PiS powinien zacząć podsłuchiwać dziennikarzy TVN24 i Wyborczej. Wtedy poziom wolności mediów wróci do stanu z 2015 r.
wpis z dnia 28/04/2017

Źródło: twitter.com / niewygodne.info.pl

W najnowszym rankingu wolności prasy sporządzonym przez francuską organizację "Reporterzy bez granic", Polska zajęła 54. miejsce na świecie. Obecnie plasujemy się gdzieś pomiędzy Haiti a Mauretanią. O tyle jest to dziwne, że kiedy w 2014 i 2015 roku platformiane władze inwigilowały dziennikarzy, organizowały podsłuchy, nachodziły redakcje i marginalizowały prasę prawicową, to Polska - w sferze wolności słowa - zajmowała 18. miejsce na świecie. Takie cuda tylko u "Reporterów bez Granic"!

                              

r e k l a m y


            

Organizacja "Reporterzy bez Granic" opublikowała właśnie najnowszy ranking wolności mediów. W porównaniu z rankingiem opublikowanym w roku 2016 Polska spadła o 7 pozycji, na 54. miejsce na świecie. Jeśli jednak porównany nasz wynik z rankingiem opublikowanym w 2015 roku, to okaże się, że polecieliśmy w dół aż o 36 pozycji!

 

Uzasadnienie dla aż tak dużego spadku naszego kraju w tym rankingu jest mniej więcej następujące: do władzy doszedł PiS i przejął od PO kontrolę nad mediami publicznymi. Ponadto rząd PiS przestał wspierać finansowo Gazetę Wyborczą, Newsweek czy Politykę (nie kupuje u nich płatnych ogłoszeń czy reklam). Jakby tego było mało, pojawiły się również informacje o pomyśle wprowadzenia ustawy ograniczającej możliwość kontrolowania mediów w Polsce przez zagraniczny kapitał (na wzór ustaw obowiązujących we Francji). Powyższe wystarczyło, aby w porównaniu z rokiem 2015 zaliczyć w rankingu wolności prasy tworzonym przez "Reporterów bez granic" gigantyczny spadek. Mimo, że wówczas (2014/2015) służby podlegające platformianej władzy inwigilowały dziennikarzy, organizowały podsłuchy, nachodziły redakcje, a prasa prawicowa była marginalizowana.

       

r e k l a m y


   

Z powyższego można wyciągnąć dość przewrotny wniosek - być może władza z PiS powinna (tak jak było za PO) za pomocą podległych sobie służb zacząć podsłuchiwać niewygodnych dla niej dziennikarzy z TVN24, a na redakcje Gazety Wyborczej organizować regularne naloty, aby konfiskować komputery służące do produkcji anty-pisowskich tekstów? Kto wie, może wówczas Francuzi z "Reporterów bez granic" dostrzegliby te same wartości w zakresie wolności słowa, jakie dostrzegali w latach 2014 - 2015?

Źródło: World Press Freedom Index 2017 (Rsf.org)

   

wpis z dnia 28/04/2017 

          

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

* * *

Dołącz do nas!

 

xx

 

r e k l a m y


 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP