Taka ciekawostka: w aresztach śledczych i zakładach karnych Komorowski uzyskał 82,7 proc. głosów. Duda - 14,8 proc.
wpis z dnia 27/04/2017

foto: luctheo (Pixabay.com / CC0)

Oficjalne dane PKW na temat sympatii politycznych wśród osadzonych w aresztach i więzieniach są jednoznaczne - w II turze wyborów prezydenckich z 2015 roku, Bronisław Komorowski uzyskał miażdżące, bo aż 82,7 procentowe, poparcie. Jego konkurent Andrzej Duda cieszył się znacznie mniejszą sympatią. Głosowało na niego jedynie 14,8 proc. więźniów i tymczasowo aresztowanych. Jeszcze większą przewagę Komorowski odnotował podczas wyborów z 2010 roku. Wówczas zagłosowało na niego aż 91,9 proc. osadzonych.

                              

r e k l a m y


            

Fakty są takie, że nie tylko w trakcie wyborów prezydenckich osadzeni w więzieniach i aresztach jednoznacznie wskazywali ludzi z list Platformy Obywatelskiej, jako swoich politycznych reprezentantów. Tak samo było w przypadku wyborów parlamentarnych. 

Przypomnijmy, że
w 2007 roku aż 76,2 proc. więźniów i aresztantów z całego kraju zagłosowało na partię Donalda Tuska, a tylko 2,8 proc. na partię Jarosława Kaczyńskiego. Cztery lata później (2011 rok) w więzieniach wygrała PO z wynikiem 35,6 proc. Drugi rezultat osiągnął Ruch Palikota - 32,2 proc. osadzonych. PiS w tych wyborach otrzymał 7,5 proc. W trakcie ostatnich wyborów parlamentarnych (2015 rok) PiS osiągał w zakładach karnych i aresztach rekordowy (jak dla siebie) wynik przekraczający 10 proc. Nie mniej konkurencyjna PO i tak zmiażdżyła partię Kaczyńskiego osiągając średnio ponad 50 proc. poparcie

       

r e k l a m y


   

Dlaczego przedstawiciele środowisk związanych z WSI i Platformą Obywatelską cieszą się wśród więźniów aż tak wielkim poparciem? Nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć w sposób racjonalny. Może jest to spowodowane poszczególnymi inicjatywami legislacyjnymi członków PO, które - co by tu nie mówić - nie raz ułatwiały życie niektórym kryminalistom (np. przyjęta przez partię Grzegorza Schetyny nowelizacja kodeksu karnego, która skracała okres przedawnienia dla poszczególnych przestępstw). 

Bardziej jednak, niż w racjonalne przesłanki wyborów dokonywanych na karcie do głosowania przez osadzonych, wierzę w to, że
kryminaliści najzwyczajniej w świecie boją się partii, które w swoich programach mają wpisane hasła walki z przestępczością. PO czy Ruch Palikota niekoniecznie tym etapowało. Stąd, jak sądzę, takie a nie inne wyniki w zamkniętych komisjach wyborczych na terenie zakładów karnych i aresztów w całej Polsce.

 

Źródło: kdwojakowski (twitter.com)
Źródło: Wybory w więzieniach: PO 76,2 proc., PiS 2,8 proc. (Wprost.pl)
Źródło: Tak głosowali więźniowie. Kto wygrał w zakładach karnych? (Wp.pl)
Źródło: Fenomen zakładów karnych (lesna.salon24.pl)
Źródło: Te dane mówią wiele! Wyborcy z zakładów karnych głosowali na Komorowskiego. Reelekcji chciało prawie 83 proc. (wPolityce.pl)

 

wpis z dnia 27/04/2017 

          

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

* * *

Dołącz do nas!

 

xx

 

r e k l a m y


 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP