Holandia i Niemcy (członkowie NATO) są w konflikcie z Turcją (członek NATO). Ale to Polska ma być problemem...
wpis z dnia 13/03/2017

foto: Rafiadli Roebiono (Flickr.com / CC by 2.0)

Erdogan trzyma unijne elity na krótkiej smyczy. Oni panicznie boją się napływu kolejnych fal islamskich uchodźców. I właśnie dlatego Tusk, Schulz i Juncker tańczyli do tej pory, jak im Erdogan zagrał. Płacili Ankarze miliardy euro i przymykali oczy na łamanie praw człowieka, byleby tylko Turcja zatrzymała u siebie nową falę uchodźców. Aby odwrócić uwagę na plan pierwszy wysuwali Polskę, wskazując, iż to nasz kraj - a nie Turcja - ma być realnym problemem dla Europy. Jak bardzo plan ten był krótkowzroczny pokazują ostatnie dni.

                              

r e k l a m y


            

Turcja, mówiąc kolokwialnie, trzyma mocno za jaja całą Brukselę. Jeśli eurokraci zaczną fikać, to Erdogan boleśnie za te jaja pociągnie i wpuści do Europy kolejną falę islamskich uchodźców i imigrantów. Dlatego zamiast krytykować jego poczynania i punktować te wszystkie działania, które autentycznie naruszają demokratyczne standardy, najpierw Tusk oświadczył, że prezydent Turcji jest dla niego "przyjacielem", a na poparcie tych słów Komisja Europejska przekazała Turcji ok. 3 mld euro. Potem Schulz - tuż po stłumieniu puczu - wyraził publicznie radość z "powrotu praworządności w Ankarze". Niedługo później szef Rady Europy stwierdził, że "ze strony Europy jest za mało zrozumienia dla Turcji".

       

r e k l a m y


   

Obecnie sprawy wymknęły się jednak spod kontroli. Erdogan wysyła swoich ministerialnych przedstawicieli do wielomilionowych diaspor tureckich w Europie, by tam prowadzili kampanię przed referendum o zmianie ustroju państwa. Niestety (dla niego), w poszczególnych krajach Europy również toczą się kampanie wyborcze, a partie euroentuzjastów i eurokratów przegrywają tam w sondażach z partiami anty-islamskimi. Stąd zmiana retoryki w Holandii i Niemczech, która doprowadziła m.in. do ostatnich rozruchów w Rotterdamie. W odpowiedzi Erdogan nazywa niemieckie władze "nazistami", a z Holandią oziębia stosunki dyplomatyczne. To może być jednak dopiero początek. 

Bałkański szlak migrantów wędrujących do Europy zachodniej został powstrzymany tylko dlatego, że Turcja przywróciła ścisłe kontrole swoich granic. Co się stanie, jeśli Turcy ponownie odpuszczą w tej kwestii?
Czy to przypadkiem nie uruchomi nowej fali uchodźców, których napływ wyniesie do władzy na Zachodzie anty-islamskie, ale jednocześnie anty-unijne i pro-rosyjskie partie? Czy w tych okolicznościach eurokraci nadal powinni traktować Polskę jako największy problem współczesnej Unii Europejskiej?

 

Źródło: Holandia: Zamieszki w Rotterdamie. Policja rozpędziła protestujących Turków (DoRzeczy.pl)
Źródło: Erdogan porównuje Niemców do nazistów za zakaz organizowania wieców wyborczych (PolskieRadio.pl)
Czytaj także: Ankara grozi Unii nową falą migrantów na Święta. Ciekawe co na to Tusk? (Niewygodne.info.pl)
Czytaj także: Ankara ustawia po swojemu słabiutką UE: Albo wizy dla Turków zostaną zniesione, albo do Europy wpuszczą nową falę uchodźców (Niewygodne.info.pl)

   

wpis z dnia 13/03/2017 

          

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

* * *

Dołącz do nas!

 

xx

 

 

r e k l a m y


niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP