Sąd: Wejście do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO było legalne! Czy tefałeny odszczekają histerię jaką wówczas wywołały?
wpis z dnia 2/03/2017

foto: niewygodne.info.pl

Przypomnijmy - pod koniec 2015 r. do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO weszli urzędnicy MON w asyście Żandarmerii Wojskowej. Znaleziono dokumenty z różnymi klauzulami tajności, które nigdy nie powinny tam trafić. Niesamowity ryk i histerię wszczęły wszystkie media salonowe. Padały nawet stwierdzenia, że urzędnicy MON dokonali "zamachu" na jedną z placówek NATO w Polsce. Co się jednak okazało? Że nie była to żadna placówka NATO, sąd zaś uznał, iż wszystko było legalne i przedstawiciele MON mieli prawo tam wejść. Czy tefałeny odszczekają?

                              

r e k l a m y


            

Media salonowe z TVN24 i Wyborczą na czele relacjonowały wejście urzędników Macierewicza do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO tak, jakby dokonano co najmniej zamachu na szefa NATO. Histerii nie było końca! Co chwila padały oskarżenia o "zamach", "nocną zmianę" lub "włamanie".

Przypomnijmy jednak całe tło tej sprawy - ekipa związana z poprzednią władzą chciała z Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu zrobić sobie
przechowalnie etatów. Plan był wymyślony tuż przed wyborami parlamentarnymi. Chodziło o obsadzenie jak największej ilości stanowisk w dopiero co tworzonym "Centrum" przez ludzi Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW), którzy obawiali się, że gdy dojdzie do zmiany władzy, to stracą robotę.

       

r e k l a m y


   

Macierewicz okazał się być jednak bardziej przebiegły. Wszczął przeciwko płk. Duszy - szefowi Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu z nadania poprzedniej władzy - postępowanie kontrolne ws. certyfikatu o dostępie do informacji niejawnych. Takie postępowanie sprawdzające zawiesza tymczasowo dostęp do informacji niejawnych, a to w praktyce oznacza odwołanie go ze stanowiska.

W takich okolicznościach urzędnicy MON mogli wejść w asyście Żandarmerii Wojskowej do budynku SKW (w którym tymczasowo mieści się siedziba Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu) i wprowadzić tam nowego p.o. dyrektora CEK NATO płk. Roberta Balę. Niejako
przy okazji odkryto tam szereg dokumentów z różnymi klauzulami tajności, które nigdy nie powinny tam trafić (centrum nie miało uprawnień do posiadania klauzulowanych informacji).

Mimo to do prokuratury wpłynęło
zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień żołnierzy Żandarmerii Wojskowej, asystujących w działaniach prowadzonych wobec CEK NATO. W październiku ub.r. prokuratura śledztwo umorzyła nie dopatrując się znamion przestępstwa. Zażalenie na to postanowienie złożył gen. Piotr Pytel. Sąd odrzucił jednak jego zażalenie i utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie o umorzeniu śledztwa, a tym samym stwierdził, że wejście do CEK NATO było legalne.

Czy tefałeny i inne media salonowe odszczekają histerię jaką w związku z tą sprawą wywołały?

 

Źródło: Klęska gen. Pytla w sądzie. Akcja w CEK NATO zgodna z prawem (Niezalezna.pl)
Czytaj także: Krakowska szkoła kontrwywiadu (Kulisy24.com)

 

wpis z dnia 2/03/2017 

          

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

* * *

Dołącz do nas!

 

xx

 

 

r e k l a m y


niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP