"). Tuż po przejęciu władzy przez PiS przedstawiciele tej partii obiecywali zniesienie tego obciążenia. Po 18 miesiącach rządów słowa jednak nadal nie dotrzymali. Kukiz’15 postanowił powiedzieć "sprawdzam". Do Sejmu właśnie wpłynął projekt ustawy likwidujący "podatek Tuska".

                              

r e k l a m y


            

Złożony wczoraj w Sejmie przez klub Kukiz'15 projekt ustawy przewiduje powrót do zasad opodatkowania przychodów dziennikarzy, artystów i twórców jakie obowiązywał przed 2013 r. Zlikwidowane ma być kwotowe ograniczenie "autorskich kosztów" wprowadzone rząd Donalda Tuska (dzisiaj, w wyniku funkcjonującego ograniczenia w stosowaniu ryczałtowych kosztów, efektywna stawka podatkowa dla twórców i artystów, po przekroczeniu progu, wzrasta o ponad 350 proc.).

Inicjatywa posłów z klubu Kukiz'15 będzie ciekawym testem dla rządzącego PiS-u. Wszak sami przedstawiciele tej partii zapowiadali, że zniosą "podatek Tuska". Jednak w ciągu 18 miesięcy rządów Beaty Szydło, kiedy przeforsowanie ścieżki legislacyjnej znoszącej obowiązujące od 2013 roku zasady opodatkowania twórców i artystów mogłoby zająć tydzień (a z podpisem prezydenta góra dwa tygodnie), do dziś nie zdecydowano się na likwidację tego fiskalnego obciążenia. Przeciwne jest podobno Ministerstwo Rozwoju, które w zniesieniu "podatku Tuska" dopatruje się budżetowej straty na poziomie 200 mln zł.

         

r e k l a m y


     

Poza tym w grupie społecznej "artystów" PiS nie cieszy się szczególnym poważaniem, co może mieć istotne znaczenie dla realizacji przedwyborczych obietnic. Podobnie rzecz się miała w przypadku "frankowiczów", kiedy stratedzy z PiS pokumali się, że zdecydowana większość "umoczonych we frankach szwajcarskich" to zwykłe "lemingi", które nigdy na Kaczyńskiego i jego partię nie zagłosują. Po co zatem realizować, coś co miałoby im pomóc? Czy tak samo będzie teraz w przypadku "podatku Tuska"?

 

Źródło: Likwidacja Podatku Tuska: pełne 50% koszty dla twórców (StanislawTyszka.pl)
Źródło: Rząd PiS chce znieść podatek Tuska (pb.pl)

      

wpis z dnia 16/05/2017 

          

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

* * *

Dołącz do nas!

 

xx

 

r e k l a m y


 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP