Niemiecka Realpolitik: W Hanowerze ciepłe słowa i uściski. W Moskwie niemieckie firmy wykładają pieniądze na Nord Stream 2
wpis z dnia 25/04/2017

foto: Janos Balazs (Flickr.com / CC 2.0)

Kiedy w Hanowerze niemiecka kanclerz wraz z polską premier otwierały w blasku fleszy i telewizyjnych kamer międzynarodowe targi przemysłowe, w Moskwie pięć zachodnioeuropejskich spółek - w tym dwie z Niemiec (Wintershall i Uniper) - zdecydowały o tym, aby wyłożyć 9,5 mld euro na budowę omijającego nasz kraj gazociągu Nord Stream 2. Oto jak w praktyce wygląda niemiecka "realpolitik". Kasa i wpływy muszą się zgadzać. I nie ma tutaj znaczenia, że jakieś inne państwo może być poszkodowane.

                              

r e k l a m y


            

"Realpolitik" to w największym skrócie umiejętność kalkulacji siły i interesów narodowych, przy odrzuceniu czynników moralnych i etycznych, jako zakłócających realistyczne podejście do danej sprawy. Wydaje się, że w Europie sztukę uprawiania realpolitik najlepiej opanowali nasi zachodni sąsiedzi. 

Jak donosi brytyjski "Financial Times",
kiedy w Hanowerze w blasku fleszy premier Szydło i kanclerz Merkel otwierały wspólnie najważniejsze na świecie targi przemysłowe, w Moskwie doszło do porozumienia w zakresie sposobu finansowania projektu Nord Stream 2, czyli budowy kolejnej, dwunitkowej magistrali gazowej o przepustowości 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie z ominięciem Polski. Okazuje się, że brytyjsko-holenderski Shell, francuska Engie, austriacki OMV oraz niemieckie Wintershall i Uniper wyłożą ok. 9,5 mld euro na budowę Nord Stream 2. Zdaniem "Financial Times" model finansowy będzie opierał się na systemie udzielonych rosyjskiemu Gazpromowi pożyczek.

       

r e k l a m y


   

Końcowy efekt tego porozumienia (w postaci wybudowania Nord Stream 2) będzie taki, że całość gazu z Rosji będzie docierać do Europy Zachodniej przez Niemcy (a nie, jak do tej pory przez Białoruś, Polskę i Niemcy), co zapewni niemieckim firmom przesyłowym stabilne wpływy pieniężne na dziesięciolecia, a Rosji umożliwi stosowanie szantażu energetycznego wobec Polski. Obecnie było to niemożliwe, bowiem wstrzymanie dostaw gazu do Polski (jako kraju tranzytowego) było równoznaczne ze wstrzymaniem dostaw do państw Europy Zachodniej. Po wybudowaniu tego gazociągu Rosja będzie mogła dostarczać całość gazu potrzebnego Europie z pominięciem Polski.

Niemcy zdają sobie doskonale sprawę z tego, że wybudowanie Nord Stream 2 postawi nasz kraj w bardzo nieciekawej pozycji.
Kasa i wpływy są jednak w tym przypadku ważniejsze od interesów Polski. I tak właśnie wygląda prawdziwa "realpolitik". Czynniki moralne i etyczne, jako zakłócające realistyczne podejście do danej sprawy, są najzwyczajniej w świecie marginalizowane. Tego właśnie powinniśmy się uczyć od naszych zachodnich sąsiadów.

 

Źródło: Europejscy partnerzy Gazpromu przeciw Polsce: wyłożą pieniądze na Nord Stream 2 (Energetyka24.com)

 

wpis z dnia 25/04/2017 

          

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

* * *

Dołącz do nas!

 

xx

 

r e k l a m y


 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP