Krótka historia o tym, jak Niemcy chcieli zblokować rozwój polskiego producenta okien. Potwierdza się stara zasada, że narodowość kapitału ma wielkie znaczenie...
wpis z dnia 7/11/2016

foto: drutex.pl

Drutex to obecnie jeden z największych producentów okien w Europie. Zanim jednak właściciel tej w 100 proc. polskiej firmy osiągnął ten status, najpierw musiał uniezależnić się od niemieckich dostawców materiałów do produkcji okien, co - jak się okazało - wcale nie było takie proste. Ta historia potwierdza jedną, starą zasadę - narodowość kapitału ma wielkie znaczenie i nikt nie wmówi, że jest inaczej...

                             

r e k l a m y


            

Drutex zakończył 2015 rok rekordowymi przychodami na poziomie 620 mln zł. To o 19 proc. więcej niż w 2014. W tym roku przychody tej bytowskiej spółki mają dobić do poziomu 750 mln zł. Leszek Gierszewski, prezes i właściciel Drutexu, nie spoczywa jednak na laurach i idzie za ciosem. Na 2017 rok wyznacza ambitny cel - 1 miliard zł przychodu.

Zanim jednak Drutex osiągnął taki status, jego właściciel musiał podjąć szereg odważnych decyzji, które - gdyby nie mądre ich zaplanowanie - mogły się skończyć przymuszeniem do zakończenia działalności. O co chodzi? Otóż prezes Gierszewski kupował komponenty do produkcji okien u niemieckich firm.
Zależało mu jednak na tym, aby uniezależnić się od dostaw zza Odry, tj. podjąć próbę produkowania komponentów we własnym zakresie. Wiedział, że nie może się z tym planem obnosić, bowiem gdy niemieccy producenci się o tym dowiedzą, to natychmiast mogą odciąć Drutex od dostaw surowców (np. drastycznie podnosząc ceny), a tym samym doprowadzą do szybkiego upadku całej firmy.

      

r e k l a m y


    

Gierszewski użył swego rodzaju fortelu. U niemieckich dostawców poprosił na piśmie o 3-miesięczną gwarancję dostaw po określonych z góry cenach, ponieważ chce wejść na giełdę i taki gwarant jest niezbędny przez ewentualnych inwestorów. Jak tylko podpisali papiery, rozpoczął rozwijanie własnej produkcji komponentów. Niemcy zorientowali się po miesiącu i - zgodnie z przewidywaniami - zaczęli podnosić ceny za dostawę swoich surowców, ale zaczęły one obowiązywać dopiero po upływie 3-miesięcznego okresu. To był czas na usamodzielnienie się Drutexu i rozpoczęcie produkcji komponentów we własnym zakresie. Podwyżki, jakie weszły w życie po 3 miesiącach nie były już dla prezesa Gierszewskiego straszne. 

Dzisiaj Drutex rozwija się w ekspresowym tempie i podejmuje nowe inwestycje. Coraz bardziej rozpycha się na włoskim, brytyjskim czy niemieckim rynku.
Powyższe byłoby prawdopodobnie niemożliwe, gdyby nie odwaga prezesa tej firmy. Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów w zdobywaniu zagranicznych rynków!

 

Źródło: archive.is/Mfrqc
Źródło: Polskie okna otwarte na miliard (Pb.pl)
Źródło: Niemcy boją się polskich okien. Zresztą nie tylko oni (Wyborcza.pl)

  

wpis z dnia 7/11/2016 

          

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

* * *

Dołącz do nas!

 

xx

 

 

r e k l a m y


niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP