Komisja Wenecka chętnie przyjeżdża do Polski. A czy była już w Austrii, gdzie elity próbowały sfałszować wyniki wyborów i wbić nóż w serce demokracji?
wpis z dnia 14/09/2016

foto: fdecomite (Flickr.com / CC by 2.0)

Przedstawiciele Komisji Weneckiej uwielbiają przyjeżdżać do Polski - kraju, w którym demokracja ma się świetnie i nic jej nie zagraża, a szerokim łukiem omijają miejsca, gdzie rzeczywiście dochodzi do niepokojących sytuacji. Czy Komisja zawitała już do Austrii, gdzie z uwagi na masowe fałszerstwa wyborcze przeciwko prawicowemu kandydatowi będzie trzeba powtórzyć II turę wyborów prezydenckich? Kiedy przedstawiciele Komisji pojadą w końcu do Turcji, aby z bliska ocenić ograniczanie praw i wolności przez Erdogana??!
                           

r e k l a m y


            

Przypomnijmy: Podczas odbywających się w maju wyborów prezydenckich w Austrii, Norbert Hofer - znienawidzony przez Brukselę przedstawiciel krytycznej wobec UE austriackiej prawicy - przegrał z przedstawicielem Zielonych różnicą zaledwie 31 tys. głosów. Problem w tym, że podczas liczenia głosów nie uwzględniono aż 47 tys. kart do głosowania z regionu Karyntii, czyli wyborczego bastionu Hofera. Z czasem na jaw zaczęły wychodzić kolejne przekręty wyborcze, które przy różnicy zaledwie 31 tys. głosów mogły mieć kolosalne znaczenie dla ostatecznego wyniku wyborów. Tamtejszy Trybunał Konstytucyjny nie miał wyboru - z uwagi na skalę stwierdzonych nieprawidłowości musiał orzec o powtórce II tury wyborów. 

Powstaje pytanie -
jak do tego niewątpliwie barbarzyńskiego ataku na fundamenty demokratycznego państwa prawa odnieśli się przedstawiciele Komisji Weneckiej? Czy wysłali do Wiednia swoich obserwatorów? Czy ktoś z nich będzie obserwował II turę wyborów? Wszak skoro raz doszło do fałszerstwa, to czemu wynik wyborów nie miałby być zmanipulowany po raz kolejny?

Austria to jedna kwestia.
W zasięgu zainteresowania przedstawicieli Komisji Weneckiej powinna być również Turcja (jest członkiem Rady Europy). Co jednak słyszymy z ust Thomasa Markerta - sekretarza Komisji Weneckiej? - "Nasi koledzy zostali uwięzieni. Wśród nich dwóch sędziów tureckiego Trybunału Konstytucyjnego. Niestety nie mamy mandatu by zajmować się sytuacją w Turcji, bo Rada Europy utrzymuje nieformalne kontakty z rządem prezydenta Recepa Erdogana. To jest powodem braku reakcji na łamanie praworządności w Turcji". Tak, że tego...

Jaki morał wypływa z zachowania przedstawicieli Komisji Weneckiej? Ano taki, że najłatwiej robić z siebie bohatera broniąc czegoś, co nie jest zagrożone...

 

Źródło: Oficjalnie podważone wybory prezydenckie w Austrii! Liczne nieprawidłowości i błędy a wygrał kandydat lewicy (wPolityce.pl)
Źródło: Twitter.com

 

wpis z dnia 14/09/2016   

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

* * *

Dołącz do nas!