Prezes SN: "Za 10 tys. brutto dobrze żyć można tylko na prowincji". Czy "6 tys. dla idioty" Bieńkowskiej nic ich nie nauczyło?
wpis z dnia 24/02/2017

foto: twitter.com

Przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości mają ostatnio jakąś dziwną tendencję do zupełnie niefortunnych wypowiedzi. Najpierw Irena Kamińska, sędzia Naczelnego Administracyjnego stwierdziła, że środowisko sędziowskie jest "zupełnie nadzwyczajną kastą ludzi". Teraz pierwsza prezes Sądu Najwyższego, Małgorzata Gersdorf uważa, że "za uposażenie w wysokości 10 tys. brutto dobrze żyć można tylko na prowincji". Powstaje pytanie - czy do określania swoich potrzeb muszą oni używać języka nacechowanego pogardą?

                              

r e k l a m y


            

Małgorzata Gersdorf, jako pierwsza prezes Sądu Najwyzszego, zasłynęła kilka tygodni temu z tego, że nie chciała ujawnić wydatków, jakie sędziowie i pracownicy SN dokonują za pomocą służbowych kart płatniczych. Teraz znowu pojawiła się w przestrzeni publicznej za sprawą swojej wypowiedzi dla portalu Onet.pl, gdzie skarżyła się na niskie zarobki sędziów:

 

Zarobki nie są wystarczające, by mężczyźni podejmowali ten zawód. Nieco lepiej jest w sądach okręgowych, ale za te ok. 10 tys. brutto dobrze żyć można tylko na prowincji.

       

r e k l a m y


   

OK - przyjmuje to, że prezes Gersdorf uważa, iż zarobki sędziów powinny być wyższe. Osobiście nie mam nic przeciwko temu, aby elita intelektualna naszego kraju (a za taką powinni uchodzić sędziowie) zarabiała adekwatne do swojego statusu i odpowiedzialności pieniądze. Dlaczego jednak jej wypowiedź musiała zostać podszyta nutą pogardy? Użycie słowa "prowincja" (tak jak użycie słowa "kasta") powoduje, że wszyscy ci, którzy na tej "prowincji" mieszkają (tak jak ci, którzy do kasty nie należą) mogą się poczuć urażeni. 

Inną kwestią jest to, że
wciąż dla około 70-80 proc. Polaków wspomniane "10 tys. brutto" to synonim bogactwa i dostatniego życia. Dlatego prośba do sędziów (jak i do innych grup uchodzących za elitarne) - ważcie słowa i wyciągajcie wnioski z takich słynnych już wypowiedzi, jak ta Bieńkowskiej, że za 6 tys. to tylko idiota może pracować. To co wydaje się dla was oczywiste, nie zawsze jest takie dla reszty społeczeństwa.

 

wpis z dnia 24/02/2017 

          

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

* * *

Dołącz do nas!

 

xx

 

 

r e k l a m y


niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP