niewygodne.info.pl

 

     Jak sędziowie zablokowali wyjaśnienie prywatyzacji polskiego sektora bankowego. Warto poznać tę zadziwiającą historię

piątek, 16.09.2016 r.

  

foto: sk8geek (Flickr.com / CC by SA 2.0) / Lukas Plewnia (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Śp. Józef Oleksy, w przypływie szczerości, wyznał kiedyś jedną ważną rzecz o pierwszych latach istnienia III RP: "Przekręty szły, tak... w bankach zrobiono krętactwo, tylko naukowe! W całej Europie nie ma drugiego kraju, który by tak lekkomyślnie sprzedał banki". W marcu 2006 roku Sejm powołał komisję śledczą, która miała wyjaśnić okoliczności prywatyzacji sektora bankowego w Polsce. I nagle wszystkie siły rzuciły się, aby tę komisję uwalić i skompromitować, a ostateczny cios nadszedł ze strony sędziów Trybunału Konstytucyjnego!

 

Sejmowa komisja śledcza do zbadania rozstrzygnięć dotyczących przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działań organów nadzoru bankowego po 4 czerwca 1989 roku została powołana w marcu 2006 r. Za powołaniem tej komisji głosowali posłowie PiS, PSL oraz nieistniejących już w głównym życiu politycznym LPR i Samoobrony. Przeciwko byli posłowie PO i SLD.

          

r e k l a m y


       

Celem tej komisji miało być w istocie wyjaśnienie jak doszło do skandalicznej prywatyzacji polskiego sektora bankowego z lat 90-tych i początku dwutysięcznych. Jak to się stało, że za stosunkowo niewielkie pieniądze stał się on niemal w większości kontrolowany przez podmioty z zagranicy? 

Pod lupę miały być wzięte w szczególności prywatyzacje następujących banków:
Pekao, Handlowego, Wielkopolskiego Banku Kredytowego, Banku Zachodniego, Banku Śląskiego. Ponadto komisja miała się zająć okolicznościami powstania Banku Inicjatyw Gospodarczych, przyczynami upadłości Banku Staropolskiego oraz Pierwszego Komercyjnego Banku w Lublinie. W pierwszej kolejności jednak posłowie chcieli się zająć sprawą założonej przez Leszka Balcerowicza fundacji CASE i ewentualnego konfliktu interesów, w jaki miałby on popaść jako przewodniczący komisji nadzorującej banki, które finansowały założoną przez niego fundację.

Kiedy posłowie podjęli pierwsze działania, a do ich rąk zaczęły spływać dokumenty dotyczące prywatyzacji,
nagle wielkie larum wzniosły media i politycy związani z okrągłym stołem, że oto cała ta komisja jest bez sensu, bo miałaby wyjaśniać "normalne procesy" związane z transformacją gospodarczą. Posłowie PO złożyli nawet do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie czy uchwała Sejmu powołująca komisję śledczą ds. prywatyzacji polskich banków jest zgodna z Konstytucją.

  

r e k l a m y


 

Trybunał stanął na wysokości zadania. Jak to bywa w takich przypadkach (gdy zagrożone są interesy wąskiej grupy pomysłodawców III RP) zadziałał szybko i zdecydowanie. Sędziowie uznali, że z siedmiu punktów określających kompetencje komisji śledczej, aż cztery miały być w całości niezgodne z Konstytucją, a trzy częściowo niezgodne! W takich okolicznościach dalsze funkcjonowanie tej komisji nie miało racji bytu. Zbadanie i opisanie procesów prywatyzacyjnych polskiego sektora bankowego okazało się niemożliwe. 

 

Temat "krętactwa naukowego" (słowa Oleksego) musiał pozostać tematem tabu

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

yyy

R E K L A M Y

a

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP