Będzie reset w stosunkach z Berlinem? Niemcy mają dość kłamstw totalnej opozycji na temat Polski?
wpis z dnia 17/01/2017

foto: Kancelaria Premiera (Flickr.com / CC 1.0)

Najpierw prezydent Niemiec Joachim Gauck zasugerował, że "w polsko-niemieckim dialogu trzeba postawić na polską prawice". Potem "Die Welt" zaczęło pisać o rządzie w sposób neutralny, a opozycji wytykać błędy. Teraz Angela Merkel zapowiada przyjazd do Polski i ustalenie nowych zasad współpracy. Czy nasi zachodni sąsiedzi mają już dość kłamstw Platformy i Nowoczesnej na temat Polski? Czy Berlin zrozumiał, że więcej zyska na realnej współpracy niż na wierzeniu w przekaz serwowany przez publicystów "Gazety Wyborczej"?

                             

r e k l a m y


            

Czy nam się to podoba, czy nie, to Niemcy są naszym największym partnerem handlowym. Są też państwem, które ze względu na rozmiar swojej gospodarki oraz populację, mającym największy wpływ na kierunek zmian w całej Unii Europejskiej. Może zabrzmi to cynicznie, ale lepiej Niemców mieć po swojej stronie, aniżeli przeciwko sobie. Doskonale zdawał sobie z tego sprawę Donald Tusk. Cel ten osiągnął poprzez wierne służenie Angeli Merkel i realizację polityki uwzględniającej niemieckie interesy

Dojście PiS do władzy w 2015 roku musiało Niemców zaboleć.
Skończyły się bowiem czasy, kiedy wspólne stanowisko (czytaj: niemieckie stanowisko, które było także stanowiskiem polskim) w danej sprawie ustalano podczas sprawnej rozmowy telefonicznej w języku niemieckim na linii Berlin - Warszawa. Dojście do kompromisu może kosztować nieco więcej wysiłku. Być może jednak niemieccy politycy zrozumieli, że warto nieco bardziej się poświęcać, aby takie porozumienie osiągać, aniżeli żyć w przekonaniu (kształtowanym przez członków Platformy, Nowoczesnej oraz publicystów "Gazety Wyborczej"), że w Polsce dzieje się źle i jest "zagrożona demokracja".

          

r e k l a m y


      

Zaczęło się od publicznej sugestii prezydenta Niemiec Joachima Gaucka, który stwierdził, że "w polsko-niemieckim dialogu trzeba postawić na polską prawice". Przez "polską prawicę" miał na myśli oczywiście partię Jarosława Kaczyńskiego. Potem pojawiły się teksty w niemieckiej prasie (do tej pory skrajnie negatywnie nastawionej wobec rządu w Warszawie), które neutralnie oceniały rząd Beaty Szydło, a krytycznie podchodziły do "totalnej opozycji". Na końcu Angela Merkel zapowiedziała, że w lutym przyleci do Polski by osobiście rozmawiać o "resecie" i nowym rozdaniu w relacjach polsko-niemieckich. 

Powstaje pytanie - czy rząd PiS to wykorzysta? Tak jak pisałem powyżej - lepiej mieć Niemców ze sobą, niż przeciwko sobie. Wiedział to Tusk. Teraz pojawiła się szansa, aby osiągnąć to samo, ale zupełnie innymi metodami.
   

wpis z dnia 17/01/2017

                                                    

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

* * *

Dołącz do nas!

 

xx

 

 

r e k l a m y


niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP