Gdyby to współczesny rząd (a nie ten z II RP) miał podjąć decyzję o budowie Gdyni, to polskojęzyczne media należące do Niemców zhejtowałyby ten pomysł niemiłosiernie
wpis z dnia 19/10/2016

foto: NS Newsflash (Flickr.com / CC by 2.0)

Media elektroniczne to zbyt ważny obszar, zbyt silnie oddziałujący na poglądy i decyzje obywateli, aby pełną kontrolę nad tą sferą oddawać zagranicznym podmiotom. Widzimy to szczególnie dzisiaj, kiedy pomysły i inicjatywy zgodne z polską racją stanu są wyśmiewane przez redakcje kontrolowane przez zagraniczny - głównie niemiecki - kapitał. Trzeba mieć świadomość, że ta "medialna dywersja" realizuje bardzo ważne interesy. Problem w tym, że nie są to interesy Polski...
                           

r e k l a m y


            

Nie mam co do tego żadnych wątpliwości - gdyby decyzję o budowie "od zera" miasta i portu w Gdyni miał podjąć współczesny rząd (a nie ten z okresu II RP), to polskojęzyczne media należące do Niemców obśmiałyby ten pomysł niemiłosiernie. Wszystkie, choćby nawet zupełnie nieistotne, negatywne konsekwencje takiej decyzji zostałyby przez te media podniesione do rangi gigantycznych problemów, nieomal rozwojowych blokerów, które uderzają w fundamenty polskiej państwowości. O niewątpliwych pozytywach w ogóle by nie wspominano. Nawet gdyby negatywnych konsekwencji nie było wcale, to kreatywność medialnych funkcjonariuszy na usługach zagranicznego kapitału nie pozwoliłaby do powstania pustki. Konsekwencje zostałyby wymyślone i odpowiednio opakowane jako "fakty" prezentowane "całą dobę".

      

r e k l a m y


  

Ta "medialna dywersja" na szczęście nie istniała w czasach II RP. Dzięki temu Gdynie wraz portem, będącym polskim oknem na świat, szczęśliwie udało się wybudować. W realiach dzisiejszej III RP nie byłoby to takie oczywiste. Spora grupa kluczowych mediów, które swoim zasięgiem obejmują kilka milionów odbiorców, należy bowiem do obcego - głównie niemieckiego - kapitału. Interes tego kapitału nie zawsze jest zbieżny z polską racją stanu. Stąd pomysł budowy portu w Gdyni, stanowiącego realne zagrożenie dla interesów niemieckich portów, byłby zapewne nieustannie hejtowany przez media kontrolowane przez niemiecki kapitał

Warto mieć tego świadomość i brać poprawkę na niektóre narracje kreowane przez polskojęzyczne media.
Obśmiewanie i hejtowanie idei uwzględniających polską rację stanu jest w interesie zagranicy. Im więcej osób o tym wie, tym skuteczność takich "dywersji" jest mniejsza.

 

Inspiracja: fraterpafnutz (Twitter.com)
  

wpis z dnia 19/10/2016       

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

* * *

Dołącz do nas!