PO przegrała wybory przez gigantyczne afery. PiS przegra przez wymuszanie pierwszeństwa na światłach i bezsensowne wtopy wizerunkowe
wpis z dnia 5/04/2017

Źródło: telewizjarepublika.pl

O wyniku wyborów w Polsce nie decyduje wierny i oddany danej partii "twardy" elektorat. O wyniku wyborów zawsze decydują wyborcy "umiarkowani", którzy nie utożsamiają się ideowo z żadną partią, a w dniu wyborów głosują na tych, którzy im de facto mniej przeszkadzają. To oni zadecydowali o zwycięstwie PiS w 2015 r. Dziś są za to bombardowani kolejnymi wtopami ludzi pokroju Waszczykowskiego i obrazkami z wypadków rządowych limuzyn, czyli czymś co partia Kaczyńskiego mogła spokojnie uniknąć. Taki widok odstrasza, co z resztą widać już w sondażach.

                              

r e k l a m y


            

Ostatnie badania opinii publicznej przeprowadzane przez różne sondażownie pokazują wyraźną tendencję - od czasu akcji "1:27" na szczycie liderów państw UE, PiS-owi zaczęło wyraźnie topnieć poparcie, a PO mocno odrobiła straty. Coś, co w dobie zupełnej kompromitacji KOD-u, kolejnych niepowodzeń "totalnej opozycji", klęski niedawnego "puczu", było wręcz niemożliwe do zrealizowania, nagle zaczęło przybierać realne kształty. Platforma Obywatelska oraz większość opozycji (nie licząc Nowoczesnej, która wydaje się być powoli konsumowana przez PO) zaczęła zyskiwać społeczne poparcie. Gdyby wybory odbyły się dziś, to PiS pewnie by je zwyciężył, chociaż de facto byłby w mniejszości i mógłby liczyć jedynie na utworzenie rządu mniejszościowego. A takie rozwiązanie, z punktu widzenia kontynuowania polityki zmian systemowych, jest dla partii Kaczyńskiego zupełnie niekorzystne.

       

r e k l a m y


   

Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy? Odpowiedź jest prosta - to tzw. elektorat umiarkowany. Oprócz tego, że w Polsce największy i najbardziej wpływowy, jest również bardzo wrażliwy na kwestie wizerunkowe. Właśnie z tego powodu odsunął on od władzy Platformę Obywatelską w 2015 r. Ludzie mieli dość afer i wykorzystywania władzy do celów prywatnych. Ekipa Tuska/Kopacz, która jeszcze 4 lata wcześniej była atrakcyjna dla umiarkowanego wyborcy, nagle stała się partią obciachu i żenady. Teraz to samo grozi PiS. Szczególnie, gdy ludzie umiarkowanego elektoratu są co chwila bombardowani kolejnymi doniesieniami o wypadkach rządowych limuzyn, skrajnymi wypowiedziami prof. Pawłowicz czy wtopami wizerunkowymi ludzi pokroju Witolda Waszczykowskiego

Opozycja złapała wiatr w żagle na życzenie PiS. Partia Kaczyńskiego spokojnie mogła uniknąć wszystkich
wizerunkowych problemów, które dziś są jak kula u nogi ciągnąca w dół notowania społecznego poparcia. Niestety (dla nich samych) zamiast uspokoić przekaz, zorganizować nowe rozdanie (np. poprzez rekonstrukcję rządu i wyrzucenie największych balastów a'la Waszczykowski) i przejść do merytorycznej kontrofensywy, stanęli w miejscu skupiając sporą część energii na niejasnych dla większości wyborców walkach wewnętrznych. W takich okolicznościach kolejne obrazki z wypadków i stłuczek rządowych limuzyn z pewnością nie pomagają...

 

wpis z dnia 5/04/2017 

          

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

* * *

Dołącz do nas!

 

xx

 

r e k l a m y


 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP